Coś o samoróbkach...

Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 223 razy
Otrzymał podzięk.: 737 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Coś o samoróbkach...

Postautor: slaviop » 09 gru 2017, 10:41

U mnie podobnie. Efekty dzisiejsze j pracy. Moc 3 mg. Wszystko opisane. Aromaty raczej przeróżne a mieta stosowana jako dodatek. Tytoniówki deserówko koktailówki i owocówki. Za kilka tygodni testy...Obrazek

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...

Awatar użytkownika
sikor
Moderator
Moderator
Posty: 916
Rejestracja: 15 maja 2017, 12:38
Punkty reputacji: 685
Lokalizacja: opolskie
Podziękował: 741 razy
Otrzymał podzięk.: 371 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: sikor » 09 gru 2017, 11:15

Szok.... jaki Wy tam macie ład, skład i porządek :wow:

Aż się zawstydziłem na sam widok tego. Bo ja bałaganiarz mógłbym być przykładem jak tego nie należy robić :)

Wczoraj znowu ochrzan dostałem bo przejąłem kolejna półkę w witrynie i znowu było gadanie, że wszędzie w każdym miejscu leżą jakieś moje buteleczki...
A ja nie pozwalam tego ruszać bo większość jest nie opisana a tak mniej więcej pamiętam co gdzie stoi :)
Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3383
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1988
Lokalizacja:
Podziękował: 4118 razy
Otrzymał podzięk.: 5039 razy
Płeć: Kobieta

Coś o samoróbkach...

Postautor: basika » 09 gru 2017, 11:49

sikor pisze:Szok.... jaki Wy tam macie ład, skład i porządek :wow:

@sikorku ja z wyjątkiem dużych butelek, które trzymam na półce, wszystko wkładam do pudełek, najczęściej po butach. Dla wapera są cenne, ale przyznajmy że nie są zbyt piękne i raczej ich nie eksponuję :P
Awatar użytkownika
sikor
Moderator
Moderator
Posty: 916
Rejestracja: 15 maja 2017, 12:38
Punkty reputacji: 685
Lokalizacja: opolskie
Podziękował: 741 razy
Otrzymał podzięk.: 371 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: sikor » 09 gru 2017, 11:52

Ja się pół roku temu chwaliłem takim stosem kartonów w kartonach.... miało być sprzątnięte ale zmieniło tylko miejsce.... koło TV postawiłem :)
Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3383
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1988
Lokalizacja:
Podziękował: 4118 razy
Otrzymał podzięk.: 5039 razy
Płeć: Kobieta

Coś o samoróbkach...

Postautor: basika » 09 gru 2017, 18:35

sikor pisze:Ja się pół roku temu chwaliłem takim stosem kartonów w kartonach.... miało być sprzątnięte ale zmieniło tylko miejsce.... koło TV postawiłem :)

Koło TV ?
@sikor ku mam pomysł i nie tylko dla Ciebie. W tym roku zwiesimy swoje buteleczki z liquidami na choinkach. Pomyślcie tylko - jaka wygoda, zawsze będą pod ręką ;)
Awatar użytkownika
Alex
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 31 paź 2017, 07:43
Punkty reputacji: 94
Lokalizacja: opolskie
Podziękował: 23 razy
Otrzymał podzięk.: 72 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: Alex » 09 gru 2017, 21:28

Zamontować na czymś wysokobrotowym i od razu jest mieszadło:) A od światełek będzie ciepło:D
Matrud
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 17 paź 2017, 12:31
Punkty reputacji: 50
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 17 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: Matrud » 13 gru 2017, 10:43

Przeczytałem ciekawy wpis na temat mieszania i leżakowania liquidów, polecam bo sam dowiedziałem się z niego sporo :smile:
"Istotą mieszania jest rozproszenie cząsteczek jednej substancji między cząsteczkami drugiej. Nawet najlepsze mieszanie nie zastąpi jednak "leżakowania" - wiązania wodorowe nie tworzą się od mieszania, a podczas długotrwałych procesów. Mieszanie oczywiście pomaga ale ważne jest, aby zrobić to jak najbardziej optymalnie. Ogrzewanie również ma znaczenie, bo wyższa temperatura oznacza szybszy ruch cząsteczek, ale tylko na etapie mieszania (optymalna temperatura to podobno 60-65 st. C)." Autor pisze też, że tylko w pierwszej fazie przegryzania się płynu warto go mieszać, potem pomoże już tylko długie leżakowanie, a liquidy na glicerynie potrzebują nawet 30 % więcej czasu

więcej tutaj: http://przepisy-na-liquid.pl/temat-mies ... ak-liquidu
inawera
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 17 cze 2015, 11:17
Punkty reputacji: 92
Lokalizacja:
Podziękował: 19 razy
Otrzymał podzięk.: 197 razy
Płeć: nieokreślona

Coś o samoróbkach...

Postautor: inawera » 13 gru 2017, 11:22

Matrud pisze:Przeczytałem ciekawy wpis na temat mieszania i leżakowania liquidów, polecam bo sam dowiedziałem się z niego sporo :smile:
"Istotą mieszania jest rozproszenie cząsteczek jednej substancji między cząsteczkami drugiej. Nawet najlepsze mieszanie nie zastąpi jednak "leżakowania" - wiązania wodorowe nie tworzą się od mieszania, a podczas długotrwałych procesów. Mieszanie oczywiście pomaga ale ważne jest, aby zrobić to jak najbardziej optymalnie. Ogrzewanie również ma znaczenie, bo wyższa temperatura oznacza szybszy ruch cząsteczek, ale tylko na etapie mieszania (optymalna temperatura to podobno 60-65 st. C)." Autor pisze też, że tylko w pierwszej fazie przegryzania się płynu warto go mieszać, potem pomoże już tylko długie leżakowanie, a liquidy na glicerynie potrzebują nawet 30 % więcej czasu

więcej tutaj: http://przepisy-na-liquid.pl/temat-mies ... ak-liquidu


Serdecznie dziękuje za tego posta.
Producenci aromatów nie przepadają za ocenami swoich produktów po krótkim leżakowaniu mieszaniny, po podgrzewaniu, po częstym potrząsaniu. Mieszaninie na pewno to nie zaszkodzi ale na pewno niewiele pomoże.
W listopadzie 2012 roku na forum Inawery powstał temat "Przepis na dobry e-liquid" http://www.forum.inawera.com/viewtopic.php?f=59&t=2585
Chcieliśmy wspólnie z testerami pokazać jak zmienia się mieszanina bazy z aromatem w stosunku do czasu dojrzewania
Po 1-3 dniach od czasu dodania aromatu do bazy aromat jest jakby na wierzchu, podczas wapowania jest łatwo wyczuwalny ale i chemiczny.
4-7 dni aromat "chowa" się, jest słabo wyczuwalny.
8-14 dni zaczyna się pojawiać aksamitny smak już gotowego, Waszego e-ligudu
Jest jeszcze temat "niedobrych mieszanin" o których waperzy piszą "wylądował w kanalizacji". Bardzo duży błąd. Jeżeli mieszanina (zazwyczaj bardzo młoda 1-3 dni) nie smakuje powinna zostać opisana i wylądować w szufladzie. Traficie kiedyś na nią, a jak spróbujecie będziecie zadowoleni. Odważyłem się to napisać bo wielokrotnie czytałem, rozmawiałem o e-liquidach z szuflady.
Pozdrawiam.
Irek.
marox
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 05 lut 2018, 11:31
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 2 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: marox » 09 lut 2018, 18:15

Ponieważ zamierzam co więcej popsocić wyszukałem ciekawy post o mieszaniu - leżakowaniu - podgrzewaniu - oddychaniu liquidu
Wszystko znam, jednak ciekaw jestem efektu. Przetestuję ta metoda do metody leżakowania 2 tygodniowego.

https://sydneyvapeco.com.au/blogs/news/ ... streathing

Suma sumarum:

1) Let your flavour breath by taking the cap off for 6 hours
2) Water bath at 60 degress for 1 hour
3) Rest your flavour in a cool dark place for 24 hours
saszownik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: 20 lis 2016, 17:04
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Rotterdam
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

Coś o samoróbkach...

Postautor: saszownik » 30 wrz 2018, 21:52

Odnośnie strzykawek, uważam że lepszym rozwiązaniem jest waga elektroniczna, n.p. jubilerska czy laboratoryjna.
Sam używam 0,01-500g, czasem posiłkuję się 0,001-20g. Nie lubiłem myć strzykawek po aromatach....
W kwestii leżakowania, jestem pewien że jest niezbędne, testowanie w czasie leżakowania- wskazane, picie płynów w czasie wapowania- zalecane.
Smacznych obłoków! Peace

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość