MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Komentarze Medycyna i e-papierosy z Salonu Rozchmurzonych
Awatar użytkownika
bo71rys
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 268
Rejestracja: 30 wrz 2018, 15:13
Punkty reputacji: 1251
Lokalizacja: London
Podziękował: 733 razy
Otrzymał podzięk.: 433 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: bo71rys » 13 lis 2020, 22:34

Obrazek

Coś ostatnio nie mam zdrowia, i to dosłownie.

Jeśli miewacie migreny, albo podejrzewacie, że Wasz ból głowy nie jest zwyczajny, to ten wpis jest dla Was. Bo migrena nie jest przywilejem szlachty!

Otóż w środę rano, obudziłem się z potwornym bólem głowy. Ból pulsujący, umiejscowiony nad prawą skronią.
Pomyślałem, ja, wielki chłop nie dam się byle czemu, to pewnie chwilowe i poszedłem normalnie do pracy.
Tragedia, :facepalm1: Cały dzień łeb mnie napierdzielał, żadne prochy nie pomagały (a pochłonąłem ich aż nadto).
Czwartek, mówię sobie, pewnie zaraz minie. Niestety, dotrwałem tylko do połowy dniówki i jazda na ostry dyżur.
Tam, 6 godzin i diagnoza: migrena.
Co? Ja? Skąd? Ale jak to, to nie jest choroba przewidziana dla szlachty? Niestety, nie jest.
Dla pewności, lekarz zalecił powrót do szpitala następnego dnia (czyli dziś).
Ponownie szpital, od 9:00 do 14:00.
Najpierw badanie krwi, oczekiwanie na wyniki, konsultacja z lekarzem, zlecenie kolejnych badań, tym razem tomografia komputerowa głowy.
W międzyczasie miałem też test na COVID-19. Kto miał, ten wie, że nie jest komfortowe badanie. Pobrano mi wymaz z gardła i z nosa. Przy czym, z nosa tak głęboko, że miałem wrażenie, jakby mi mózg łaskotali, natomiast z gardła, hmm... Myślę, że od "drugiej strony" byłoby krócej. :lol:
Swoją drogą to dziwne, nosimy maseczki, bo podobno wirus jest w wydychanym przez nas powietrzu, a do badania pobierają nasze "wnętrzności". Ślina by nie wystarczyła?

Dalej: ponowne czekanie na swoją kolej, sama tomografia, oczekiwanie na wyniki i znowu lekarz. Tym razem inny.
Kamień z serca, z mózgiem wszystko w porządku (baliśmy się jakiegoś krwiaka, tętniaka, wiecie?). Na szczęście nic groźnego. Przy okazji widziałem swoje pozapychane zatoki.
Jeszcze przed tym ostatnim badaniem, lekarz podejrzewał jakieś nieznane powikłania po zastrzyku w oko, lub po prostu coś, co byłoby związane z zatokami.
Wszystko zostało wykluczone. Ale potwierdziła się wczorajsza diagnoza: migrena. :szok1:

Czym się różni migrena od zwykłego bólu głowy? Już śpieszę z wyjaśnieniami.

Zwykle migrenę poprzedza aura, czyli połowiczne widzenie albo "błyskawice" w polu widzenia, zaburzenia równowagi, szumy w uszach.
To też światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki i zapachy.
Po ustąpieniu złego widzenia, zwykle następuje silny ból. Czasem aż do wymiotów. Może utrzymywać się kilka dni, jednak często ustępuje po około 72 godzinach.

Jak sobie pomagać?

1. Lekarstwa. Wszelkiego rodzaju proszki przeciwbólowe, a w PL tabletki "MIGEA".
2. Ciemność. Zasłaniamy żaluzje, zasłony, opuszczamy rolety, ewentualnie opaska na oczy.
3. Cisza i spokój. Słuchawki na uszy bez muzyki, stopery, żona w drugim pokoju, ostatecznie poza domem. >:
4. Nawodnienie. Jeśli dodatkowo jesteśmy wrażliwi w tych dniach na zapachy i smaki, najlepsza jest zwykła woda.
5. Abstynencja nikotynowa. Ci, którzy palą "śmierdziele"(a jest tu kilku w Salonie :bicz: ), na te kilka dni odstawić, waperzy, jeśli muszą, to "zerówki".
6. Leżenie. Jeżeli możemy sobie na ten luksus pozwolić, to jak najwięcej.
7. Unikanie stresu. Przydatne, nie tylko przy migrenie.

Chyba wystarczy, bo się strasznie rozpisałem, ale jest to dla mnie nowość i uczę się tej choroby.
Bardzo pomogły mi koleżanki pielęgniarki, lekarki pracujące zarówno w Polsce, jak i tu, w Wielkiej Brytanii.

Czy są wśród Nas osoby dotknięte tą przypadłością?
Kto ma migrenę, lub myśli że miał, niech podzieli się doświdczeniami związanymi z tą chorobą.
Jak Wy sobie z nią radzicie?

Za wszelkie wskazówki i rady, z góry dziękuję.
Pomoże to w przyszłości i mi, i zapewne wielu z Nas.

Pochmurnie :smoke: pozdrawiam.
***** ***
:D Obrazek

od 14 kwietnia 2015 ani jednego analoga

Awatar użytkownika
bulit73
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 825
Rejestracja: 14 paź 2019, 17:09
Punkty reputacji: 1674
Lokalizacja: Trójmiasto
Podziękował: 2729 razy
Otrzymał podzięk.: 722 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: bulit73 » 13 lis 2020, 23:07

Ciesz się,że mieszkasz w UK. Wszystkie badania i diagnoza w ciągu jednego dnia.
U nas na samą tomografię poczekałbyś kilka miesięcy. Aczkolwiek też jest to jakaś metoda. Parę razy taki ból i sam dochodzisz do tego, że masz migrenę. :-D
Obrazek
Awatar użytkownika
bo71rys
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 268
Rejestracja: 30 wrz 2018, 15:13
Punkty reputacji: 1251
Lokalizacja: London
Podziękował: 733 razy
Otrzymał podzięk.: 433 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: bo71rys » 13 lis 2020, 23:27

bulit73 pisze:Ciesz się,że mieszkasz w UK. Wszystkie badania i diagnoza w ciągu jednego dnia.


To fakt, ja na tutejszą służbę zdrowia nie narzekam.
Chociaż wielu z nich drwi, że tylko Paracetamolem leczą.
Nie dają natomiast, jak polscy lekarze, antybiotyków jak Tic Tac'i. :-D
No i każdy lek na receptę, jest w tej samej cenie.
Czy to antybiotyk, czy inny, każdy kosztuje £9,15.
No i prawdą jest, że jak już zaczynają leczyć, to wszystko masz na miejscu. I przy tym bardzo grzecznie do pacjenta, wręcz w doopsko włażą. :lol:
***** ***
:D Obrazek

od 14 kwietnia 2015 ani jednego analoga
Awatar użytkownika
Superlux
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 1072
Rejestracja: 29 lip 2019, 20:21
Punkty reputacji: 1643
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 2020 razy
Otrzymał podzięk.: 718 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: Superlux » 14 lis 2020, 00:06

My ( tzn ja i moja żona ) jako zubożała szlachta :-D cierpimy ( a w moim przypadku - cierpieliśmy na migrenę ). Ja przechodziłem to jako dziecko pomiędzy 8 a 12-tym rokiem życia, natomiast moja żona cierpi od 30-tu lat. Potworny ból i ciągłe wymioty ale załatwiłem leki nasenne i po pierwszych atakach....kiedy nie ma już czym wymiotować podaję jej trochę większą dawkę, popija wodą ( tylko woda, inne płyny = wymioty v2 ). Zaciemniony pokój, zmoczony lodowatą wodą ręcznik na czoło....i lulu. Nic tak nie pomaga jak w miarę długi, głęboki sen. No niestety, żona jest weteranką przeróżnych kuracji i nic tak nie pomaga jak to i ....o tym poniżej. :D

Poza tym oczywiście - cisza, spokój, Migea lub inne podobne środki. Napisałbym jeszcze o sexie :lol: , róbmy to częściej....migrenowcom to pomaga. :cycki:




:beer2:
Obrazek
Awatar użytkownika
bo71rys
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 268
Rejestracja: 30 wrz 2018, 15:13
Punkty reputacji: 1251
Lokalizacja: London
Podziękował: 733 razy
Otrzymał podzięk.: 433 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: bo71rys » 14 lis 2020, 00:17

Superlux pisze:Zaciemniony pokój, zmoczony lodowatą wodą ręcznik na czoło....i lulu. Nic tak nie pomaga jak w miarę długi, głęboki sen. No niestety, żona jest weteranką przeróżnych kuracji i nic tak nie pomaga jak to i ....o tym poniżej. :D

Poza tym oczywiście - cisza, spokój, Migea lub inne podobne środki. Napisałbym jeszcze o sexie :lol: , róbmy to częściej....migrenowcom to pomaga. :cycki: :beer2:


Mam wszystko, co potrzeba, oprócz Migea. Nawet taki ręcznik znalazłem, tylko muszę go sobie zmoczyć. :lol:

Jeszcze raz dzięki.
PS. Ja na szczęście nie miałem wymiotów.

:friends:
***** ***
:D Obrazek

od 14 kwietnia 2015 ani jednego analoga
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 3431
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 9920
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2902 razy
Otrzymał podzięk.: 4227 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: Haze » 14 lis 2020, 00:48

bo71rys pisze:Zwykle migrenę poprzedza aura, czyli połowiczne widzenie albo "błyskawice" w polu widzenia, zaburzenia równowagi, szumy w uszach.

Tak, te zaburzenia widzenia itd. to się chyba nawet nazywa "aura migrenowa". Od tego się zaczyna, a potem dochodzi jeszcze dość drastyczne napierdalanie bólem głowy. Mnie dopada to kilka razy w roku i JEDYNY (dla mnie) sposób to przeleżenie/przespanie 1-2 godziny - wtedy przynajmniej przechodzą te mroczki przed oczami, a zostaje tylko łeb, z reguły nawet do następnego dnia. O ile mi wiadomo to współczesna nauka (która rozpracowała ludzkie DNA i posłała ludzi w kosmos) nie zna ani przyczyn, ani metod wyleczenia tego czegoś ...
Obrazek
Awatar użytkownika
Bogu
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 127
Rejestracja: 28 wrz 2020, 13:22
Punkty reputacji: 521
Lokalizacja: Hull
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 145 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: Bogu » 14 lis 2020, 01:29

Z tego co wiem, migreny z aurą są dość rzadkim zjawiskiem i trzeba mieć predyspozycje. Osobiście znam może ze 4 osoby mające migreny z aurą. Ja jestem jedną z nich i w momencie pojawienia się plamki, łykam przeciwbólowe na zapas, bo wiem co się zbliża. W szczytujacym momencie tracę 3/4 wzroku, a po 15 minutach zaczyna się koszmar który jedynie można przespać. Dzień wyjęty z życia. Moja mama, babcia i prababcia miały to samo. Genetyczne? Na szczęście zdarza się to raz na 2-3 miesiące.
Żona mojego kolegi traci wzrok całkowicie. Mało tego, w jej sytuacji zdarza się to kilka razy na miesiąc. Nie zazdroszczę.

Sent from my LYA-L09 using Tapatalk
Zapraszam na kanał <<NA WYDECHU>>

Codzienny setup:
Minikin v2 + Supreme V3
Pulse V2 + Frankencurve
Topside + Asgard
Soulkeeper + Wasp Nano S
Awatar użytkownika
Krasnal45
Moderator
Moderator
Posty: 3176
Rejestracja: 20 cze 2015, 08:38
Punkty reputacji: 2843
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 1322 razy
Otrzymał podzięk.: 2822 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: Krasnal45 » 14 lis 2020, 08:03

Hmm...mroczki w oczach, czy też aura (zwał jak zwał), dopada mnie to raz na dwa-trzy miesiące. Trwa kilkanaście minut i przechodzi. O dziwo, ból głowy bardzo sporadycznie i raczej dość łagodny, ale nie zawsze tak bywało. W wieku 25-35 lat, pamiętam bóle były potworne. W tym czasie zacząłem jednak leczenie schorzeń kręgosłupa przy pomocy między innymi dużych dawek Diclaca (silny lek przeciwbólowy) które brałem przez dość długi okres czasu. Nie wiem jaki to miało związek, ale od tego czasu, właściwie mogę dziś powiedzieć, że nie wiem co to ból głowy. Pozostały tylko od czasu do czasu te mroczki...
__________________________________
Obrazek
__________________________________
Od 22.02.2013 bez analoga w paszczy
Awatar użytkownika
edarek
Moderator
Moderator
Posty: 1396
Rejestracja: 06 sty 2020, 14:39
Punkty reputacji: 1636
Lokalizacja: Trzebież
Podziękował: 980 razy
Otrzymał podzięk.: 727 razy
Płeć: Mężczyzna

MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: edarek » 14 lis 2020, 09:38

Ja Wam szczerze współczuję. Nie wyobrażam sobie, co przechodzicie. Nie mam raczej migrenowych ataków, a jak wieczorem zaczyna mnie boleć głowa, to od razu łykam przeciwbólowe, bo wiem, co będzie rano i raczej mam spokój.
Obrazek
Cold Steel 100, Odin 100, Kroma - R, Tesla WYE 85W, Argus GT
Intake, Core, Blotto, Destiny, Ares 2, Recurve RDA

__________________________
Obrazek
Tak w przybliżeniu
Awatar użytkownika
DooshPastesh
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 1411
Rejestracja: 03 paź 2018, 10:59
Punkty reputacji: 3119
Lokalizacja: Gizycko
Podziękował: 523 razy
Otrzymał podzięk.: 1137 razy
Płeć: nieokreślona

Re: MIGRENA - to nie przywilej szlachty

Postautor: DooshPastesh » 14 lis 2020, 09:55

Moja żona i siostra cierpią na bardzo silne migreny. Żona ma "aury migrenowe", cierpi jej wzrok i ma zaburzenia koncentracji i błędnika. Ogólnie w trakcie migreny przestaje być zdatna do użycia. Ani samochodem nie pojedzie, ani wiele nie zrobi. Siostra z kolei, cierpi na bardzo silne bóle. w skali 1/10 to będzie ze 30.
Od jakiegoś czasu obydwie leczą się z migren poprzez stosowanie CBD. Żona to tak nie za często stosuje, raczej objawowo i też z tego powodu za wielkich efektów nie ma. Siostra systematycznie wapuje CBD w niewielkich dawkach przez cały dzień i efekty są spektakularne. Z dwóch migren w tygodniu ma jedną na dwa miesiące. Co ciekawe, obydwie uważają, że CBD nie działa objawowo na ból głowy, a zmniejsza częstotliwość ich występowania.

Tak na poprawę humoru:

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
- Panie doktorze, chyba mam migrenę.
Lekarz odpowiada:
- Migrenę to może mieć Angielska Królowa. Panią to po prostu łeb napierdala.

Badum tsss!
Don't drip and drive.

Wróć do „Medycyna i e-papierosy - Komentarze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość