Tommy Black Night Factory

Awatar użytkownika
lijden
Waperka
Waperka
Posty: 249
Rejestracja: 12 lip 2017, 22:47
Punkty reputacji: 93
Lokalizacja: Michrów (grójecki)
Podziękował: 76 razy
Otrzymał podzięk.: 126 razy
Płeć: Kobieta

Tommy Black Night Factory

Postautor: lijden » 04 wrz 2018, 20:22

To owocowki moge testować :P

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9380
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4349
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2645 razy
Otrzymał podzięk.: 8518 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 05 wrz 2018, 08:32

lijden pisze:To owocowki moge testować :P


Zaiste, Twoja dobroć, odwaga i poświęcenie zasługują na cokół...ale to nie takie proste.
Trzeba posiadać NSW ( Najwyższy Stopień Wtajemniczenia) Brotherhood of the Order of the Quest ( Braterstwo Poszukiwania Ładu ).
A ło, taki:
Obrazek
To Sztandar i symbol panaseksualnej miłości, jedności i sprawiedliwości,wysublimowanego smaku. To szczyt piramidy, nad którą błyszczy symbol wiecznego mnożenia (wagina – penis).
;) :-P
Ale zastanowimy się jak tym razem rozwiązać problem testowania tak aby miał lepszy przebieg i efekty niż przy poprzedniej edycji czyli GoT.
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 759
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 209 razy
Otrzymał podzięk.: 711 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 05 wrz 2018, 11:45

Sam nie wiem czy się kwalifikuję...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 759
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 209 razy
Otrzymał podzięk.: 711 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 06 wrz 2018, 15:31

Przesyłka już u mnie. Wieczorem pierwsza recenzja...Obrazek

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 759
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 209 razy
Otrzymał podzięk.: 711 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 06 wrz 2018, 20:27

Miałem dzisiaj ciekawy dzień w pracy. Coś tam naprawiłem i na szczęście nic nie popsułem. A chmurzyć się chciało jak diabli.
Wiedziałem że po powrocie do domu czeka na mnie już paczka od Tomka.
I jak to mam w zwyczaju samowolnie opuściłem miejsce pracy , tak około 14. A co mi zależy. Szybka inspekcja pokoju i natychmiastowe odpakowywanie paczki z czarnej jak noc w Rumunii foli. Oczom ukazała się mała aluminiowa walizeczka. Otwieram niecierpliwie - to one. 12 ponumerowanych butelek. Ostrożnie powolutku. Z namaszczeniem jak z relikwią.
Ojciec Rydzyk tak podobno postępuje z czekami od emerytów.
Numer 1. Odkręcam i niucham... Ciekawy drażniący zapach wypełnia pokój...
Szybko aegis w dłoń i grubaśny akus . Driperek od wismeka już czeka. Opór znośny 0.16 ohm. 60 watt i 250 stopni pana Celsjusza.
Tankujemy. Powoli dokładnie. Niech bawełna piję życiodajny płyn - prawie jak żule pod sklepem.
Ale mi się chce chmurzyć , niecierpliwy jestem jak dziecko.
Pierwszy strzał tak nieśmiało - bardzo spokojnie. Potem głębiej i mocniej. Po same krańce płuc aż po same nerki. Mocniej...
Słodycz wymieszana ze smakiem delikatnego cytrusa szybko wypełnia moje kubki smakowe. , cieszę się jak małe dziecko z lizaka. Smak znajomy i obcy zarazem.
Ale chcę więcej , jeszcze raz dokonuję procedury zakropienia atomizera. Siadam wygodnie w fotelu i robię potężną chmurę w pokoju. Aż kota nie widzę , był się przywitać a teraz ucieka przed Armagedonem.
Cytryna i coś czego nie umiem nazwać , a może inny cytrus. któż to wie oprócz Tomka.
Świetny płyn. Rześki i słodkawy przełamany nutą kwasku który nie dominuje. Nie przytłacza tylko wywołuje ciekawość i apetyt na jakiś owoc o podobnym smaku.
Umówiliśmy się z Tomkiem że pierwszych 6 liquidów nazwę według własnego uznania a resztę ochrzci ktoś inny.
Ni-mniejszym i wszechobec na Salonie Rozchmurzonym numerze kodowy 1 z racji nadanej mi mocy prawnej i cywilnej oraz swojego widzimisię nadaję ci imię Smile of Paradise.
Skąd ta nazwa. Każdy kto spróbuje skojarzy ten płyn z uśmiechem Ewy kuszącej Adama. Słodko kwaśny i uroczy...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
PaniChmurka
Waperka
Waperka
Posty: 116
Rejestracja: 28 lip 2018, 11:11
Punkty reputacji: 38
Lokalizacja: centralne zamieszanie
Podziękował: 155 razy
Otrzymał podzięk.: 46 razy
Płeć: Kobieta

Tommy Black Night Factory

Postautor: PaniChmurka » 06 wrz 2018, 20:33

Recenzja jest niesamowicie apetyczna aż mi się kubki smakowe zagotowały ! :D
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9380
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4349
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2645 razy
Otrzymał podzięk.: 8518 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 06 wrz 2018, 20:41

slaviop pisze:Pierwszy strzał tak nieśmiało - bardzo spokojnie. Potem głębiej i mocniej. Po same krańce płuc aż po same nerki. Mocniej...


Czy tylko testowaleś ten płyn czy też zajmowałeś się czymś innym...nie śmiem pytać precyzyjniej... :-P
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 759
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 209 razy
Otrzymał podzięk.: 711 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 06 wrz 2018, 20:42

Lewatywy nie robiłem...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 759
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 805
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 209 razy
Otrzymał podzięk.: 711 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 07 wrz 2018, 15:29

Pozornie zmęczony wróciłem do domu. Udaję styranie pracą aby nikt nie zagonił mnie do dalszych czynności fizycznych. W końcu mam już zaplanowany popołudniowy piątek. leżing kocing waping i nic nie robing a jak wiadomo to bardzo męczące zajęcia wymagające 100 % koncentracji i wielu wyrzeczeń.
Otwieram butelkę numer 2 w celu sprawdzenia zawartości pod katem wizualnym i zapachowym. Rozcieram niewielka kroplę na palcach. Lekki aromat dojrzałego jabłka zaczyna unosić się w powietrzu - drażni nozdrza i przywołuje wspomnienia dzieciństwa.
Kiedyś dawno temu , za sanacji albo za jakiegoś komisarza KC który wtedy rządził w Polsce za moim domem był sad. Rosły wielkie rozłożyste drzewa śliwek gruszek wiśni czerrsni i jedna samotna jabłoń. Bidulka z niej była bo chociaż potężna i rodziła co roku wiele pięknych owoców to popadła w jakaś niełaskę i zapomnienie z naszej strony.
Rzeczywiście owoców było masę i były piękne jak to bywa w starych gatunkach. Wiele jabłek miało otworki świadczące o tym że były już zamieszkałe przez obce formy życia - czytaj robaki... Największym przekleństwem starej jabłoni był smak jej owoców. Były tak przeraźliwie kwaśne jak uśmiech Merkelowej do Polskich polityków na wiecu Unijnym w sprawie uchodźców. To tego twarde niczym kule do kręgli z Flinstonów. Jako dzieci omijaliśmy więc ja z daleka a owoce czyli jabłka pozostawały niezauważone.
I tutaj zaczyna się meritum całej mojej wypowiedzi. Jabłka z nieszczęsnego drzewa po jakimś czasie stawały się przysmakiem niczym jakaś ambrozja na Greckim Olimpie. Stawały się miękkie i soczyste a ich zapach był tak intensywny że aż kusiło aby zjeść następna sztukę.
Dzisiaj już po drzewie nie ma śladu - stoi tam nowy dom mojej siostry która po tamtym drzewie odziedziczyła tylko negatywne cechy. Jest skwaszona i cierpka twarda i omijam ją szerokim łukiem aby tymi wadami się nie zarazić.
Mógłbym powiedzieć że płyn numer 2 od Tomka to stara dojrzała i soczysta antonówka z wiekowego drzewa. Wytworna i niedostępna , ale po jakimś czasie pyszna.
Tomek dawno nie miałem w parowniku prawdziwego jabłka. Trafiłeś i mam co teraz sobie wspominać.
Apple Of Gods nazwę uznaję za nadaną...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9380
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4349
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2645 razy
Otrzymał podzięk.: 8518 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 07 wrz 2018, 20:50

slaviop pisze:Tomek dawno nie miałem w parowniku prawdziwego jabłka. Trafiłeś i mam co teraz sobie wspominać.


Prawdę mówiąc jabłka to ja trawię tylko w płynie. Nigdy nie gardziłem dobrym Calvadosem. :) W liquidach jabłek jednak unikałem. Przyszedł jednak ten moment, choć z kłopotami. Nagle musiałem zmienić recepturę tej "2" bowiem aromat który tu przewidziałem, okazał się na tyle dobrą i delikatną Cooladą że wykorzystałem go do czegoś zupełnie innego. No i tu musiałem zaczynać praktycznie od początku ponieważ założenie było że tu ma być coś jabłkowego...bo ja też w końcu muszę się przekonać do bezalkoholowych jabłek. :)
Nie miał Sławek tu zbyt trudnego zadania prawdę mówiąc :-P ale to co najtrudniejsze dopiero przed nim. :P O ile wytrwa, to jeszcze 10 prób w tym dwie to walka o życie... :lol:

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość