Słuchawki Marshall Major III Bluetooth

Przenośne, multimedialne urządzenie, łączące w sobie funkcje telefonu komórkowego i komputera czyli to czego potrzebujemy. A ponieważ nie zawsze wiemy czego potrzebujemy to mamy to subforum.
Regulamin forum
O czym jest to subforum to już wiadomo. A skoro wiadomo to pisujemy tu tylko o tym. Telefony mamy wszyscy, a teraz będziemy mogli o nich porozmawiać i być może dowiedzieć się czegoś nowego.
Awatar użytkownika
DamianGR
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 1166
Rejestracja: 18 lip 2015, 21:50
Punkty reputacji: 1057
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 756 razy
Otrzymał podzięk.: 1254 razy
Płeć: Mężczyzna

Słuchawki Marshall Major III Bluetooth

Postautor: DamianGR » 25 wrz 2021, 19:47

Ja posiadam Beyerdynamic DT-150 . Wyglądam w nich jak czołgista. Ale przy odsłuchu audio są standardem. Spełniają swoje zadanie. Skutecznie odcinają mnie od świata zewnętrznego i wiernie przekazują sygnał audio do moich uszu. No może bas jest ciut podbity.Obrazek
Awatar użytkownika
Robson
Donator
Donator
Posty: 762
Rejestracja: 10 lis 2019, 15:25
Punkty reputacji: 3127
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 1329 razy
Otrzymał podzięk.: 1108 razy
Płeć: Mężczyzna

Słuchawki Marshall Major III Bluetooth

Postautor: Robson » 26 wrz 2021, 00:36

Słuchawek używam już coraz rzadziej. Ale, bywają dni, że odpływam w nich w moje transcendentalne światy. ;)
Posiadam obecnie Denon DN-HP1000 - krew leci z uszu gdy zarzucam "psytrance" albo jakieś chore techno.
Obrazek
Kupiłem je kiedyś jako używane, pady przydałoby się już wymienić, na dorwanie pałąka niestety nie ma szans, chyba go czymś owinę.

Obrazek

A do spokojnej muzyki używam Sennheiser HD540 reference II, z czasów kiedy to Sennheiser był niemiecki a AKG - austriackie...
Przy odpowiednim torze audio w tych słuchawkach można usłyszeć jak pianista przełyka ślinę podczas koncertu fortepianowego.
Zdjęcie z netu, bo nie chce mi się iść do drugiego pokoju i grzebać w kartonie. :D

Obrazek

Mam gdzieś chyba jeszcze zakopane Beyerdynamic DT770 PRO - fajne, studyjne monitory. Niestety aktualnie mam tylko stare foto, bo nie chce mi się grzebać po moich kartonach z bambetlami. Obrazek

Obrazek

Ale słuchawki to nie wszystko, ważny jest w zasadzie cały tor audio, żeby cieszyć się muzyką.
Bawiłem się kiedyś trochę w DIY, lutowałem różne pierdółki, robiłem rekabling, własne interkonekty na kablach z najczystszej miedzi - czasem metr takiego kabla kosztował ponad 100 PLN i więcej, wiem, byłem chory, nawet uważałem się w pewnym momencie za audiofila :blush: :lol: itd.

Obrazek

Do budowy zawsze starałem się używać wyszukanych, precyzyjnych no i przy okazji drogich komponentów: rezystory - Dale, Mills, Kiwame, kondensatory Nichicon for Audio, Jantzen, WIMA czy parowane Rubycon Black Gate (cena tych ostatnich, nawet z wylutu do dziś mnie zabija :lol: ) itd.

Kilka pierdół znalezionych na HDD.
Popularny kiedyś klon Lehmann`a:

Obrazek

W ładnej dużej obudowie, gdzie jest bardzo dużo "audiofilskiego powietrza", no i potencjometr - "czarny Alps" (nie pamiętam modelu, musiałbym rozkręcić obudowę), który kiedyś kosztował mnie tyle, co dziś dobre zasilanie na DNA. :facepalm:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nawet interkonekty "produkowałem" w ładnym oplocie, i kable USB łączące np DAC z PC przez wewnętrzny port, jakby ktoś chciał umieścić DAC`a wewnątrz komputera. Obrazek

Obrazek
Obrazek

Ale w końcu nadszedł czas na otrzeźwienie i powrót na Ziemię ;) i tak powstał wzmacniacz słuchawkowy The Wire SE-SE V2, wg projektu opc z diyAudio. Malutki, praktycznie w pełni na elementach SMD, na bardzo fajnym buforze LME49610 i op-ampach LME49990, które notabene stosowane są w wielu drogich, hi-endowych konstrukcjach audio.

Obrazek

To wszystko kończy się, a w zasadzie zaczyna (zależy od której strony toru audio spojrzeć ;)) na DAC`u na układach CM6631A i ESS ES9023 - tanim, ale do dziś mogącym spokojnie stanąć w szranki ze sprzętem z wysokiej półki. ;) Nie wspomnę już, że jakość brzmienia tej niepozornej kostki wciąga nosem chyba większość kart audio dostępnych do PC, a o śmiesznych "niby hi-endowych" integrach pokroju ALC1200 nawet nie wspominam. ;)

Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam! Obrazek

PS A na koniec test, z przymrużeniem oka a raczej ucha (nie wiem czy YT przetwarza poprawnie wszystkie częstotliwości), jak chcecie realnie się zbadać to musicie złożyć wizytę u jakiegoś audiologa-laryngologa.
https://www.youtube.com/watch?v=-WOKgWYUIMA
Obrazek
Mirage DNA75C / Hyperion DNA100C / Odin DNA250C / GRUS ArcticFox / Hcigar Aurora
Aromamizer: Plus V2 + Supreme V3 + GLAZ Mini / Mesh PRO RDA / Reload S RTA
kangaroo
Płeć: nieokreślona

Słuchawki Marshall Major III Bluetooth.

Postautor: kangaroo » 26 wrz 2021, 10:02

Azgar pisze:
Nie męczy cię czasem bycie uwiązanym na kablu?

Ja dopiero w połowie 2019 roku kupiłem pierwsze słuchawki bluetooth, to był strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o wygodę użytkowania.


Mam najzwyklejsze Bluedio TM za stówę, ale wiem że do kabla już nie wrócę. Lubię wszystko co bezprzewodowe. :bor:
Awatar użytkownika
Superlux
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 1700
Rejestracja: 29 lip 2019, 20:21
Punkty reputacji: 3707
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 3102 razy
Otrzymał podzięk.: 1350 razy
Płeć: Mężczyzna

Słuchawki Marshall Major III Bluetooth

Postautor: Superlux » 26 wrz 2021, 12:01

Mam nadzieję że moje zaczną obumierać nieco później, w 50-tym roku życia doszedłem do dźwięku o częstotliwości 20 Hz... nie było łatwo ale uważam że to także kwestia ciężkiego, treningu, bardzo dobrego sprzętu i referencyjnej jakości nagrań. Bawię się w to od ponad 30 lat. Za dzieciaka były Grundigi, Maje, Jole i Kasprzak... szybko zamieniony na kombajn Diory ale obok był też sprzęt mojego brata. Ojciec przeszmuglował mu do Polski prawdzwego Revoxa. Na przełomie lat 70/80- tych był to prawdziwy hit. Niejeden dobry winyl chował się ze wstydem po dywan.... i do dzisiaj tak bywa. A co wtedy robi płyta cd ? Chowa się za szafę... :lol:
Kumpel nagrał bratu znajomka który za tego szpulowca zaproponował mu minimalnie przechodzony zestaw - integra plus odtwarzacz kasetowy Bang & Olufsen, ojciec szykował właśnie bratu najnowsze Altusy...i cały czas piszemy o latach 80tych. Odwodziłem go od tej wymiany gdyż sam stawałem się młodym melomanem... ale w latach 80tych takie marki jak ww duńska firma czy japońskie Nakamichi, Revox zresztą też. To był ówczesny high end, high end jak na polskie warunki. Oczywiście nikt jeszcze wtedy nie słyszał o sprzęcie takich firm jak np. - Wadia, McKintosh, Krell, Mark Levinson...

Mój alternatywny wybór był prosty, winyli słuchałem na bardzo dobrym wówczas (!!!) polskim Danielu. Bardziej ambitny rock chodził mi nieźle na sprzęcie brata... ale tylko wtedy kiedy nie było go w domu. :lol: Ojciec połowę się dorzucił ale i tak porobiłem trochę na budowie, trochę w tartaku... a nawet barankowałem dom. :-D Wszystko po to żeby kupić sobie wieżę Technicsa.... bo kumpel miał i był w śiódmym niebie, i był ale on słuchał max - Marilion, Republiki, J.M. Jarre' a, Oldfielda, Rolling Stones czy takie tam inne. Byłem tak podniecony przesłuchaną u niego płytą Fisha i jego kolegów że wybór mógłby być już tylko jeden. Baltona i to dobrze zaopatrzona miała "aż " sześć sensownych wież - dwa Technicsy, jedno Sanyo i jakieś odpady od Hitachi , Saby i Schneidera. Mieli jeszcze coś ze dwa razy droższego ale nazwy nie pamiętam.
To nie było złe, ale moje kasety i płyty cd z muzyką klasyczną potrzebowały czegoś więcej, dużo więcej. Czasami Bank & Olufsen czynił szlachetne próby, no i Daniel trzymał jakoś fason przy winylach.

I wtedy się zaczęło, poszukiwania... Przez ostatnie 30 lat kupiłem bardzo mało sprzętu, za to bardzo dużo wymieniłem lub sprzedałem ... a później znów kupiłem. Oczywiście prawie wszystko są to troszeczkę starsze modele, już przechodzone. Poluję na okazje. W ostatnim czasie tylko kino domowe i jedna para kolumn zostały zakupione jako nowe. W całym domu znajduje się łącznie 7 zestawów głośników, każdy podpięty pod własny tor. M in. dzięki temu moi synowie mogą szybciej zrozumieć czym się różni muzyka nagrywana na odperdol ( nawet gdy ten muzyk dostał pińćset nagród Grammy) od tej którą nagrywają muzycy... z misją, czyli misjonarze. :-D
Oczywiście Oni na tym całkiem niezłym sprzęcie ( NAD i Creek) też odpalają sobie jakiś najprostszy rap, itp, itd... Ale czasami coś im sprzedam, ostatnio dwie płyty Davisa i po jednej Markusa Millera i Praxis... ledwo to przeżyli ale część bardzo im się spodobała. Wieczorkiem koncercik na DVD - Rammstein jako katharsis :-D albo Kraftwerk z Londynu, pod kieliszek półsłodkiego wina... synkowie leją Colę. :lol: Wiem na jakim są etapie więc niuansów historii muzyki klasycznej na razie nie wychwycą ale przygotowuję im program z historii jazzu, z nieśmiałymi wrętami dotyczącymi podobieństw z muzyką rosyjską przełomu wieków i międzywojnia, poważną amerykańską klasyką tamtego czasu, z bluesem czy z z rockiem które gdzieś w ok. lat 60-tych dzięki ciężkiej pracy tzw. alternatywnych, poszukujących nowych środków wyrazu klasyków rozpoczynających w latach 40-tych eksperymenty z muzyką elelektroniczną (ukoronowaniem była wówczas muzyka Stockhausena, Xenakisa, Berio i jeszcze kilku innych).... wzbogacili swoje instrumentarium. Stąd Hancock, Correa, Mahavishnu, nieco późniejszy Miles... Oczywiście wszystko na spokojnie i na luzie, z dużą dozą humoru... zero nadętych wykładów. No ale trzeba ich powoli cywilizować. :good: :-D


Mam nadzieję że mnie nie znienawidzą. :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
eSCe
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 416
Rejestracja: 16 lis 2019, 21:01
Punkty reputacji: 684
Lokalizacja:
Podziękował: 147 razy
Otrzymał podzięk.: 285 razy
Płeć: Mężczyzna

Słuchawki Marshall Major III Bluetooth

Postautor: eSCe » 27 wrz 2021, 18:36

@
Awatar użytkownika
Robson

Szalejesz, zgadza się, że ważny jest cały tor ale trzeba to jeszcze wszytko być w stanie usłyszeć. Moje uszy niestety nie były w stanie usłyszeć istotnych różnic przy kombinacjach podobnych do twoich i dałem sobie spokój.

@
Awatar użytkownika
Superlux

Miałem trochę ze sprzętów Technicsa, wartych uwagi było tylko kilka modeli z najwyższych serii AA oraz niektóre SUV, bodajże jeżeli jeszcze dobrze pamiętam no i oczywiście klasyczny dwuklockowy wzmacniacz. Reszta modeli to taka średnia półka, papierowe brzmienie. Sprzedałem 2 wieże od nich i kupiłem interfejs studyjny Focusrite z dwoma parami słuchawek.

Jedynie co zostawiłem z sentymentu to:
Obrazek
Obrazek

Tapnięte z Mi Note 10 Pro

Wróć do „Smartphony”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość