E-papierosy szkodzą mniej niż zwykłe?

Komentarze, fakty i mity o e-papierosach z Salonu Rozchmurzonych
Awatar użytkownika
basika
Doradca
Doradca
Posty: 2622
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1195
Lokalizacja: Lubin
Podziękował: 3323 razy
Otrzymał podzięk.: 4253 razy
Płeć: Kobieta

E-papierosy szkodzą mniej niż zwykłe?

Postautor: basika » 19 lis 2017, 21:01

Zrzut-ekranu-2017-11-13-o-13.08.45.jpg


Rzadko, za rzadko trafiają się w naszej prasie tak wyważone, poparte badaniami artykuły o e-papierosach, dlatego pozwaliłam sobie zacytować kilka obszernych fragmentów.

Próba ustalenia, który produkt - z zasady niezdrowy - jest "zdrowszy", powinna być z góry uznana za nieporozumienie.
Choć koncerny produkujące nowoczesne wersje tradycyjnych papierosów przekonują, że są one mniej szkodliwe niż zwykłe papierosy i co więcej - da się ich stanowisko potwierdzić naukowo - dalej jednak nie zmieni to faktu, że lepiej w ogóle nie palić - niż sięgać po coraz to nowe "zabawki" dla palaczy - chyba że chcemy dzięki nim rzucić nałóg.
Wtedy rzeczywiście zdecydowanie lepiej sięgać po takie "nowoczesne" metody palenia niż po zawierające 5,6 tys. związków chemicznych (w tym 40 rakotwórczych i ponad 400 groźnych dla zdrowia) tradycyjne papierosy. Przyjrzyjmy się dokładnie, co na ten temat mówią wyniki badań.

W Polsce badania na temat wpływu na zdrowie e-papierosów w porównaniu do tradycyjnych przeprowadził prof. Andrzej Sobczak z Zakładu Szkodliwości Chemicznych i Toksykologii Genetycznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Potwierdził, że e-papierosy są zdecydowanie mniej szkodliwe niż te tradycyjne - to jednak wcale nie oznacza to automatycznie, że nie mają negatywnego wpływu na nasz organizm. Dlaczego?
W zwykłych papierosach można zidentyfikować ponad 400 bardzo groźnych dla zdrowia substancji. Z ponad 5,6 związków chemicznych, które w nich występują - ponad 40 uważa się za rakotwórcze. Liquid e-papierosów odparowywany podczas palenia, oprócz nikotyny, gliceryny, glikolu propylenowego i wody zawiera z kolei nie więcej niż 10 składników, które zdaniem prof. Sobczaka, można uznać za szkodliwe dla zdrowia.

W tradycyjnym papierosie - w przeciwieństwie do jego elektronicznej wersji - znajduje się m.in. tlenek węgla, który nie dość, że utrudnia oddychanie, to na dodatek zaburza funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego i powoduje przemianę hemoglobiny w karboksyhemoglobinę.
Czy można zatem uznać, że e-papieros jest bezpieczniejszy dla naszego zdrowia niż jego tradycyjna wersja?

Do takiego wniosku przychyliło się brytyjskie Ministerstwo Zdrowia, które opierając się na wynikach badań opublikowanych na łamach British Medical Journal (uważanych za największe w historii) uznało oficjalnie, że:

„E-papierosy stały się skutecznym narzędziem do rzucenia palenia dla 1,5 mln Brytyjczyków. Widzimy, że liczba palaczy maleje gwałtownie, szczególnie wśród świeżo upieczonych dorosłych. Zachęcamy wszystkich, którzy borykają się z nałogiem, do spróbowania e-papierosów.”

Public Health England (PHE) - odpowiednik naszego resortu zdrowia - przedstawił nawet w tym roku raport dowodzący, że w porównaniu do tradycyjnych wyrobów tytoniowych, szkodliwość e-papierosów jest aż o 95 procent niższa. Prof. John Newton z PHE stwierdził w nim, że "vaping" (palenie papierosów elektronicznych) i związany z nim stopień szkodliwości dla naszego zdrowia, stanowi zaledwie ułamek tego, co mogą wyrządzić nam negatywne skutki palenia zwykłych papierosów.
Zdaniem prof. Newtona "e-papierosy są obecnie najbardziej popularnym sposobem na wyjście z nałogu nikotynowego, a połowa wszystkich palaczy próbujących rzucić palenie w zeszłym roku w Wielkiej Brytanii, zrobiła to używając papierosów elektronicznych".

Nie wszystkie badania są jednak tak optymistyczne dla użytkowników e-papierosów - a zwłaszcza substancji smakowo-zapachowych, zawartych w e-liquidach.
Naukowcy z Roswell Park Cancer Institute dowodzą, że najgorszy wpływ ma na nas e-liquid o smaku wiśniowym, w którym stężenie toksycznego aldehydu jest nawet do 45 razy wyższe niż w pozostałych 145 rodzajach wkładów, poddanych przez nich analizie pod kątem zawartości substancji toksycznych (w 108 liquidach zidentyfikowano zbyt wysoki poziom aldehydu benzoesowego).

Mimo że elektroniczna wersja papierosów wygrywa w starciu z tradycyjnymi odpowiednikami, to jednak, jak dowodzą naukowcy z Portland State University w Stanach Zjednoczonych, nie są wolne od szkodliwych składników. Zawarty w nich benzen jest silnie toksyczny a jego wdychanie grozi m. in. białaczką i niewydolnością szpiku kostnego.
Mimo że zawartość tej substancji może się różnić w zależności od urządzenia, jakie używamy, to jednak szacuje się, że w jednym e-papierosie zawierającym kwas benzoesowy (lub benzaldehyd) jest kilka tysięcy razy więcej benzenu niż w przeciętnie zanieczyszczonym powietrzu.

Nie potwierdzają tego z kolei wyniki badań Greków z Centrum Chirurgii Serca im. Onassisa w Atenach, którzy po przeanalizowaniu składu powietrza w pomieszczeniu, w którym przez 5 godzin palono e-papierosy, nie potwierdzili w nim zawartości zarówno nikotyny, jak i tlenku węgla. Co więcej, zdaniem zespołu, którym przewodził dr Konstantinos Fersalinos, było ono nawet czystsze niż te, którym można oddychać w centrach wielkich miast. Grekom udało się także potwierdzić, że palacze elektronicznej wersji papierosów są znacznie mniej narażeni na choroby układu krążenia niż uzależnieni od tradycyjnej wersji tych używek.

Oprócz e-papierosów palacze mogą korzystać także z nieco bardziej nowoczesnych "gadżetów". Przez ostatnich 12 miesięcy polscy naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk sprawdzali, w jaki sposób na tkanki oskrzeli wpływa dym z papierosa hybrydowego IQOS - reklamowanego jako "zdrowsza wersja e-papierosów".
Ze względu na to, że urządzenie to nie wytwarza ani dymu ani popiołu (tylko aerozol), ma być aż 90 proc. mniej szkodliwe niż tradycyjne papierosy.
Granty na badania nad ich wpływem na zdrowie wyłożył koncern Philip Morris (właściciel marki Malboro).
Co udało się im ustalić? Testy okazały się pomyślne dla systemu IQOS. Areozol wytwarzany prze hybrydowe wersje papierosów był znacznie mniej toksyczny niż dym papierosowy oraz mniej uciążliwy dla osób narażonych na skutki biernego palenia.

Jedno jest pewne - zdrowiej w ogóle nie palić - zarówno tradycyjnych papierosów, jak i wszelkich "nowoczesnych" wersji elektronicznych czy hybrydowych. Choć zdania na temat tego, które z nich są najbardziej szkodliwe, są podzielone - lepiej nie uzależniać się od żadnej z tych używek.

Przy okazji tego artykułu, przypominam, że nasz kolega @
Awatar użytkownika
miblah
pokusił się na porównanie IQOS z e-papierosami o czym możecie przeczytać tutaj:
viewtopic.php?f=20&t=2898
Całość:
http://zdrowie.radiozet.pl/W-zdrowym-ci ... niki-badan
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Wróć do „Fakty i mity o e-papierosach - Komentarze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość