Zamglony pokój a w nim...

Używamy naszych e-papierosów odpowiedzialnie! Wszystko, co warto wiedzieć o bezpieczeństwie...
Raz2trzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 02 kwie 2019, 08:27
Punkty reputacji: 6
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podzięk.: 23 razy
Płeć: Mężczyzna

Zamglony pokój a w nim...

Postautor: Raz2trzy » 30 cze 2019, 13:52

Może to znacie. Wasze przytulne cztery ściany, siedzicie wygodnie w miejscu wam bliskim, czujecie że to wasza ostoja spokoju. Lokum, w którym w końcu możecie odetchnąć.Macie czas dla siebie. Jedni czytają książki, drudzy dziergają na drutach, malują, a innych z kolei dopadł znak czasu - siedzą na kompach, przeglądając salon, ogrywają nowe tytuły na konsolach z uporem maniaka, albo oglądają dobry film bądź po prostu kolejny smętny program w telewizji (o co nas, waperów bym oczywiście nie osądzał. Nie od dziś wiemy, że jesteśmy kastą oświeconą, i trudne sprawy oglądamy co najwyżej w sytuacjach, kiedy to widzimy kolejnego człowieka z analogiem w paszczy, który to wieści nam - '' przestań się tym truć! '' ) A jedni są gdzieś pomiędzy. No ale ja nie dokładnie o tym, po prostu chciałem zrobić drobny wstęp. :lol: :D Zastanawia mnie, jaki wpływ na naszą elektronikę mają unoszące się kłęby gilceryny i glikolu. Wiadomo, po szybach widać, że się to w pewnym stopniu osadza. Nie chciałbym pewnego dnia odpalając PS z zamiarem rozkwaszenia kilku pikselowych wrogich ryjków w sposób bezpośredni dowiedzieć się, że sprzęt dokonał żywota.Może lepiej nie wapować przy konsoli, pc czy innej elektronice? *no_2* :bry:

Awatar użytkownika
mrkilusion
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 16 mar 2019, 22:29
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 12 razy
Otrzymał podzięk.: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Zamglony pokój a w nim...

Postautor: mrkilusion » 30 cze 2019, 14:04

Wiesz co, chmurzę dość często i dużo w mieszkaniu (dzięki Bogu kobieta się aż tak o to nie czepia, mimo że pali zwykłe papierosy), i zauważyłem tylko jeden niuans, a odnosi się on do osadzania się na oknach, stają się delikatnie jakby zamglone, jakby brudnawe, ale sprzęt elektroniczny chodzi bez zarzutów i już od dłuższego czasu nie było z tym problemów. Szybę wystarczy przetrzeć i wszystko bangla jak banglało. ^^
Awatar użytkownika
Tomba
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 216
Rejestracja: 21 maja 2019, 15:29
Punkty reputacji: 181
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 123 razy
Otrzymał podzięk.: 166 razy
Płeć: Mężczyzna

Zamglony pokój a w nim...

Postautor: Tomba » 30 cze 2019, 14:51

Nie mają żadnego wpływu. Tak samo jak na trzęsienia ziemi, ocieplający się klimat, łysienie czy dziury w zębach.

Edit: No dobra. Po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że jednak mają wpływ na ocieplanie się klimatu, bo produkcja i transport wszelakich dóbr ma na to wpływ.
*czajniczek* od 15.05.2009 i zero analoga w paszczy
Lazarus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 11 cze 2019, 21:17
Punkty reputacji: 4
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podzięk.: 9 razy
Płeć: Mężczyzna

Zamglony pokój a w nim...

Postautor: Lazarus » 30 cze 2019, 15:19

Paliłem w czterech ścianach robiąc Londyn z pokoju do czasu aż mój laptop przestał działać. Oddany na gwarancje, okazało się że jest zalany (cała płyta główna i wszytko co w środku było w mieszance gliceryny z glikolem) lepka, tłusta i słodka para powoli kondensowała się w laptopie który ją zasysał i zasysał przez dwa lata aż w końcu przestał działać. Oczywiście laptop przeznaczony do grania tak więc pracując był stale gorący. Od tamtej pory pełen przeciąg latem jak palę w pokoju, zimną ograniczam się do szpary w oknie przez którą wydmuchuję dym. *czajniczek*

PS. Kolega wspomniał o osadzaniu się na oknach, u mnie tylko zimą kiedy w mieszkaniu jest cieplej niż na zewnątrz.
Raz2trzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 02 kwie 2019, 08:27
Punkty reputacji: 6
Lokalizacja: Sosnowiec
Podziękował: 26 razy
Otrzymał podzięk.: 23 razy
Płeć: Mężczyzna

Zamglony pokój a w nim...

Postautor: Raz2trzy » 30 cze 2019, 15:33

Lazarus pisze:Paliłem w czterech ścianach robiąc Londyn z pokoju do czasu aż mój laptop przestał działać. Oddany na gwarancje, okazało się że jest zalany (cała płyta główna i wszytko co w środku było w mieszance gliceryny z glikolem) lepka, tłusta i słodka para powoli kondensowała się w laptopie który ją zasysał i zasysał przez dwa lata aż w końcu przestał działać. Oczywiście laptop przeznaczony do grania tak więc pracując był stale gorący. Od tamtej pory pełen przeciąg latem jak palę w pokoju, zimną ograniczam się do szpary w oknie przez którą wydmuchuję dym. *czajniczek*

PS. Kolega wspomniał o osadzaniu się na oknach, u mnie tylko zimą kiedy w mieszkaniu jest cieplej niż na zewnątrz.

Tak właśnie myślałem, że nie może to być obojętne, zwłaszcza z uwagi na lepkość cieczy.

Wróć do „Bezpieczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość