Smaków Manufaktura Sławomira!

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9513
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tommy Black » 09 sty 2018, 19:42

Znany i widywany w okolicach Jury Częstochowskiej tropiciel smaków i opiekun niedźwiedzi, @slaviop, zatrudnił mnie na okres próbny jako przynętę chyba...ale z szansą na awans.
Na razie mam ocenić kilka nowych mikstur. No to się będę starał ale tak bardzo szybko to się nie da... :)

Obrazek

Na początek liquid GRW - gruszka,rum, wanilia.

Bardzo ładny, klarowny, przeźroczysty, lekko ale bardzo lekko żółtawy, tak gruszkowo w zasadzie. Zapach z butelki jest zaskakujący, bo butelka pachnie ciepłą czekoladą.
Roztarty w palcach wręcz prowokuje do ich oblizania z czekolady.
Atomizer TFV 4, grzałka 0,33 oma typu Tiger, moc 35 W.
Pierwsze zaciągnięcia przywołują wspomnienie francuskiej kafejki i gruszek w Crème brûlée. A każde następne uwalnia pyszną gruszkę z coraz bardziej odlatującą wanilią.
Zupełnie jak aromatyzowanie brûlée, tam wanilia występuje tylko wrzucana do gotowanej śmietanki a potem wyławiana i potrzebna już nie jest. I tam jednak i tu w GRW unosi się w powietrzu.Czyli mamy gruszkę, wanilię ale nie mamy rumu...Ktoś Sławkowi rum wypił, podkradł albo rum wywietrzał, tyle że to długi proces. Nieważne.Dobrze ze nie ma tam rumu bo zepsułby smak tylko.Ja rozumiem że rum miał tam być jako lodołamacz, bo gruszka z wanilią tworzy dość słodko - mdłą mieszankę i trzeba to czymś podkreślić, podrasować, przełamać.
Niestety, rum, nawet gdybym go wyczuł, nie stworzyłby tu nic dobrego, może posmak jakiegoś calvadosu? A to już jabłkowe klimaty. W każdym razie GRW wymaga takiego zabiegu aby dało się go chmurzyć dłużej niż godzinę.Może wystarczy dodać nikotyny, tu jest moc 1,2 mg albo muscovado ale ja przecież teraz tego nie mogę zrobić. W każdym razie gruszka rulez ale... ;)

cdn... :P

Awatar użytkownika
helmofon
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 29 lis 2016, 13:04
Punkty reputacji: 105
Lokalizacja:
Podziękował: 99 razy
Otrzymał podzięk.: 240 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: helmofon » 09 sty 2018, 20:03

A receptura ?
Opisywanie takich smakowitości bez receptury jest torturą, najwyższego poziomu, gratuluję :ok:

TB weź ty sobie znajdź zajęcie godne swoich umiejętności :mrgreen:
Pozdrawiam
Robert
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9513
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tommy Black » 09 sty 2018, 20:24

helmofon pisze:TB weź ty sobie znajdź zajęcie godne swoich umiejętności


Toteż zbudowałem sobie dziś szybowiec ale przecież nie wolno mi latać...to co mam robić?

No i muszę skończyć oblizywanie tych buteleczek Sławka a jeszcze zostało...zaraz policzę...6, 7, 8...a aaa dużo jeszcze... :-P

A receptury to może Sławek odda? I może nawet dobrowolnie? ;)
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 223 razy
Otrzymał podzięk.: 737 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: slaviop » 09 sty 2018, 21:46

Tanio Skóry Nie Sprzedam jak mawiał Pudzian przed zawodami. Tommy to żadna tajemnica...

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9513
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tommy Black » 10 sty 2018, 16:58

Następny z podesłanych celem wykonania ciężkiej pracy liquid st. leśniczego i tropiciela smaków @slaviop.
Tym razem to WM - czyli winogrona z miętą. I tu muszę się wznieść na skaliste zbocza swojej bezstronności, piaszczyste wydmy dystansu i kręty strumyk uczciwości.
Otóż mięty to ja nie trawię, winogron w każdej postaci również ale mniej niż mięty. Czyli suma i tak jest gdzieś poza mną.Ale gdybym ja chciał pisać tylko o tym co lubię,to czytalibyście tylko "Moje Dziennki - wspomnienia z lasu człowieka z miasta."
Też jest co czytać...ostatnio był Sylwester i nie można rano wracać do domu samochodem.
Zostawiłem go więc i wziąłem taksówkę. Tej nocy była akcja Policji, wymierzona przeciw kierującym pod wpływem. A w taksówce spokojnie i bez stresu pod dom.A następnego dnia pojechałem odebrać swój samochód. Tylko teraz mam problem... Taksówka stoi w garażu, a ja nawet nie pamiętam skąd ją zabrałem, a chętnie bym ją zwrócił właścicielowi. I taka była też moja pierwsza myśl aby zwrócić Slawkowi tę mietę z winogronami.Ale moja ambicja jest jak wodogrzmoty Niagary...Do roboty Tommy...
WM jest klarowny i przeźroczysty, doskonale bezbarwny.Czyli to co lubię. Roztarty w palcach pachnie miętą, bardzo miętą...
Atomizer Mad Dog, grzałka Thai, 0,33 oma, moc 38 W.

Obrazek

Z każdym zaciągnięciem się moje obawy mijają. Najpierw czuję oczywiście miętę, w tle delikatnie jakiś owoc, jeszcze nie winogrono. Rozgrzałem więc grzałkę kilkoma suchymi zaciągnięciami.W starciu z miętą winogrona muszą dostać doping w postaci temperatury. No i już jest lepiej. Na początku "brzmi" to jak sisha i jak Al Fakher, sishowy tytoń z miętą do fajki wodnej. Czyli bardzo łagodnie.
Kolejne minuty z WM to coraz bardziej wyczuwalne winogrona ale doskonale współbrzmiące z miętą.Zaskakująca równowaga. Kiedyś już próbowałem liquidu z aromatem Winogrono-Mięta Dillon`sa.Tam jednak pierwsze skrzypce grała mięta i to dość forte... no i znam aromat Inawery Duet | Grape Mint, znam w tym sensie że byłem wykorzystany kilka razy do wąchania go. A tu, w przypadku WM mamy niemal the golden mean, czyli prawdziwy po angielsku, złoty środek.Chmurzy się to świetnie a co najważniejsze nie męczy, nie zatyka a wręcz bardzo przyjemnie orzeźwia.Gdzieś zniknęła slodycz winogron, gdzieś ulotniła się ostrość mięty. Ja nie chcę składać tu daleko idących deklaracji ale chciałbym mieć czasem w barku waperskim taki liquid. Tak ze dwie butelki 0,75 L. :P
Awatar użytkownika
Tenmen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 367
Rejestracja: 18 paź 2016, 12:45
Punkty reputacji: 97
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 338 razy
Otrzymał podzięk.: 297 razy
Płeć: Mężczyzna

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tenmen » 10 sty 2018, 17:11

Czytanie takich recenzji to jest jak lizanie lodów przez szybę ;) ;)

Obrazek
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9513
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tommy Black » 11 sty 2018, 11:18

A dziś zajmiemy się BBK czyli brzoskwinią, bananem i kokosem. I tym razem nie mam żadnych uprzedzeń jak w przypadku mięty. Rzadko co prawda jadam banany bo nie lubię.
Zapach kokosu mnie w zasadzie drażni a brzoskwinia zawsze brudziła mi najlepsze garnitury. Ponieważ jednak tropiciel smaków i wielbiciel niedźwiedzi @slaviop przysłał mi te wszystkie owoce w postaci całkowice przeźroczystego liquidu który z buteleczki uwalnia zapach rowerowej dętki a roztarty w palcach generuje Tablicę Mendela i Lejewa, to się nim chwilowo zajmę.
Atomizer Serpent 25, grzałka StairCase 0,30 oma, moc 32 W i cała para naprzód...

fresh-juice.jpg


I faktycznie, z każdym zaciągnięciem coraz bardziej ujawniają się tytułowe owoce.Już nie wyczuwa się tej dętki, a po chemicznym posmaku nie ma śladu.I tak na samym początku mamy kokos, potem dosiada się brzoskwinia a na końcu wpada banan który się straszliwie rozpycha.I dlatego każde kolejne zaciągnięcie odwraca tę kolejność. Czyli banan, brzoskwinia,kokos. Bardzo dziwne zjawisko, coś jak olimpijskie pływanie synchroniczne kobiet.Na pewno nie męskie, bo nie widzialem męskiego. Czyli mamy tu do czynienia z bardzo klasyczną owocówką ale nie z pomieszanymi i zmaltretowanymi blenderem owocami. Tu te owoce się wyraźnie wyczuwa ale każdy osobno, co jest szalenie intrygujące i bardzo przyjemne w chmurzeniu. I można to chmurzyć długo, pod warunkiem że ktoś lubi albo akceptuje ponad inne owoce, banana.Patrząc na skład, tu powinien dominowac kokos a rozpycha się banan. Gdyby tego banana nieco wyprostować i skrócić, BBK nie daloby się odstawić przed opróżnieniem zbiornika. Czyli żądamy mniej banana.Skrócić banana! Na dodatek taka operacja jest bardzo zdrowotna... :-P



ban.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
helmofon
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 263
Rejestracja: 29 lis 2016, 13:04
Punkty reputacji: 105
Lokalizacja:
Podziękował: 99 razy
Otrzymał podzięk.: 240 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: helmofon » 11 sty 2018, 12:16

Proszę admina o zamknięcie tematu i zbanowanie osobników podnoszących ciśnienie.

Przypominam że EIN miał być zdrowszy od normalnych śmierdziuchów, a czytanie takich rozkminek wywołuje podwyższone ciśnienie, co może w dłuższym okresie czasu spowodować nieodwracalne zmiany na zdrowiu.
Pozdrawiam
Robert
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 785
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 223 razy
Otrzymał podzięk.: 737 razy
Płeć: Mężczyzna

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: slaviop » 11 sty 2018, 13:05

Ale pojechałeś. Tommy zmienię trochę proporcje i dostaniesz do testów. Plus kilka innych do oceny...

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9513
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Smaków Manufaktura Sławomira!

Postautor: Tommy Black » 12 sty 2018, 15:59

A teraz BR czyli biszkopt i róża.Co brzmi prawie jak Romeo i Julia, Tristan i Izolda, Rumcajs i Hanka.Więcej duetów znam tylko z filmów dla dorosłych.To je tu pominę. :-P
Bardzo dawno nie jadłem biszkoptów, musiałem więc wsiąść na rower i pojechać do sklepu. Przy okazji też kupilem słoiczek mikstury z różą.
Teraz , skoro wiem jak wyglądają biszkopty w stanie stałym i róża w postaci półpłynnej, czas zająć się liquidem BR.
Występuje on w postaci całkowicie płynnej, przeźroczystej i klarownej.Zapach z buteleczki przypomina odpustową alejkę ze słodyczami a roztarty w palcach, pączka z lukrem.

Obrazek

Atomizer Kylin , dwie grzałki @miblahszek made at home, 0,32 oma, moc 32 W.Niewątpliwie od samego początku chmurzenia towarzyszy nam tu biszkopt. na samym początku bardzo słodki ale w miarę upływu czasu i liquidu tę slodycz przełamuje róża. Dopiero po kilku minutach, kilkunastu zaciągnięciach róża rozkwita. Smak nabiera wyrazu, staje się nieco cierpki i wędruje w kierunku różanego slodkawego wina Obrazek Zakonu Benedyktynów z Tyńca. To wino należy do gatunku słodkich ale ma w sobie właśnie bukiet delikatnej różanej goryczki. I taki też jest ten liquid. Ten który chmurzyłem miał 3 mg nikotny i tu była to wystarczająca ilość. Zapach ma jak w starej dawnej cukierni gdzie ciasta były pieczone na miejscu.Jednak nie jest to liquid na cały dzień. Do kawy, zamiast papierosa i prawdziwego ciastka to coś wspaniałego.


Erratum:

Liqudy Sławka nazywam skrótami tworzonymi z pierwszych liter ich skladników. Nie mają jeszcze nazw i nie wiadomo czy pojawią się w produkcjach Sławka.
Jasne że mógłbym Sławkowi swoje opisy przesylać mailem czy via PW. Doszliśmy jednak do wniosku że warto je dać szerszemu gronu waperów. Zawsze można bowiem
poszukać inspiracji albo przeczytać jaki jest efekt połączenia nieoczywistych składników. I jest jeszcze niespodzianka. Po zakończeniu cyklu opisów wśród komentujących
rozlosujemy coś bardzo atrakcyjnego... ;)

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość