Coś o samoróbkach...

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7541
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 1354
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 1962 razy
Otrzymał podzięk.: 6497 razy
Płeć: nieokreślona

Coś o samoróbkach...

Postautor: Tommy Black » 06 gru 2017, 21:05

tomgrim2 pisze:Albo tutaj https://www.doz.pl/apteka/p80189-Romed_ ... nika_1_szt z darmowym odbiorem we wskazanej przez Ciebie pobliskiej aptece :)

Jednak nie polecam tych strzykawek, podziałka jest orientacyjna i potrafi przekłamywać nawet o 10%.


No nie żartuj. To jest punkcyjna strzykawka i aż tak przeklamywać nie może. Ta różnica o której wspominasz,10% , może odpowiadać objętości tego czarnego gumowego kołnierza tłoka.
Trzeba po prostu dokładniej posługiwać się widoczną na strzykawce podziałką. Sam używam takiej strzykawki od dawna i nawet namówiłem na nią kilka osób a kilku podarowalem... :P
I nikt nie narzekał.

Awatar użytkownika
tomgrim2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: 05 lis 2016, 20:39
Punkty reputacji: 15
Lokalizacja:
Podziękował: 13 razy
Otrzymał podzięk.: 18 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: tomgrim2 » 06 gru 2017, 21:18

No może z tymi 10% to trochę przesadziłem :)
Dla świętego spokoju przed chwilą sprawdziłem i weszło dokładnie 106 ml wody, a to za sprawą sporego "dziubka" owej strzykawy :)
Awatar użytkownika
zarthos
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 07 kwie 2016, 21:36
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podzięk.: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: zarthos » 06 gru 2017, 22:37

Ta strzykawka jest rewelacyjna.
Nigdy nie potrafiłem dobrze poradzić sobie z odmierzaniem gliceryny, szczególnie prosto z lodówki.
Przelewanie gliceryny z butelki do cylindra z podziałką zawsze powodowało u mnie tymczasowe pogorszenie kultury osobistej.
Odkąd mam tę strzykawkę, przelewam glicerynę do jakiegoś szerokiego słoika i heja.
Bardzo ułatwia mieszanie np. litra płynów o różnych smakach.
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 217
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 215
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 68 razy
Otrzymał podzięk.: 302 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Coś o samoróbkach...

Postautor: slaviop » 07 gru 2017, 06:42

Ja ze szpitala przynioslem nowe zlewki z podziałkami. Od 100 mililitrow do 2 litrów. To upraszcza sprawę. Poza tym na 5 litrowej butli mam podziałkę co 100 mililitrów. Nie bawię się w małe ilości...

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
helmofon
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 29 lis 2016, 13:04
Punkty reputacji: 71
Lokalizacja:
Podziękował: 89 razy
Otrzymał podzięk.: 202 razy
Płeć: nieokreślona

Coś o samoróbkach...

Postautor: helmofon » 07 gru 2017, 10:36

zarthos pisze:Ta strzykawka jest rewelacyjna.
Nigdy nie potrafiłem dobrze poradzić sobie z odmierzaniem gliceryny, szczególnie prosto z lodówki.
Przelewanie gliceryny z butelki do cylindra z podziałką zawsze powodowało u mnie tymczasowe pogorszenie kultury osobistej.
Odkąd mam tę strzykawkę, przelewam glicerynę do jakiegoś szerokiego słoika i heja.
Bardzo ułatwia mieszanie np. litra płynów o różnych smakach.



Reklama prawie tak dobra jak te:

https://www.youtube.com/watch?v=gqSHNVA8vso

:lol:
Pozdrawiam
Robert
Awatar użytkownika
zarthos
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 07 kwie 2016, 21:36
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 2 razy
Otrzymał podzięk.: 4 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: zarthos » 07 gru 2017, 11:10

Celowałem bardziej w styl tivi szopu.
Gdzie motyw przelewania zimnej gliceryny byłby w szarym kolorze a używania strzykawki z wesołą muzyczką i uśmiechniętą gębą :D
Ale może być i to *czajniczek*
Matrud
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8
Rejestracja: 17 paź 2017, 12:31
Punkty reputacji: 15
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podzięk.: 10 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: Matrud » 07 gru 2017, 11:22

w jaki sposób temperatura wpływa na smak ? Do tej pory słyszałem, że przy grzejniku płyny szybciej się przegryzają *help*
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 217
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 215
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 68 razy
Otrzymał podzięk.: 302 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Coś o samoróbkach...

Postautor: slaviop » 07 gru 2017, 11:26

Matrud pisze:w jaki sposób temperatura wpływa na smak ? Do tej pory słyszałem, że przy grzejniku płyny szybciej się przegryzają *help*
To jest częściowo mit. Ja nigdy nie podgrzewam płynów. Swoje muszą odstać. Nie da się przyśpieszyć czasu wiązanią aromatów z bazą. Można tylko mięszać...

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Alex
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 31 paź 2017, 07:43
Punkty reputacji: 67
Lokalizacja: opolskie
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podzięk.: 47 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: Alex » 07 gru 2017, 17:15

Matrud pisze:w jaki sposób temperatura wpływa na smak ? Do tej pory słyszałem, że przy grzejniku płyny szybciej się przegryzają *help*

Imo to nie mit. Dla mnie działa. Sposoby przyśpieszania maturacji liquidów(jak to brzmi :P) były wałkowane na ecfie. x lat temu. Oryginalnych już nie znajdę, ale tutaj jest małe podsumowanie: klik. Tylko nie kaloryferem droga, kluczem jest zapewnienie butelce z liquidem(szklanej) odpowiedniej temperatury przez określony okres czasu. i tu się przydaje wspomniany w linku wolnowar(tak to chyba brzmi po polsku). Jak dla mnie lepsze rozwiązanie od taniej myjki ultradźwiękowej. Stosuję od kilku lat i jestem zadowolony.
Awatar użytkownika
basika
Doradca
Doradca
Posty: 2622
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1195
Lokalizacja: Lubin
Podziękował: 3323 razy
Otrzymał podzięk.: 4253 razy
Płeć: Kobieta

Coś o samoróbkach...

Postautor: basika » 09 gru 2017, 10:23

Bardzo, bardzo dziękuję @
Awatar użytkownika
slaviop
za ten temat. Sama miałam taki założyć, ale wiadomo.... czas.
Może opowiem jak u mnie jest. Ale najpierw jak było.
Kiedyś kupowałam mniejsze ilości glikolu i gliceryny, więc siłą rzeczy też używałam tych wszystkich miarek, pojemników z podziałkami i wszystko po odpowiednim zmierzeniu wlewałam do buteleczek 100 ml.
PC070025.JPG

Sytuacja zmieniła się ostatnio, gdy w obawie przed akcyzą zakupiłam glikol i glicerynę w 5 l. pojemnikach.
I to wymagało zmiany i dostosowania się do nowej rzeczywistości.
Od tej chwili postępuję tak:
Na początek łączę glikol i glicerynę w 5 l. pojemniku. W moim przypadku jest to 1:1
PC070005.JPG

PC070001.JPG

Potem przelewam ją do butelek litrowych i tam dopiero dodaję bazę z nikotyną. Mam ze starych zapasów 50 ml. bazę o mocy 36 i tyle daję na litr zerówki. Kalkulator podpowiedział mi ,że uzyskałam moc 1,72. Dla mnie git. Bo tak jak Sławek nie przywiązuję już zbytniej wagi do nikotyny. Ma być w granicach 1-2 %.
Nawiasem mówiąc te buteleczki po bazie uwielbiam, bo są bardzo wygodne i miękkie i stosuję je potem do liquidów miętowych. A poza tym tak szybko się nie kończą jak te 10 ml, które co chwilę są już puste.
PC070008.JPG

PC070007.JPG

PC070010.JPG

Dopiero tak przygotowaną bazę i po mniej więcej dwóch tygodniach przelewam do buteleczek 100 ml za pomocą dzbanka z dziobkiem. Trochę zawsze się porozlewa, ale nie są to jakieś wielkie ilości. No i z tych buteleczek stosunkowo łatwo się przelewa gotową bazę do mniejszych, gdy zaczynam mieszanie.
Jako fanka mięty, od razu robię sobie także delikatną bazę miętową ( jest w butelkach z czerwonymi nakrętkami, z białymi jest bezsmakowa).
PC070011.JPG

PC070014.JPG


A na koniec robię liquidy. Jestem leniem i nie chce mi się ich opisywać, dlatego znalazłam proste rozwiązanie. Wygląda to tak jak na zdjęciu. W tych butelkach 50 ml. jest delikatna mięta , w tych małych z ciemnymi nakrętkami jest mocna mięta. A w tych z białymi nakrętkami są różne smaki owocowe i deserowe jedno lub dwuskładnikowe. Nie opisuję, zostawiam sobie jako niespodziankę. Ale zawsze na węch jestem w stanie określić co tam jest. W moich mieszankach tak naprawdę tylko luquidy tytoniowe są bogate i często nawet 7-8 składnikowe. Ale te są tylko przerywnikiem dla mięty i robię je stosunkowo rzadko. Aromaty też liczę na krople. To takie łatwe, a ja potrafię policzyć do dwudziestu. No i nie znoszę strzykawek. :lol:
PC070019.JPG


Jak widzicie staram się ułatwiać sobie życie bimbrownika i powiem Wam, że mój obecny sposób pasuje mi o wiele bardziej, niż żmudne i czasochłonne mierzenie wszystkiego po kolei i przelewanie tego do mniejszych butelek, choć praca ma kilka etapów. Mam nadzieję, że mój sposób przyda się komuś. :smile:
*czajniczek*
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość