eCig Hellas

Specjalna salonowa sofa dla firmy Vapelab
Awatar użytkownika
lesstro
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 269
Rejestracja: 14 gru 2016, 11:10
Punkty reputacji: 395
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 113 razy
Otrzymał podzięk.: 203 razy
Płeć: Mężczyzna

eCig Hellas

Postautor: lesstro » 02 paź 2019, 18:40

Postanowiłem pomóc zrobić tu trochę porządku. Mam nadzieję, że Piotr się nie pogniewa. Logicznym wydaje się tworzenie osobnych wątków dla każdego z producentów aromatów, jak ma to miejsce w sklepie. Dopisywanie wszystkiego do ogólnego wątku "Aromaty z vapelab.pl" przekroczyło już chyba barierę zdrowego rozsądku, tym bardziej, że jesteśmy właśnie w zakładce Vapelaba. Jeśli nabroiłem, to proszę Zielonych o moderację.
Ale do rzeczy. Na wstępnie wstawiam dwa własne wpisy z innego forum z przed ponad roku z okazji re-premiery eCiga w Polsce, za sprawą Piota z @
Awatar użytkownika
VapeLab
, a właściwie premiery, bo kiedyś były to liquidy, a teraz aromaty. Może niektórzy nie czytali, a pomyślałem, że chyba warto mieć wgląd w całościowy obraz w jednym scalonym wątku, więc taka mała incepcja.

Witam. Jako (prawdopodobnie) inicjator całej akcji z Ecig Hellas, chciałem się podzielić moimi oryginalnymi zapiskami rankingowymi sprzed 5. lat. Może pomogą innym w wyborach. Miałem wtedy już swojego pierwszego RTA (SQuape V1) i na nim testowałem smaki. Zaznaczam, że są to moje bardzo subiektywne i osobiste preferencje, no i poza tym minęło 5 lat, zmienił się styl wapowania i sprzęt więc to tylko wspomnienia. Jeszcze krótka legenda: ++ super; +- dobry albo jest coś w nim intrygującego; -- zdecydowanie na nie.

WHITE LABEL
Ace N.1 ++
Camtel +- (fajny zapach dymu)
Platinum Virginia +- (za słodki)
Kentuky++ (neutralny smak)
Latakia +- (orientalny)
USA Mix ++ (neutralny)
Old Harbor ++ (neutralny)
Astor +- (perfumy, sztuczny smak)
Tuba Libre -- (sztuczny smak)
RY +- (neutralny, lekko słodki)
RY4 +- (neutralny)

RED LABEL
Red Sancho ++
Dark Smoke -+ (ostry imbir)
Nocturne -- (alkoholowy)
Domino Red -- (mydliny)
Havana Dry -- (szambo)

BLACK LABEL
Blondy -- (nijaki)
Firecracker -- (ogórek)
French Pipe -- (szambo)
Pine Havana -- (alkoholowy)
ColoRado ++ (smak tytoniowy orientalny dym)

Listę moich pewniaków pod zamówienie opublikuję w osobnym poście. Trzeba to ogarnąć na spokojnie. Poza tym chciałem zauważyć, że wiele z aromatów jest mocno skoncentrowana (2-2,5%), to też ważne, będzie więcej liquidu :-)


Pora na wrażenia po latach, ale wpierw, dla kronikarskiego obowiązku, kilka danych technicznych. Rozrobione ściśle wg zaleconych przez producenta stężeń. Baza 50/50. Czas leżakowania (tak się złożyło, że aż) 8 tygodni. Testowane na SQuape E (SS 316L, 0,3 ohma, Native Wicks - Platinum, TC 210 st., 21-24 W). Przetestowałem, co następuje: Red Sancho, ColoRado, Ace N.1, Camtel, Kentuky, USA Mix, Old Harbor, Lacky Straike, Winzton i Latakia.

Wrażenia ogólne. Wszystkie liquidy klarowne lub lekko zabarwione. Nie zaśmiecają zbytnio grzałki. Smaki nienachalne, wręcz delikatne i niedrażniące. Brak jakichś sztucznych czy chemicznych posmaków. Zero pyrazyny, orzeszków ziemnych, karmelu itp. wynalazków. Zasadniczo wszystko mi smakuje. Zapachy pary raczej neutralne i miłe dla otoczenia, nie to co Freedom albo Longhorn od Halo'a, które nawet ciężko jest wywietrzyć. Generalnie mogę powiedzieć, że, jak dla mnie, to znakomite tytoniówki w stylu tzw. "all day vaping". Proste, subtelne, aczkolwiek nieoczywiste smaki (no może oprócz Lataki), które się nie nudzą. Miałem zamiar napisać kilka słów o każdym ze smaków, ale szczerze mówiąc, nie wiem w jaki sposób, bo nie są to charakterystyczne smaki typu "tytoń z suszoną śliwą okraszonej słonym karmelem". Może bardziej wysublimowani w smaku znawcy dadzą radę. Jak dla mnie, to smaki bliżej niedefiniowalne ale smaczne.

Reminiscencja. Cały czas nad Ecigami ciążyło widmo pytania, czy po paru latach ewolucji wapingu nie straciły swojego uroku? Krótko, moim zdaniem nie. Zasadniczo mam to, czego oczekiwałem. No może jakieś małe niuanse, które wynikają chyba raczej z zawodności mojej pamięci albo z tego, że kiedyś wapowało się na mniejszym MTL'u i innym setupie. Dla mnie, dalej jest to ten sam Ecig, a ja jestem w hellenistycznym raju i nie wiem, jak do tej pory mogłem się bez niego obyć. Jedno rozczarowanie, żeby nie było zbyt pięknie, to Latakia, pomietam fajny orientalny smak, a teraz to lekko przypalony wafelek albo popcorn.
Trzeba tez zauważyć, że 5 lat temu na tle powszechnie królujących liquidów znad Żółtej Rzeki, Ecig wyróżniał się wyraźnie. Przy obecnym zalewie setek marek liquidów i premixów, jest jedynie jednym z wielu możliwości, aczkolwiek w temacie tytoniówek może śmiało stawać w szranki z innymi.
A na bezludną wyspę zabrałbym: ColoRado, Ace N.1, Red Sancho, Camtel, no i może jeszcze Lacky Straike.

Logistyka. Padło pytanie ze strony pana Piotra, co dalej z Ecigami? Więc tak, kupiłem 10 buteleczek, rozrobiłem z każdej po 5ml, zeszło ponad 2 litry bazy. Biorąc pod wzgląd moje zużycie oraz inne ulubione smaki w tzw. międzyczasie, to na pół roku mam spokój, a w zapasie aromaty na następne pół roku, także dopiero za rok coś bym znowu zamówił. Ponadto nie mam wiedzy, jaki procent wśród klientów Vapelaba, stanowią permanentni tytoniożercy i czy utrzymywanie w ofercie szerokiej (a mają tego ponad 60 aromatów) czy nieco mniejszej gamy Eciga ma sens. To już pozostawiam w gestii pana Piotra. Przecież zawsze możemy chyba zrobić jakieś zbiorowe zamówienie.

Reasumując, pychota, mniam mniam i polecam!


Teraz mamy na tapecie następną szóstkę tytoniówek od Hellasa, więc krótka recenzja, wrażenia i oczywiście moja osobista subiektywna ocena. Postanowiłem zachować system minusików i plusików.
Arabian Na początek mała niespodzianka, liquid jest różowy, niczym różowe wino, serio. Druga niespodzianka, pierwszy buch - kurczę, znam ten smak... ale z kuchni. Smak przypominający liść laurowy lub ziele angielskie z niektórych potraw, które gotowała kiedyś moja mama. Być może jest jakaś arabska potrawa o smaku tych przypraw, ale arabskiego tytoniu to za nic nie przypomina. Może ktoś lubi takie dziwaczne smaki, dla mnie porażka.
Ocena --
Tu mała dygresja. Po tym doświadczeniu, gotowy jestem na ponowne testowanie aromatów, które odrzuciłem te kilka lat temu. Na zasadzie kamienia odrzuconego przez budujących. Gorzej chyba nie może być.
Borum Breef owocowo-ziołowy, lekko słodki. Jakby mieszanka egzotycznego owocu i redbulla.
Ocena --
Co do tych dwóch aromatów powyżej, to że Grecy zakwalifikowali je jako tytoniówki, to spore nadużycie.
Divino Cigar Prawdziwe cygaro miałem w ustach może ze dwa razy w życiu i to bardzo dawno temu, ale z tego co moje zwoje smakowe zapamiętały, to mamy tu autentyczny delikatny takowy smak właśnie. Szkoda tylko, że para nie roztacza aromatu prawdziwego cygara, no ale pomarzyć można. Abstrahując od wątku cygarowego, jakbym nie wiedział, jak smakuje cygaro i zakryliby mi etykietkę z nazwą, to sam smak w sobie jest bardzo fajny i aromatyczny. Przy następnej dostawie poproszę tematycznie o Royal Cigar i Cigarillo, tak mi zasmakowało.
Ocena ++ (plus mały plusik, bo trafia do mojego top ten)
Maxx Blend Smak leciutki, prawie niewyczuwalny, aż sprawdzałem czy dałem dobre stężenie, które trzeba zwiększyć chyba do 5%. Taki rozrzedzony mix Ace No 1 i Apache od Atmosa. Całodzienne wapowanie bez nadmiernego angażowania kubków smakowych.
Ocena ++
Prince Bardzo intensywny mocno ziołowo-metaliczny smak. Taka podrasowana kopia ichniego Kentucky na sterydach. Jeśli ktoś lubi ten smak, to chyba można poeksperymentować z mniejszym stężeniem. Po pewnym czasie zażywania nawet, nawet.
Ocena -+
Tile Mild Dość złożony i nieoczywisty smak, ale nie nachalny, w stylu eCiga. Lekko słodko-owocowy plus tytoń plus burbon, chyba. Przyjemnie się to smakuje. Niestety pozostawia w chmurce charakterystyczną kwiatową woń znaną z Longhorna czy Freedoma od Halo, ale tutaj bardzo delikatnie.
Ocena ++

Podsumowanie. Z poprzednia dziesiątką nie miałem żadnych problemów i mój pozytywny stosunek do nich jest w mocy do dziś. Tutaj zaczęły się niestety małe schody. Ale warto było, chociażby ze względu na wyłuskanie perełki w postaci Divino Cigar. Także, jestem gotowy na kolejny eksperyment z nowymi uczestnikami, za jakiś czas oczywiście. I to by było na tyle, dziękuję za uwagę.

p.s. Czekam z ciekawością na opinie o nie-tytoniówkach eCiga, które Piotr puścił w obieg.
SQ [WAPER] Obrazek

Awatar użytkownika
VapeLab
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 329
Rejestracja: 19 lut 2019, 12:59
Punkty reputacji: 645
Lokalizacja: Poznań / Pniewy
Podziękował: 134 razy
Otrzymał podzięk.: 365 razy
Płeć: Mężczyzna

eCig Hellas

Postautor: VapeLab » 08 paź 2019, 01:40

Bardzo dziękuję @
Awatar użytkownika
lesstro
za podzielenie się opiniami na temat kolejnych tytoni i rzeczy podających się za tytonie od eCiga, jak również za nowy temat związany z tą firmą.
Niewątpliwie emeryci i renciści EIN pamiętają pierwsze pojawienie się na naszym rynku liquidów od Hellasów, co odnotowane zostało pismem klinowym na "trawniku".
Nie bez powodu był to dość głośny wówczas temat, gdyż liquidy te łamały całkowicie konwencję dostępnych na naszym rynku płynów stanowiąc tym swoistą odmianę od wyspowych wypełniaczy kartomizerów, clearomizerów i kajtków pierwszej generacji. Niemniej nie czas tutaj na wspominki, choć jest to zawsze wdzięczny temat, gdyż rok temu zostały wciągnięte
do oferty tradycyjnie przy pomocy gróźb tego Pana powyżej. Niestety jak zauważyliście eCig zmienił ceny, co było dla mnie szokiem i kilka razy logowałem się i wylogowywałem, myśląc, że to jakiś błąd systemu. Cena uległa zmianie o 3 zł netto, niemniej już nie mordowałem jej bardziej przy pomocy VATu, więc stanęło na 18,90 i mam nadzieję, że Grecy zaprzestaną łatać swój kryzys podnoszeniem cen.

Ale jak już tutaj jestem to pomijając kwestię tytoni, gdyż te tradycyjne, które znamy były maglowane już wiele razy (ale nadal zachęcam do dzielenia się opiniami, gdyż jest to jedyne sensowne miejsce, żeby zebrać tę wiedzę na nowo), to chciałbym dodać słów kilka o tych magicznych samplach, które ruszyły w obiegówkę.
Byłbym chory, gdybym sam sobie ich nie ugotował tak więc na samym wstępie przedstawię kilka propozycji, które zapadły mi w pamięć :-P

Żeby nie przynudzać, wszystkie zrobiłem wg zaleceń producenta plus mały naddatek, co by zniwelować różnice w zastosowanej bazie (70VG30PG).
Całość kopcona na starożytnym parowniku Vapor Giant v2.5, prymitywna grzałka typu Clapton 1 Ohm :smile:

PINACOLADA
Gdzieś tam, kiedyś tam wspominałem, że chciałbym mieć w ofercie Pinacoladę jaką znam z Muellermilka i jakby za sprawą zrządzenia losu eCig podesłał mi takową w samplach.
Śmiem twierdzić, że jest to najlepsza jaką do tej pory inhalowałem i bardzo zbliżona do tego co szukam a wręcz powiedziałbym, że jest to 1:1 odpowiednik owego produktu mlecznego.
Szanowni Państwo, możecie mnie przekonywać, że mam spaczony gust, ale ja to chcę i nie odpuszczę, muszę to mieć (ach i te 200 ml z jednego aromatu aż cieszy gębę :ok: ).

PLUM
A oto przed nami pojawiła się śliwka. Pisałem już na ogólnym forum, że smakuje mi tak samo jak takie suszone figi, co kiedyś (a może nawet i teraz) można było kupić w takim jakby kółku, zwinięte sznurkiem wewnątrz. Miała być to śliwka, ale cóż, jest to bardziej figowe niż ich aromat fig, który również był w tej samplowej paczce. Myślę, że jest to mój drugi faworyt w zestawieniu.

LEMON
Czy są tu jacyś fani Lime od Atmos Laba? Jeśli tak, to mam dla Was kolejnego bożka. Tak jak staram się omijać limonki tak tutaj dostałem niemal jakby mokrą ścierą w twarz od intensywności tego aromatu. W porównaniu z AL - eCig zdecydowanie zrobił to lepiej. Dla eksperymentu dolałem również do tego trochę posmaku cukierkowego, który również
dołączyli do paczki i wyszła z tego na prawdę fajna landryna limonkowa. Uwaga! Sam cukierek jako aromat jest kiepski i służy moim zdaniem tylko jako dodatek do mieszanki!

GUAVA
@
Awatar użytkownika
Tommy Black
Myślę, że ten Pan miałby tu co nieco do powiedzenia i w tej kwestii się zgadzamy - petarda :ok:

Podsumowując:
Nigdy nie spodziewałem się, że eCig ma tak fantastyczne owoce. Dla mnie jest to całkowicie zaskoczenie i na pewno przy kolejnym zamówieniu, chciałbym powiększyć ofertę właśnie o nie :mrgreen:

Aha i jedna jeszcze rzecz, ale to moje prywatne zdanie:
Hellasi za cholerę nie potrafią robić deserowych aromatów. Wszystkie smakują jak memeja bakaliowa i czego nie tknę to mam wrażenie, że przed chwilą było coś podobnego.
Może nie mam szczęścia ale już ich dość sporo przetestowałem no i za nic nie znalazłem niczego, co by miało ręce i nogi :(
mattoid1973
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 14 paź 2019, 16:51
Punkty reputacji: 67
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podzięk.: 74 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: eCig Hellas

Postautor: mattoid1973 » 14 lis 2019, 20:02

To ja sobie pozwolę na pewną uwagę. Tytoniówki od EH należą do nich ulubionych, ale chciałbym polecić szczególnie Pine Havana. Pierwszy raz spotkałem się z tym znakiem robiąc zakupy u E-Jacka (pewnie niektórzy znajdą i pamiętają). Zachwycił mnie wtedy ten liquid i gdy w vapelab-ie zobaczyłem aromat, to kupiłem. Smak nadal wspaniały, choć trzeba przyznać, że jeśli chce się go wapować stale, to smak lekko zanika. Dla mnie super jako np. wieczorna celebra. Szczerze polecam.
Awatar użytkownika
Superlux
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 587
Rejestracja: 29 lip 2019, 20:21
Punkty reputacji: 619
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 617 razy
Otrzymał podzięk.: 316 razy
Płeć: Mężczyzna

eCig Hellas

Postautor: Superlux » 14 lis 2019, 20:45

Red Sancho, wapowałem zanim ostatecznie przeszedłem na owoce, słodycze itp itd. Nie potrafię opisać bo było to ponad sześć lat temu ale był to wtedy chyba najbardziej chwalony liquid od EH. Zamówię go niedługo...kiedy będę miał wolne butelki :mrgreen: .



:beer:
Błogosławiony Raidy który stworzył Gienka. Amen. :vampire:

Wróć do „Vapelab w Salonie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość