Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Awatar użytkownika
gemino
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 287
Rejestracja: 03 lut 2016, 15:48
Punkty reputacji: 77
Lokalizacja: Pabianice
Podziękował: 2121 razy
Otrzymał podzięk.: 261 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Postautor: gemino » 24 kwie 2016, 18:45

Po 13 dniach leżakowania przyszedł czas na przetestowanie następnego aromatu Chocolate Custard w stężeniu 8% (baza CHEMNOVATIC 6mg).
Test wykonany na Plum Veile (drut SS316 0,4 - opór 0,56 - jedna grzałka - Fiber Freaks 01). Na początek opis aromatu ze strony producenta

"Więc nie jest to: ostateczny połączenie smaku. Święty Graal smaku. Prawdziwa gratka dla miłośników deserów. Tak go dobrze czytać - nie ma czekolady i kremem więc prawdopodobnie dwa najbardziej niesamowite i smaczne rzeczy na Ziemi. Ale oszaleli na ten jeden i zdecydowaliśmy się dodać tylko szczyptę naszego innego smaku bestsellerowej do niego. Nie będę psuć przyjemność z odkrywania więc nie powiem ci, co to jest, ale mogę was zapewnić - będzie zachwycona.:)"

Według mnie, Ja tam nie czuję czekolady, ale jakiś maślany posmak, który sam jest dla mnie dziwny :?: , może w jakiejś kompozycji będzie akceptowalny. Jak bym jadł jakieś ciastko mocno maślane :|
Zostały jeszcze dwa aromaty do spróbowania, które mam rozrobione

Awatar użytkownika
tinOFbeer
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 931
Rejestracja: 14 lut 2016, 01:16
Punkty reputacji: 175
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 4 razy
Otrzymał podzięk.: 173 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Postautor: tinOFbeer » 28 kwie 2016, 23:18

Troszkę zwolniłem z testowaniem kolejnych smaków, ponieważ czas został wydłużony to chciałem nacieszyć się w końcu liquidami z Zampleboxa.

Dzisiaj od rana pykam sobie liquid VAPY Tytoń czekoladowy RY-4 6mg. Nie jestem jakimś fanem smaków tytoniowych, tzn. tytoniówek solo, ale lubię sobie czasem zrobić odskocznię od owoców, kremów itp. właśnie w postaci różnych mieszanek z nutami tytoniowymi.

Przyznam, że dzisiejszy liquid bardzo mi podpasował. Pomimo, że nuta czekoladowa jest tu dość subtelna to całość muszę ocenić bardzo pozytywnie. Liquid nie jest przez to zbyt słodki, nie muli i nie mamy mocnych kakaowych posmaków jak to ma często miejsce w liquidach czekoladowych.
Jestem pewien, że ten smak doskonale będzie pasował do ciemnego piwa, które to zawiera w sobie nuty czekoladowe. Mam zamiar przekonać się o tym już przy jutrzejszym wieczorze. Na 100% będę wracał do tego smaku. *czajniczek*
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Postautor: amsaw » 02 maja 2016, 13:01

Dorwałem się do paru aromatów Molinberry.
Tomek - dziękuję :beer:

Czas na pierwsze oceny.
Baza 36 VPG Power Smoke - Inawera.
Glikol i gliceryna - Biomus.
Hurricane. PG/VG 40:60 Stężenie aromatu 4%, bo lubię płyny mało aromatyczne.
Skala ocen: 1-10

1. Fizzy Cola.
Prawdziwa cola to nie jest. Bardziej Cola Original z Heleny :) Na szczęście w wersji pitnej bardzo ją lubię.
Odczekałem, zalałem i strzał w 10. Najlepsza Cola, jaką chmurzyłem. Nie za słodka, faktycznie sprawia wrażenie gazowanej. Bez chemicznych posmaków. Co ważne płyn wyjściowy jest bezbarwny.
Ocena 9+.

2. Shock
Niestety nie moja bajka. Nie lubię anyżu w żadnej postaci.
Bardzo podobny do kingowego aromatu Owoce leśne.
Nie będę się rozpisywał, bo na pewno znajdzie amatorów (kingowy takich miał), a moja ocena jest subiektywna.
Ziołowy syrop na kaszel o bardzo intensywnym aromacie. Długo płukałem baniaczek :mrgreen:
Płyn wyjściowy jest bezbarwny.
Ocena 2.

3. Juicy Orange
Bardzo sympatyczny pomarańczowy smak.
Lekko zalatujący Vibovitem (starsi pamiętają), ale i tak jeden z naturalniejszych, nieskórkowych aromatów pomarańczowych.
Bardzo dobry solo. Pazur pokazał w mieszance z aromatem Extreme Flavors Sweet Lemon.
Stworzyła się świetna, IMO, owocówka - orzeźwiająca i nie przesłodzona.
Płyn wyjściowy jest bezbarwny.
Ocena 8+.

4. Sweet Strawberry.
W klimacie zbliżonym do Strawberry Ripe TPA. Soczysta, świeża, słodka truskawka.
Brak chemicznej nuty! Solo znakomita. W mieszankach równie dobra. Komponuje się swietnie i zachowuje truskawkową nutę w połączeniu z ciasteczkowymi aromatami. Zmieszana ze smoczym owocem i wanilią dosłodziła mieszankę i nie zagubiła swojego truskawkowego smaku.
Płyn wyjściowy jest bezbarwny.
Ocena 9.

Ciąg dalszy nastąpi w miarę zdobywania aromatów i zdolności mieszalniczych :mrgreen:
Awatar użytkownika
Chemnovatic
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 86
Rejestracja: 19 sie 2015, 20:02
Punkty reputacji: 5
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 84 razy
Otrzymał podzięk.: 117 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Postautor: Chemnovatic » 02 maja 2016, 16:24

amsaw pisze:Lekko zalatujący Vibovitem (starsi pamiętają)
<- z cyklu "Gimby nie znajom" :D
Obrazek
Awatar użytkownika
tinOFbeer
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 931
Rejestracja: 14 lut 2016, 01:16
Punkty reputacji: 175
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 4 razy
Otrzymał podzięk.: 173 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Pokonkursowe smakowe reminiscencje

Postautor: tinOFbeer » 27 maja 2016, 00:15

Liquidy Moliq Dripper Line opisujemy w tym dziale: viewtopic.php?f=36&t=961

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość