Pimpinella anisum L, czyli anyż gwiaździsty

Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3164
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1763
Lokalizacja: Lubin
Podziękował: 3869 razy
Otrzymał podzięk.: 4758 razy
Płeć: Kobieta

Pimpinella anisum L, czyli anyż gwiaździsty

Postautor: basika » 15 maja 2018, 20:23

ANYZ.jpg


Anyż pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego, Bliskiego Wschodu i Egiptu. Jest to jedna z najstarszych roślin wykorzystywanych od czasów starożytnych, zarówno do celów kulinarnych, jak i leczniczych. Istnieją dowody na to, że anyż był używany już 1500 lat p.n.e. w Egipcie. Używali go też Chińczycy, Inkowie, Grecy, cieszył się popularnością wśród Rzymian. Do Polski anyż przywędrował w Średniowieczu. Tyle historii. Dodam tylko, że olejek anyżowy jest środkiem smakowym i aromatycznym wykorzystywanym w przemyśle spożywczym, perfumeryjnym i farmaceutycznym oraz spirytusowym.

Nie znam zbyt wielu waperów, którzy lubią ten smak. Hmm... szczerze mówiąc, nie znam nikogo, z wyjątkiem siebie oczywiście. ;) A to błąd moi drodzy, bo anyż to bardzo ciekawy i złożony smak, który można wapować solo jak i w duecie, bo pięknie uzupełnia inne smaki nie dominując nad nimi i szybko się z nimi zaprzyjaźnia.
Ja go uwielbiam w każdej postaci. Z tym większą przyjemnością spróbowałam liquidu Sławka. Już od pierwszego zaciągnięcia poczułam znany mi, przyjemny smak. Cukierki, a właściwie landrynki, które dostarczają słodyczy naszym kubkom smakowym. Ale nie jest to taka prosta słodycz. To aromatyczny nektar kwiatowy, który ochoczo figluje z orzeźwiającym koperkiem włoskim. Jest tu też lukrecja, która łagodnie ujawnia się, gdy liquid nabiera temperatury. Taki właśnie jest anyż. Zaskakujący, wielowymiarowy i przywodzący wspomnienie gorącego lata, powalający słodyczą i pięknym zapachem.

Do tej pory spotkałam dwa rodzaje anyżu. Jeden pachnący, ale wytrawny, drugi słodki, landrynkowy. W liquidzie Sławka mamy te dwie odmiany. Przy pierwszym zaciągnięciu jest słodycz, przy drugim jest jej dużo mniej, trzeci wdech - znowu słodycz, czwarty - bardziej wytrawny. I tak pięknie przeplatają się te dwa anyże. Widać że się zakumplowali i jest to fajna przyjaźń, bo jakkolwiek mogą żyć bez siebie, to jednak w parze jest ciekawiej i przyjemniej. Mnie także. Do tego stopnia że liquidu już nie ma. :lol:

Dziękuję @
Awatar użytkownika
slaviop
. Plecionka czuje wdzięczność i myśli o jakimś rewanżu. :P
*wino*
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 542
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 521
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 150 razy
Otrzymał podzięk.: 545 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Pimpinella anisum L, czyli anyż gwiaździsty

Postautor: slaviop » 15 maja 2018, 20:31

Spokojnie mam jeszcze zapasik w butelczynie i zostawię dla ciebie na zapas...
Fajnie że smakowało...

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości