Tobacco Bastards

Specjalna salonowa sofa dla firmy Vapelab
Awatar użytkownika
VapeLab
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 508
Rejestracja: 19 lut 2019, 12:59
Punkty reputacji: 1158
Lokalizacja: Poznań / Pniewy
Podziękował: 307 razy
Otrzymał podzięk.: 623 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: VapeLab » 08 sty 2020, 13:41

Od czasów eCig Hellas i Pluidu na trawniku, nie przypominam sobie czegoś, co jest tak kontrowersyjne jak te aromaty :hihi:

Ja w weekend wrzucę swoją recenzję Whiskey od TB, bo mój się już pędzi od momentu przyjścia. Oczywiście już zalewałem, ale to był świeżak i dopiero nabiera rumieńców :)
Pachnie zacnie (smak na razie za bardzo nieułożony, za młody), tylko pytanie, czy będą z tego ludzie?
Myślę, że niebawem poznamy również opinię ojca prowadzącego ten temat, ciekawa konfrontacja się szykuję :)

Awatar użytkownika
lesstro
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 354
Rejestracja: 14 gru 2016, 11:10
Punkty reputacji: 760
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 184 razy
Otrzymał podzięk.: 316 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: lesstro » 08 sty 2020, 19:06

VapeLab pisze:Myślę, że niebawem poznamy również opinię ojca prowadzącego ten temat

Oj to chyba w lutym dopiero. Właśnie butelczyna wylądowała w paczkomacie. Ale oczywiście, nie omieszkam. Póki co, tylko ten nr mnie intryguje, ciekaw jestem, co autor miał na myśli.
:cycki: :palicygaro: :evil_dance:
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
VapeLab
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 508
Rejestracja: 19 lut 2019, 12:59
Punkty reputacji: 1158
Lokalizacja: Poznań / Pniewy
Podziękował: 307 razy
Otrzymał podzięk.: 623 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: VapeLab » 08 sty 2020, 21:54

@
Awatar użytkownika
lesstro
No ja tylko powiem tyle, że w teście "z łapy do papy" czuć przede wszystkim whiskey ale kiedy ten sam test przeprowadzam już z gotowym, trochę odleżanym liquidem,
to czuję tak jakby uderzenie Jagermeistra (to pewnie przez ten imbir, chociaż nie ma za dużo wspólnego z trunkiem z jeleniem), później szkocką a na końcu hmmm... kremowe coś?
Trudny temat, ja dopiero wracam z rekonwalescencji języka, bo przed Świętami straciłem całkowicie smak ale już jest prawie ok. Więc opcje klasycznie są dwie - albo urwie mi przyrząd do siedzenia albo czeka go podróż do oceanu. Trochę szkoda, że nie zrobili czegoś na wzór "ojca chrzestnego", whiskey i nuty amaretto, chociaż przez chwilę bym poczuł się jak Marlon Brando :P

No nic, poczekam do weekendu, przygotuję grunt w parowniku i rozpocznę lanie testowe. W dniu dzisiejszym z całkowicie przeźroczystej barwy pojawia się już słomkowa, więc wszystko zmierza ku dobremu :)
Awatar użytkownika
lesstro
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 354
Rejestracja: 14 gru 2016, 11:10
Punkty reputacji: 760
Lokalizacja: Elbląg
Podziękował: 184 razy
Otrzymał podzięk.: 316 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: lesstro » 09 sty 2020, 09:00

Dobra whiskey wymaga czasu, dlatego jest taka dobra. Cieszmy się, że mamy wersję single malt i że aniołki nam nic nie podbierają. :hihi:
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
gemino
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 338
Rejestracja: 03 lut 2016, 15:48
Punkty reputacji: 130
Lokalizacja: Pabianice
Podziękował: 2263 razy
Otrzymał podzięk.: 319 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tobacco Bastards

Postautor: gemino » 12 sty 2020, 23:10

13- Cohiba - Napewno jest to tytoniówka o posmaku cygara. Jak dla mnie można zwiększyć dozowanie o jakieś 2 procent. Nadaje się do dłuższego wapowania
Moja ocena 8/10
Wapowane na Horus RTA
Grzałka i bawełna takie jak na zdjęciach
Rozrobiona 11-11-2019
Stężenie 60/40 1mg
CDNObrazekObrazek

Wysłane z fona
Obrazek
Awatar użytkownika
VapeLab
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 508
Rejestracja: 19 lut 2019, 12:59
Punkty reputacji: 1158
Lokalizacja: Poznań / Pniewy
Podziękował: 307 razy
Otrzymał podzięk.: 623 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: VapeLab » 12 sty 2020, 23:13

No nic, czas nastał, więc recenzja Whiskey Oak No.69 musi się napisać :)

Na początek kilka bzdur technicznych:
- kopcone na SX Q Class mini z (uwaga) Kylinem v2 [mam przerwę od Vapor Gianta - nie chcę mi się wymienić grzałki],
- oporność 0,8 Ohm, 20 Watt (4,10 V); braid coil, czy jak to się tam nazywa,
- baza 70VG/30PG 6 mg, stężenie 8%, leżakowane 10 dni.

Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do aromatów alkoholowych, gdyż nie nigdy nie potrafiły odzwierciedlić prawdziwego alkoholu.
Prócz tego żyję nadal złymi wspomnieniami z aromatem Decadent Vapours - Cognac. Kilka lat temu zalałem sobie nim pełen
parownik na szybko, bez testów, bo dostałem informację, że muszę jechać na porodówkę... Nie dość, że spędziłem tam 20 godzin to
dodatkowo miałem tylko ten koniak... No cóż, nigdy mnie o niego nie proście jakby co :P

Ale...

Pierwsze co poczułem po otwarciu butelki nowego Tobacco Bastardsa był faktycznie zapach whisky z mocnymi dębowymi akcentami.
Mój ulubiony test "z łapy do papy" również pozwolił mi przypuszczać, iż może klątwa w końcu pryśnie i będę mógł się cieszyć
alkoholem chociaż w takiej formie.

O ja głupi...

Jak już zapewne wiemy, prócz samego whisky powinien tam być jeszcze tytoń, imbir i parę deserowych bzdurek, które można wyczytać sobie z obrazka.
Niestety tutaj całkowicie się rozczarowałem. Na wdechu niewiele czuć. Dopiero na wydechu otrzymujemy miks dębowy z elementami
alkoholowymi, lecz całość okraszona jest jakby takim specyficznym kremowym posmakiem, który całkowicie nie licuje z kompozycją.
Moim zdaniem, jeśli już robimy takie połączenie, to bardziej ucieszyłbym się z dodatku Amaretto, co by uzyskać coś a'la ulubiony drink
Pana Brando (tak, tak, "Ojciec chrzestny" się kłania) lub innego ziołowego przysmaku z jeleniem na okładce :)

Ale to jeszcze nie koniec, bo jestem hardy i cały boży weekend spędziłem z numerem 69 :diabel:

Natchnienie przyszło do mnie niespodziewanie w środku nocy w oczekiwaniu aż piec łaskawie się odpali i żebym mógł wziąć prysznic
chociaż w letniej wodzie. W końcu dotarło do mnie otrzeźwienie, jakbym dostał mokrą ścierą w twarz! Już wiem co autor miał na myśli!
Otóż proszę Państwa, Whiskey Oak jest niczym innym jak idealnym tytoniem typu burley!

Chwila przerwy, bo wylałem właśnie pół kawy na bluzę, żona mnie udusi...

Tak więc, po pierwsze i ostatnie - musimy przestać myśleć o tym, czym miał być ten smak i spojrzeć na niego z drugiej strony.
To jest burley, czyli tytoń którego nigdy nie lubiłem, ale udało się go rozpoznać. Jeżeli rozpatrzymy ten aromat
pod tym kątem, to zdaje się być bardzo zbliżonym odpowiednikiem owego tytoniu, ale w wersji dość niedojrzałej, gdy jeszcze
jest prawie że zielony. Jeżeli ktoś jest fanem tego typu zieleniny cygarowej, to będzie zadowolony, gdyż
sam w sobie jest wyważony i delikatny, jeśli natomiast ktoś szuka prawdziwie męskich wyzwań, nie znajdzie ich tutaj.

Gdybym oceniał wg opisu producenta, dałbym aż 3/10, ale jeśli oceniałbym go jako burley, to wtedy 7/10, więcej nie może dostać.
Gdyby imitował Virginię to dla zasady jedno oczko wyżej by poszło :P

I to tyle, ciekaw jestem kolejnych opinii nie tylko Whisky ale również pozostałych z serii, więc do boju Salonowicze :palicygaro:

PS. Wątpię, żeby się zmienił z czasem, gdyż testowałem go po trochu codziennie i większych różnic nie zauważałem.
Magpieman
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 161
Rejestracja: 08 lis 2019, 21:58
Punkty reputacji: 960
Lokalizacja:
Podziękował: 108 razy
Otrzymał podzięk.: 314 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: Magpieman » 12 sty 2020, 23:48

VapeLab pisze:Ale to jeszcze nie koniec, bo jestem hardy i cały boży weekend spędziłem z numerem 69


Swoją drogą masz kondycję kolego...pozazdrościć ... młodość czy niebieskie tabletki? :)
nester
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 14 paź 2019, 21:01
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Holandia
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: nester » 13 sty 2020, 13:02

Ja z ciekawości zamówiłem te whisky z racji tego, że szukam od dawna dobrego liquidu z nutą alkoholową. Na jakieś objawienie raczej nie liczę :-D
Mam wrażenie że Flavor monks, jak wiele innych firm, tworzy jedną bazę tytoniową i na jej podstawie robi 10 różnych aromatów, które to różnią się tylko jakimiś detalami, ale jak komuś smak tej bazy nie podchodzi to od razu całą linię może wylać do kibla. No wyjątkiem tutaj jest tylko tobacco bourbon, przez jakiś czas namiętnie go rozrabiałem, ale mi się przejadł ;)
Awatar użytkownika
VapeLab
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 508
Rejestracja: 19 lut 2019, 12:59
Punkty reputacji: 1158
Lokalizacja: Poznań / Pniewy
Podziękował: 307 razy
Otrzymał podzięk.: 623 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: VapeLab » 13 sty 2020, 22:19

@
Awatar użytkownika
nester
Hmmm można nawet odnieść takie wrażenie, więc liczę, że improwizacja się uda a ja za to odkryłem chęć zbudowania sobie "Ojca chrzestnego" ale na bazie tytoniu,
ale muszę poczekać za whiskey od Atmosa i może Amaretto jakieś dobre uda się wyczarować :lol:
Znając życie pewnie nic z tym nie zrobię bo czasu mi i tak braknie... :(
jaaano
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 144
Rejestracja: 07 lis 2018, 18:57
Punkty reputacji: 80
Lokalizacja:
Podziękował: 10 razy
Otrzymał podzięk.: 62 razy
Płeć: Mężczyzna

Tobacco Bastards

Postautor: jaaano » 13 sty 2020, 22:39

nester jak to mówią "żeby życie miało smaczek raz bourbon'ik raz bobas'ek" i Panie proszą Panów i w kółeczko :lol:
Czy to że tej zimy nie ma zimy powoduje że wampiry maja loty wcześniejszą porą >:

Wróć do „Vapelab w Salonie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość