MTL or DTL, o co tu chodzi? I

Ogólnie o sprawach związanych z wapowaniem
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10072
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 5629
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2887 razy
Otrzymał podzięk.: 9293 razy
Płeć: nieokreślona

MTL or DTL, o co tu chodzi? I

Postautor: Tommy Black » 04 maja 2017, 10:01

Obrazek

Temat sprowokowany pytaniem przyjaciela przeglądającego jakieś foldery o ein na lotnisku.
Otóż zadzwonił on i zapytał o co chodzi z tymi tajemniczymi dla niego oznaczeniami w opisach niektórych atomizerów, a jest początkującym waperem i musi wszystko wiedzieć. Zupełnie jak ja dawno, dawno...tyle że ja nie uczyłem się na lotniskach. :)

MTL - "Mouth To Lung" - z ust do płuc
DTL - "Direct To Lung" - bezpośrednio do płuc


Mój przyjaciel pytanie o dwa powyższe akronimy opatrzył trzecim, pytając „WTF?"

Wyjaśniłem mu to szybko z odległości 9000 km, w telefonicznym też z konieczności skrócie, choć w czasach, czyli dawno, dawno...kiedy ja zaczynałem to nawet takich akronimów nikt nie znał.

MTL - "Mouth To Lung" - z ust do płuc, czyli sposób chmurzenia najbardziej podobny do palenia papierosów ,czyli pierwszy sposób z jakim spotyka się początkujący waper.Czyli wciągamy dym z papierosa do ust o czym po krótkiej chwili razem z powietrzem , wciągamy do płuc i wydychamy.
Oczywiście do płuc trafi tylko tyle pary ile mamy w ustach i tyle też, rozrzedzonej powietrzem chmury wypuścimy. Czyli nie będziemy się w tłumie specjalnie różnić od palaczy, tyle że nie będziemy źródłem okropnego smrodu.
A skoro jesteśmy już waperami to się rozwijamy, uczymy, szukamy nowych doznań, nowych smaków
i nowych przyjemności. W przeciwieństwie do palaczy, którzy tylko umierają.
I dlatego część z nas odkryła DTL.

DTL - "Direct To Lung" - bezpośrednio do płuc, czyli powolne i ciągłe wciąganie pary bezpośrednio do płuc, najczęściej od 3 do 5 sekund. I ważne aby robić to płynnie bez żadnych przerw . Po czym wydmuchujemy z płuc całą chmurę którą udało nam się wciągnąć. Jeśli zrobimy to prawidłowo, zostaniemy zauważeni w każdym tłumie.
Tu jednak trzeba napisać: pierwsza taka próba może nasze płuca nieco zszokować i wywołać gwałtowny protest. Mogą chcieć nas udusić, przewrócić i może nawet podeptać. Dlatego warto już na
samym początku obniżyć moc naszych płynów. Jeśli używamy na co dzień 18 mg, warto DTL zacząć od 6 mg. Jeśli nam się i naszym płucom, spodoba i tak zapewne zostaniemy na mocy 3mg.

Czyli wiemy juz co to MTL i DTL oraz zahaczyliśmy o płyny.Warto to nieco rozwinąć, bowiem skład ich i moc są istotne. Jeśli chodzi o MTL to moc naszych płynów aż tak istotna nie jest, choć na początku, jeśli rzucamy palenie ma znaczenie. Otóż naśladując palenie fizycznie, szukamy też podobnych do palenia papierosów odczuć. Czyli musi podrapać w gardle, musi być odczuwalna moc. Dopiero z czasem uznajemy że wcale nie musimy chmurzyć 18 mg. Powoli albo i szybciej schodzimy do 12,6, 3 mg, albo nawet do zera.Zacząć warto jednak od wyższych mocy, 18-24 mg jest dobrym progiem.
No i ten skład. Jak dobrze wiemy nasze płyny składają się głównie z:

PG - Propylene Glycol
VG - Vegetable Glycerin

Najbardziej popularne ale i jednocześnie wydające się być najlepszymi mieszankami dla stylu MTL są:
50/50 - wystarczające drapanie w gardle, dobra chmura
40/60 - łagodniejsza dla gardła , widocznie większa chmura
A skoro mowa o chmurach, to należy zwrócić uwagę na sprzęt, czyli atomizer, czyli na tzw. air hole, przepływ powietrza. Atomizery dedykowane do stylu MTL mają zwykle regulację ah ale też i nie jest ona zbyt wielka. Po prostu nie jest taka potrzebna.Płuca potrzebują cały czas tlenu, więc każde zaciągnięcie się, których przecież jest dużo więcej niż w stylu DTL, go dostarcza. Istotna jest tez różnica w konstrukcji i wyglądzie samego dripa, czyli końcówki przez którą wdychamy.Dla MTL jest ona dłuższa i wąska, bowiem używamy jej podobnie do papierosa. Dla DTL jest znacznie krótsza i szersza, co pozwala na zaciągnięcie większej ilości pary.
Najłatwiej zauważyć te różnice, próbując na atomizerze dostosowanym do DTL, techniki zaczerpniętej ze stylu MTL. Czyli krótkiego zaciągnięcia do ust. Dostaniemy ciepły strumień bez chmury, bez smaku. Czyli uznamy ze coś jest bardzo źle.
Tu dochodzimy a właściwie wracamy. Wracamy do sprzętu, czyli atomizerów z początku tematu. EIN się rozwija ciągle i ma przed sobą wielką przyszłość, oczywiste jest więc że rozwijają się technika, technologia a zatem i sam sprzęt. W przeciwieństwie do papierosów.
Te już umierają i podgrzewanie zwłok nikomu jeszcze nie pomogło. Choć podgrzewanie jako wstęp do kremacji jest jak najbardziej ok.
Atomizery do stylu chmurzenia MTL i DTL dość znacznie się od siebie różnią. Różnią się też używane w nich grzałki a także nośniki płynów, czyli głównie bawełna, wiskoza albo ich mieszanki.
O tym napiszę jednak w drugiej części. Tam też będą rzeczy oczywiste, ale może mniej niż te?
Są jednak czasem ludzie którzy nie wiedzą wszystkiego od razu?
:)

Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 1990
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 3872
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1620 razy
Otrzymał podzięk.: 2353 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: MTL or DTL, o co tu chodzi? I

Postautor: Haze » 04 maja 2017, 10:29

Jak najbardziej przydatne, i to nie tylko początkującym.
Czekamy na drugą część.
nessip
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 01 lis 2016, 19:51
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podzięk.: 3 razy
Płeć: Mężczyzna

MTL or DTL, o co tu chodzi? I

Postautor: nessip » 29 wrz 2018, 01:11

ten fragment trafny:" I dlatego część z nas odkryła DTL. "no własnie - część...dziś właśnie trafiłem na ten temat bo po raz kolejny próbuję przejść na DTL zmieniając atomizer z Baby Beast na Zeusa(bo bardzo mi się podoba) a co za tym idzie, oporności grzałek z 1.5 na 0.3, Waty i sposób wapowania.
I powiem Wam, że w ogóle nie kumam...nie mogę powiedzieć, że jestem początkujący bo wapuję od 4 lat...ale MTL to dla mnie po prostu to. A DTL drapie w gardło, ściska płuca, chmura jest za ciepła...Podchodziłem do tematu x razy....Może po prostu DTL nie jest dla każdego i nie ma co ludzi do tego typu używania ein nakłaniać ?
Bo trochę te teksty o różnicy MTL vs DTL tak brzmią, wapujesz MTL tzn. jesteś rookie...będziesz doświadczony dopiero jak polecisz na grzałce 0.15 i dasz 200W a po buchu nie będzie nc widać w promieniu kilometra... Takie tam przemyślenia :D Ale tekst jak najbardziej ok...choć jak wszystkie porównujące MTL to DTL nie zawiera wszystkich prawd i przypadków ;)
Awatar użytkownika
ernorator
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 02 lis 2015, 17:20
Punkty reputacji: 45
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Podziękował: 16 razy
Otrzymał podzięk.: 66 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: MTL or DTL, o co tu chodzi? I

Postautor: ernorator » 29 wrz 2018, 08:55

Wapuje różnymi metodami, mam pierdylriad parowników a do pracy czy na miasto zabieram MLT albo takie ograniczone DLT, które wapuje jak MLT. DLT z wielkim przeciągiem najlepiej mi pasuje do picia alkoholu.
leży mi na sercu szerzenie prawdy o urządzeniu jakie uratowało moje życie

Wróć do „Dyskusja ogólna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość