Własne produkcje liquidowe...

Riccardo
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: Riccardo » 24 lis 2015, 21:45

gosiaby pisze: To, co mi najlepiej smakowało, robiłam z Vaping Zone, którego już chyba w kraju nie można kupić :(

To zainteresuj się Extreme Flavors z e-płyny. Niektórzy twierdzą, że to to samo, inni - że baaaardzo podobne :)

Awatar użytkownika
matatiti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 946
Rejestracja: 10 cze 2015, 15:31
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Ząbki
Podziękował: 1602 razy
Otrzymał podzięk.: 783 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: matatiti » 24 lis 2015, 23:06

gosiaby pisze:Czy ktoś z Państwa eksperymentował z aromatami MaiArt?

Konkretnie chodzi mi o dawkowanie procentowe MaiArtów. Na popularnym forum producent i użytkownicy podają dozowanie w kroplach. Ja, niestety, nie mam cierpliwości do robienia iluś tam różnych próbek i chciałabym od razu zrobić większą ilość liquidu - trudno i niepraktycznie odmierzać kilkadziesiąt malutkich kropelek.
Doświadczeni mieszacze poradzą sobie "na czuja" :D Ja do nich niestety nie należę :oops:


Gosiu, nie miałem jeszcze przyjemności obcować z tymi aromatami i być może sam ich twórca zabierze tu głos, podając dokładne dawkowanie w procentach, bo jest naszym stałym rezydentem, ale z własnego mieszalniczego doświadczenia mogę Cię poratować jedną dość skuteczną radą. Otóż musisz sobie przyjąć za zasadę, że 1% aromatu występującego w danej mieszance czy przepisie, to 2 lub 3 krople w zależności od zakraplacza danego aromatu. Ja od przed wojny stosuję przelicznik 3krople=1% i sprawdza mi się on z powodzeniem, choć wiem , że gdzieniegdzie niektórzy uznają 2 krople, a nawet 4. Stare porzekadło mieszalnicze brzmi, że "kropla kropli nie równa", ale nigdy się tym specjalnie nie przejmowałem i pewnikiem dla mnie są właśnie 3 krople = 1%.
Reasumując, jeśli już korzystasz ze strzykawek dajmy na to 2ml z podziałką co 0,1ml to mając przed oczyma przepis gdzie na 10ml buteleczkę ktoś daje:

Truskawka - 15 kropli
Brzoskwinia - 10 kropli
Jabłko - 6 kropli


to Twój przepis w przeliczeniu na procenty będzie wyglądał następująco:

Truskawka - 5% (5 kresek na podziałce)
Brzoskwinia - 3% (3 kreski na podziałce)
Jabłko - 2% (2 kreski na podziałce)

Jeśli chcemy umieszać większe ilości, to oczywiscie wszystko odpowiednio przeliczamy zwielokrotniając te ilości. Oczywiście podany przykład podałem dla strzykawek wyposażonych w podziałkę z kreskami co 0,1ml

Obrazek

Miłego mieszania ;)
:budda:
chomik
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: chomik » 25 lis 2015, 18:12

Witajcie

Dziś kolejne, sprawdzone przeze mnie przepisy znaleziony w sieci...

Frosty Kiwi Absinthe - Mnie smakował tak sobie, natomiast mój zięć był zachwycony ;)
4% Absinthe (TPA)
5% Kiwi Double (TPA)
1% Koolada (TPA)

Fall Orchard - Dla mnie OK
8% Apple (TPA)
6% Pear (TPA)
6% RY4 Double (TPA)

Kizmit - dla mnie OK
8% Green Apple (TPA)
4% Pear (TPA)

Smaczności ;)
chomik
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: chomik » 27 lis 2015, 11:13

Witajcie

Nie tak dawno przedstawiłem tutaj przepis o nazwie Girl Yeah:
2% Bergamot (INAWERA)
10% Black Tea (INAWERA)
3% Ethyl Maltol (INAWERA)
1% Orange (INAWERA)

Obiecałem również przedstawienie zmodyfikowanej wersji tego "sosu".

Oto i on:
2% Bergamot (INAWERA)
10% Black Tea (INAWERA)
3% Quince (TPA)
1% Orange (INAWERA)

Zamiast Ethyl Maltol dodałem aromatu Quince (Pigwa). Smakowo, pigwa "przykryła" gorzkawo-wytrawny smak Black Tea i lekko zamaskował pomarańczę. Herbata nabrała smaku bardziej zbliżonego - moim zdaniem - do herbaty Earl Grey (takiej zaparzonej, a nie aromatu). Całość nie jest słodka, a raczej wytrawna. Można - ewentualnie - dodać jeszcze Ethyl Maltol.

I jeszcze słówko o aromacie Quince - nie jest to tradycyjny, kwaśny smak pigwy. Ten aromat jest słodki z lekką kwaskowatością w tle. Jest dosyć mocny - solo zrobiłem w stężeniu 10%. Można go wapić samodzielnie. Jest całkiem smaczny ;)

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8835
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3236
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2424 razy
Otrzymał podzięk.: 7840 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: Tommy Black » 27 lis 2015, 12:01

chomik pisze:Nie tak dawno przedstawiłem tutaj przepis o nazwie Girl Yeah Obiecałem również przedstawienie zmodyfikowanej wersji tego "sosu".


Ale zapomniałeś go nazwać!

Może : Gryzoń Yeah ?
;) :)
chomik
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: chomik » 27 lis 2015, 12:05

Tommy Black pisze:
chomik pisze:Nie tak dawno przedstawiłem tutaj przepis o nazwie Girl Yeah Obiecałem również przedstawienie zmodyfikowanej wersji tego "sosu".


Ale zapomniałeś go nazwać!

Może : Gryzoń Yeah ?
;) :)


Tommy, dziękuję bardzo za przypomnienie *wino*

Faktycznie, nazwałem go Boy Yeah :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8835
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3236
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2424 razy
Otrzymał podzięk.: 7840 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: Tommy Black » 27 lis 2015, 12:47

chomik pisze:Tommy, dziękuję bardzo za przypomnienie Faktycznie, nazwałem go Boy Yeah


Jesteś okropnym,homofobicznym gryzoniem.Na dodatek zakłamanym i nie idziesz z duchem tych ,no...postępa i naprzoda... ;)
Nie mogłeś, oczywiście nie mogleś,nazwać go:

Gay Yeah ?
chomik
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: chomik » 27 lis 2015, 14:04

Tommy Black pisze:
chomik pisze:Tommy, dziękuję bardzo za przypomnienie Faktycznie, nazwałem go Boy Yeah


Jesteś okropnym,homofobicznym gryzoniem.Na dodatek zakłamanym i nie idziesz z duchem tych ,no...postępa i naprzoda... ;)
Nie mogłeś, oczywiście nie mogleś,nazwać go:

Gay Yeah ?


No faktycznie :facepalm: Mogłem... :facepalm:

Ale wiem, do czego zmierzasz... Chciałbyś, po prostu, bym nazwał tę miąchaninę Tommy Yeah i dlatego na mnie krzyczysz... :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8835
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3236
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2424 razy
Otrzymał podzięk.: 7840 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: Tommy Black » 27 lis 2015, 14:26

chomik pisze:Ale wiem, do czego zmierzasz... Chciałbyś, po prostu, bym nazwał tę miąchaninę Tommy Yeah i dlatego na mnie krzyczysz...


Cholera ,gryzoń, przy całym moim wewnętrzym spokoju i niebie nade mną upstrzonym srającym ptactwem,przy całej mojej nieśmiałości,
Ty wyobrażasz sobie, że ja mógłbym choć pomyśleć o tym,abyś nazwał ten boski płyn moim imieniem?
Ja? Którego imieniem nie nazwano jeszcze nic oprócz jednej marnej galaktyki?
;)
chomik
Płeć: nieokreślona

Re: Własne produkcje liquidowe...

Postautor: chomik » 27 lis 2015, 14:33

Tommy Black pisze:
chomik pisze:Ale wiem, do czego zmierzasz... Chciałbyś, po prostu, bym nazwał tę miąchaninę Tommy Yeah i dlatego na mnie krzyczysz...


Cholera ,gryzoń, przy całym moim wewnętrzym spokoju i niebie nade mną upstrzonym srającym ptactwem,przy całej mojej nieśmiałości,
Ty wyobrażasz sobie, że ja mógłbym choć pomyśleć o tym,abyś nazwał ten boski płyn moim imieniem?
Ja? Którego imieniem nie nazwano jeszcze nic oprócz jednej marnej galaktyki?
;)


No właśnie dlatego... :cool: Galaktyka, to dla Ciebie za mało... :lol: :lol: :lol:

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość