Sitting Bull and rising Haze.

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9140
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4109
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2550 razy
Otrzymał podzięk.: 8229 razy

Sitting Bull and rising Haze.

Postautor: Tommy Black » 14 gru 2017, 14:32

Bull.jpg


Tytuł nie jest wcale przypadkowy, portret Siedzące Byka nie jest przypadkoy tylko portretu Hazego przypadkiem nie posiadam. Na razie. Czas wyeliminować przypadki.A wschodząca gwiazda liquidowa przypadkiem nie jest.
Portret oddaje tę kolorystyke, tę mnogość smaków i tę feerię zapachów które mnie właśnie otaczają.Dlaczego mnie otaczają?
Ano dlatego że dr inż @
Awatar użytkownika
Haze
raczył był przysłać mi do posmakowania dwa swoje nowe liquidy. Sitting Bull i Paradise Lost. Na początek zająłem się siedzącym Bykiem albowiem raj, skoro jest już utracony to i może sobie nieco poczekać. Wszystko wskazuje na to że ja niebawem porzucę czystą bazę. Dwa dni temu skończylem testowanie siedmiu nowych amerykańskich liquidów, wczoraj dostalem od Hazego dwa nowe, a dziś Sławek przysłał mi Uśmiech Sołtysa. Jesli jutro dostanę liquid Fire Brigade to będzie pożegnanie z czystą bazą.
Spójrzcie teraz na portret wyżej. Otóż liquid pachnie niezwykle kolorowo, bardzo delikatnym tytoniem, no nic dziwnego wszak to tytoniówka. Ten zapach bardzo mi przypomina nieco rozcieńczony lub trochę leżakowany Traveller MaiArt. Roztarty między palcami nabiera wielu zapachów z których najbardziej czuję ten najdalszy, zapach amerykańskiego bourbona i coś w rodzaju mięty.
W Combo na grzałce Tiger 0, 5 oma i mocy 25 W ma piękny przeźroczysty, bardzo klarowny lekko słomkowy kolor. Pierwsze kilka buchów uwalnia ten tytoniowy posmak i zapach. Ale następne są coraz bogatsze.Zaczynam rozpoznawać coś słodkawego, coś jak pieczone jabłko polane karmelem. A w tym karmelu wyraźna nuta alkoholu, jakby tania amerykańska whisky albo polska śliwowica. W każdym razie ten alkohol jakby rozpuszczał rozprowadzał słodki smak karmelu zostawiając w ustach posmak delikatnego, dobrze nasączonego, nie wyschniętego jeszcze tytoniu. Listonurek który przyniósł paczuszkę od Slawka, zapytał czy palę fajkę. Nie palę od lat, bo mam coraz lepszy sprzęt ein i jak widać coraz lepsze liquidy. Kiedyś na święta zawsze kupowałem sobie najlepsze tytonie fajkowe. Lubiłem usiąść obok choinki i mieszać sobie te zapachy. Dziś fajkę zastąpił Ovad albo Kylin a tytonie, liquidy.Signum temporis...a może rodzi się nowa tradycja?
No i skończył się spory zbiornik Combo ale zaraz go napełnię. Od samego rana chmurzę ten liquid i nie ma żadnego efektu znużenia, zasłodzenia, przesytu tytoniem. W zasadzie to świetna tytoniowa deserówka do całodziennnego chmurzenia a nie tytoniowy przerywnik. Warto zaatakować dr inż. @
Awatar użytkownika
Haze
go o przepis, aczkolwiek skalp jego ma zostać na swoim miejscu! :twisted:

PS
Adam, bardzo dzięki wielkie! *wino*

Edit:
Nie Ovad jak było porzednio a Combo towarzyszyło Siedzącemu Bykowi i mnie. Ovad to ovad, zawsze się przypląta... :-P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Tenmen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 364
Rejestracja: 18 paź 2016, 12:45
Punkty reputacji: 97
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 337 razy
Otrzymał podzięk.: 296 razy

Sitting Bull and rising Haze.

Postautor: Tenmen » 14 gru 2017, 15:16

Fajnie się czyta wasze opisy liquidów,premiksów i aromatów....tylko jest przynajmniej jedno ale....70% tego nie będzie mi dane spróbować...nie traktujcie to jako zarzut,,,taka sytuacja;-)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9140
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4109
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2550 razy
Otrzymał podzięk.: 8229 razy

Sitting Bull and rising Haze.

Postautor: Tommy Black » 14 gru 2017, 20:09

A ja sobie przypomnialem że kiedyś, dawno, miałem już liquid o nazwie Sitting Bull i zacząłem sobie odtwarzać tamten smak. Niestety marnie mi szło, pamiętam tylko że był dość łagodny i nieco egzotyczny jak na tytoń, czyli nieco podobny do tego co stworzył Haze, ale tylko nieco. Był jednak prawdziwą mieszanką tytoniową, Byk Hazego jest czymś idealnie wprost zrównoważonym pomiedzy deserówką a tytoniowką i to samo w sobie już jest ciekawe bardzo. Próbowałem znaleźć butelkę też, ale zapomniałem że cudów nie ma. Dziś jeszcze nie ma, bo 24 grudnia będziemy mogli posłuchać Drożdżów... :-P

A tak to wyglądało:

sitting-bull4.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 1705
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 3237
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1473 razy
Otrzymał podzięk.: 2114 razy

Sitting Bull and rising Haze.

Postautor: Haze » 15 gru 2017, 18:50

Czyli co? Wyszło, że popełniłem plagiat :oops: Ale nieświadomie... A poza tym ten produkt zapewne nie wyjdzie poza Salon więc cicho sza :smile:

A wracając do samogonu to po recenzji Tommiego aż musiałem sobie go zalać bo nie byłem pewien czy mówimy o tym samym liquidzie :mrgreen: No i teraz są dwie możliwości: @
Awatar użytkownika
Tommy Black
albo ma bujną wyobraźnię :-P albo ULTRA wyczulone kubki smakowe, niczym najlepszy sommelier :smile: Albo to i to. PEWNE natomiast jest to, że gdybym kiedyś potrzebował jakiejś kampanii reklamowej to bez zastanowienia uderzam do Tommiego :mrgreen: (tylko nie wiem czy będzie mnie stać).
Tak czy inaczej serce rośnie wiedząc, że komuś to zasmakowało, dzięki :beer:
Awatar użytkownika
Madzia
Waperka
Waperka
Posty: 1698
Rejestracja: 21 cze 2015, 19:49
Punkty reputacji: 379
Lokalizacja: Thalloris
Podziękował: 5744 razy
Otrzymał podzięk.: 1693 razy

Sitting Bull and rising Haze.

Postautor: Madzia » 15 gru 2017, 19:07

@
Awatar użytkownika
Haze
teraz już koniecznie musisz dać przepis, bo połknę zaraz język, tak mi ślinka leci :poklon: :poklon: :poklon:

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości