Opowiedz swoją historię

Ogólnie o sprawach związanych z wapowaniem
Riccardo
Płeć: nieokreślona

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Riccardo » 01 wrz 2015, 09:55

Jak chcecie, możecie skorzystać z mojej:
viewtopic.php?p=1425#p1425

Awatar użytkownika
tunajerzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 270
Rejestracja: 20 cze 2015, 16:30
Punkty reputacji: 73
Lokalizacja: Świnoujście
Podziękował: 39 razy
Otrzymał podzięk.: 315 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: tunajerzy » 01 wrz 2015, 10:29

Nie mam swojej, wstrząsającej historii, a może nie chce mi się takowej spisywać ;) Zamieszczam jednak historię kolegi hrb z Trawnika. Historię która mnie poruszyła.

Analogi paliłem ponad 20 lat, średnio paczkę dziennie. Pod koniec "przygody" z tytoniem, bywało, że i dwie paczki "brakły"... Wpływ na to miała nudna praca, często w nocy i bardzo stresująca atmosfera.
Palenie próbowałem rzucać wielokrotnie, zawsze poległem.
Każda próba zerwania z papierosami była inna, różne były efekty odstawienia, czasem mniejsze lub większe, niemniej zawsze było źle lub bardzo źle. Wytrzymywałem od kilku godzin, poprzez kilka dni, tygodni, raz, rekordowo - pół roku.
Przerobiłem chyba większość dostępnych metod - od "silnej woli" poprzez różne "wspomagacze" (NTZ, Tabex), rożne czary mary (akupunktura, odczulanie, hipnoza) i zawsze wracałem.
Z takich typowych objawów zrywania z nałogiem: wielodniowa biegunka, głód i ciągłe podjadanie, jakieś "skręty kiszek", rozdrażnienie, nadwrażliwość (bolała mnie skóra, miałem wrażenie że bolą mnie włosy i paznokcie), ciągłe, natrętne myślenie o papierosie, niemożność zaśnięcia...
Przy jednej z prób zerwania z nałogiem, po jakichś 2-3 tygodniach niepalenia zacząłem tracić przytomność. Coś mnie zdenerwowało i bach... film zerwany.
Przerobiłem wszystkie badania jakie chyba tylko się dało - wszystko OK. Aż trafiłem na taką starszą babcię - Dr. neurologii, z którą zgadałem się, że rzucam palenie. Poradziła mi zacząć ponownie popalać i obserwować reakcję. Utraty przytomności minęły jak ręką odjął, a ja znów paliłem.
Innym razem, gdy wspomagałem się plastrami, dostałem od nich uczulenia, najpierw pieczenie i czerwone "prostokąty", później pęcherze. Odstawiłem, przeszedłem na gumy i tabletki...
Tabletki i gumy nikotynowe powodowały u mnie odruchy wymiotne, a i tak nie zastępowały papierosa i wciąż chciało mi się palić. Nie wytrzymałem, nie dałem rady...
Na Tabexie dałem radę "zakończyć kurację" mimo skutków ubocznych (wymioty, ataki "delirki"), by po tygodniu po zakończeniu kuracji powróciły wizje papierosa, głód nikotynowy, wszelkie typowe objawy odstawienia... Pękłem ponownie...
Jakieś "czary mary" - brak jakichkolwiek efektów. Wytrzymywałem kilka/kilkanaście dni "na silnej woli", objawy odstawienia wcale mniejsze nie były... Bezsensownie wydane pieniądze...
Najdłuższy okres przez który nie paliłem wyniósł prawie pół roku. Bez wspomagaczy.
Jakoś tak w święta wieczorem skończyły mi się fajki. Nie chciało mi się lecieć na stację benzynową, postanowiłem "przeżyć" do rana (w razie czego w domu wszyscy palą, będzie od kogo ukraść ) Na drugi dzień rano, wziąłem psa na spacer i do kiosku. Zamknięte. Nosz qfa! Nie idę na stację, za daleko, dam radę... Drugi dzień, kiosk znów zamknięty... Półtora dnia przetrwałem - dam radę. W kiosku była przerwa świąteczno-noworoczna, ja się zaparłem, że fajki mną rządzić nie będą, nigdzie dalej po fajki chodzić nie będę i zły na kioskarza, w miarę bezboleśnie dotrwałem do nowego roku. Gdy po nowym roku kiosk znów "się otworzył", ja obrażony byłem na kioskarza, a poza tym tydzień bez fajka - szkoda tracić. I tak jakoś wyszło, że pół roku wytrzymałem. Wtedy było mi bardzo łatwo, nie miałem niemal żadnych objawów odstawienia, jedynie ciągła myśl o papierosie. Ale przecież ona MUSI KIEDYŚ MINĄĆ!
Oszukiwałem "głoda" stając w dymie, gdy ktoś palił, wąchałem pety w popielniczce... Ale one ślicznie pachniały
Po pół roku byłem już tak zmęczony wąchaniem dymu, petów i ciągłym głodem, że przy nadarzającej się, nerwowej sytuacji pekłem i znów od nowa... Z perspektywy czasu myślę, że nawet wyczekiwałem chwili i w miarę dogodnej wymówki, by móc się przed sobą usprawiedliwić.
Niemal 5 lat temu kolega z pracy pokazał mi e-p. Spróbowałem, kupiłem...
W założeniu nawet nie miałem chęci rozstawania się z analogami, a jedynie ograniczenie ich zużycia, bo trochę za mało mi z wypłaty zostawało.
Kupiłem na all... g*no co to mu się nazwa na "H" zaczynała, ale zaobserwowałem, że coś to daje. Po półtora dnia "wyjarałem" dwutygodniowy zapas kartridży, w necie poszukałem sklepu, kupiłem buteleczkę liqudu, a miły pan z punktu zapisał mi adres "trawnika". Poczytałem i po tygodniu kupiłem u ogrodnika eGo i wtedy już z górki. Było co prawda trochę kombinacji z watami filtracyjnymi, "niebieską gąbką", upapranymi liquidem palcami, ale w porównaniu ze wszystkim innym, to była przyjemność. Prawdopodobnie pomogło mi też, ze jestem trochę gadżeciarzem, lubię czasem trochę coś podłubać na biurku. I choć były momenty, że było ciężej, dawałem radę.
Święty nie byłem, zdarzało mi się sięgnąć po analoga jak ktoś przy piwie częstował, czy wysępić jak ktoś mi wyjątkowo ciśnienie podniósł... Jednak tak jak kiedyś mi fajki pachniały, tak przy e-p szybko zaczęły śmierdzieć, powodować niesmak... I choć dawałem się skusić, to po wypaleniu musiałem szybko "przepalać" elektronikiem. Analogi zrobiły się be.
Przełomem dla mnie było "odkrycie sznurka" i CE2, które nawet teraz czasem "popalam" i dają mi sporo frajdy, bo "są na prawdę smaczne".
Następny "krok milowy" To LavaTube z regulacją napięcia i jeszcze przyjemniejsze wapowanie.
I tak moja przygoda z elektronikiem trwa do dziś, analogi już nie kuszą, wręcz odrzucają swoim smrodem, ja się dziwię sam sobie, jak mi to mogło kiedyś smakować...
Bez e-p skutki uboczne wcześniej czy później stawały się tak męczące, że wracałem do nałogu, przy e-p nawet jak coś było, było to tak nieznaczne, że teraz, z perspektywy czasu, wydaje mi się, że działań ubocznych nawet żadnych nie było, a ja bezstresowo i z dużą przyjemnością zmieniłem analogi na elektronika "ot tak".
A teraz, gdy oscyluję z mocami od zera do max 3mg, coraz częściej myślę, że nadejdzie taki czas, że i elektronik mi się znudzi (czar nowości minął już dawno), a ja będę wolny. Bezstresowo


Tutaj link do orginalnego wątku - http://www.e-papierosy-forum.pl/post1453094.html#p1453094
Zgoda na wykorzystanie, znajduje się na następnej stronie linkowanego wątku.
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8864
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3370
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2433 razy
Otrzymał podzięk.: 7896 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Tommy Black » 01 wrz 2015, 11:01

*czajniczek* Wszystko OK, ale te historie trzeba raczej zamieszczać tu:

http://suep.org.pl/?p=294

No i na pewno ,osobiście...
nosferatu997
Płeć: nieokreślona

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: nosferatu997 » 01 wrz 2015, 11:19

W ostateczności mogę skopiować te historie bezpośrednio na stronę EVUN, ale, by były wiarygodne potrzebuję adres emailowy autora, no i najlepiej - imię i nazwisko. Mail nie będzie widoczny w bazie, służy tylko weryfikacji. Można też wysyłać do mnie na mail piotr.filipczak@suep.org.pl

Po konsultacji i zastanowieniu... Wpisy dodawajmy "własnoręcznie".
Ostatnio zmieniony 01 wrz 2015, 11:37 przez nosferatu997, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
el Petto
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 20 lip 2015, 00:55
Punkty reputacji: 34
Lokalizacja: nad Wisłokiem
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podzięk.: 141 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: el Petto » 01 wrz 2015, 11:22

Zgodnie z obiegową naturą Polaka - naszło mnie na wsadzenie kijka w szprychy *mrgreen*
Wyraziłem już swój sceptyczny pogląd w sprawie na forum "Inawera" i w nadziei znalezienia doń kontrargumentów zaglądnąłem tutaj.
Niestety, stwierdzenie/przekonanie iż Evun wie co robi - to troszkę słabo na tę chwilę, ale kto wie - jeśli odnajdę przekonanie,
z radością odszczekam poniższą narrację:

"Nie to żebym torpedował inicjatywę, ale pytanie:
- po przeczytaniu ilu - w gruncie rzeczy zbliżonych fabularnie historii - człek zwykły, czy kształcony (a nawet waper :lol: ) - obdarzony najlepszą wolą będzie miał dość?
Pewnie, że mógłby to być swego rodzaju "spis powszechny waperów" uwiarygodniony osobistą historią, ale jaki procent Naszych Braci w Chmurze zdecyduje się na napisanie i publikację własnych wspomnień?
Owszem - cenne byłyby 'zwierzenia', a nawet samo info o fakcie - od osób, które dzięki e-p całkowicie pozbyły się nałogu.
Fajnie też byłoby znać faktyczny, a nie szacunkowy stan i 'strukturę' (ilu jest.np."hybrydowców") "waperskiego pogłowia",
ale to już innymi - prostszymi metodami musiałoby być badane...

Są to refleksje pisane na gorąco/gorącu - bez zaznajomienia się z jakąkolwiek argumentacją przemawiającą za przeprowadzeniem tej akcji."
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8864
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3370
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2433 razy
Otrzymał podzięk.: 7896 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Tommy Black » 01 wrz 2015, 11:31

No to ,skoro już powołujesz się na inne Forum :) a można napisać że to Forum Inawery ;) to ja trochę ,w ramach kontynuacji...z tamtego Forum:


@elPetto
Każde refleksje na gorąco,pisane na gorącu są bardzo gorące,a przez to cenne. ;)
Ja miałem takie,lub podobne refleksje kiedy mi przedstawiał Piotr ten pomysł,ideę.Fakt że nie było wtedy gorąco. :)
Myślę że EVUN dobrze przemyślało tę akcję i wiedzą co robią. Na małą skalę już wcześniej salon Rozchmurzonych zrobił tak w liście "34".
Jeśli swoje historie napisze 235 waperów,będa to historie.Jeśli napisze 235 000 będzie to statystyka. A ta jest nam bardzo potrzebna.


@elPetto
Przecież tam nie chodzi o gloryfikowanie chmurzenia wcale. Są i wpisy o całkowitym porzuceniu i palenia i chmurzenia. I na pewno będa takie wpisy jeszcze.

;)
Awatar użytkownika
el Petto
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 125
Rejestracja: 20 lip 2015, 00:55
Punkty reputacji: 34
Lokalizacja: nad Wisłokiem
Podziękował: 61 razy
Otrzymał podzięk.: 141 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: el Petto » 01 wrz 2015, 12:12

Tommy Black pisze:No to ,skoro już powołujesz się na inne Forum :) a można napisać że to Forum Inawery ;)


Ślepy w karty nie gra :twisted:

Tommy Black pisze:@elPetto
Każde refleksje na gorąco,pisane na gorącu są bardzo gorące,a przez to cenne.
Ja miałem takie,lub podobne refleksje kiedy mi przedstawiał Piotr ten pomysł,ideę.Fakt że nie było wtedy gorąco. :)
Myślę że EVUN dobrze przemyślało tę akcję i wiedzą co robią. Na małą skalę już wcześniej salon Rozchmurzonych zrobił tak w liście "34".
Jeśli swoje historie napisze 235 waperów,będa to historie.Jeśli napisze 235 000 będzie to statystyka. A ta jest nam bardzo potrzebna.


@elPetto
Przecież tam nie chodzi o gloryfikowanie chmurzenia wcale. Są i wpisy o całkowitym porzuceniu i palenia i chmurzenia. I na pewno będa takie wpisy jeszcze.

;)


OK - poczęstujemy kolegów 'przedrukiem' (byle samemu w schizo...cośtam nie wpaść :ble: )


elPetto pisze:
TommyBlack pisze:Jeśli swoje historie napisze 235 waperów,będa to historie.Jeśli napisze 235 000 będzie to statystyka. A ta jest nam bardzo potrzebna.


Statystyka jakiej części rynku/użytkowników? *nie*
Uważam, że zdecydowanie lepszy efekt poznawczy i zarazem propagandowy w naszym boju o przyszłość e-p,
uzyskalibyśmy dzięki znalezieniu kilkuset osób, które całkowicie wyzbyły się nałogu.
Zadanie utrudnione, bo odeszli z for - bądź na nich nigdy nie byli (a widząc mnie chmurzącego na ulicy - sami zaczepiali chwaląc się swoim sukcesem)


elPetto pisze:
TommyBlack pisze:@elPetto
Przecież tam nie chodzi o gloryfikowanie chmurzenia wcale. Są i wpisy o całkowitym porzuceniu i palenia i chmurzenia. I na pewno będa takie wpisy jeszcze.


Mnie tego nie mów :lol:
Liczę na to, że parę wpisów o abstynencji się przemknie.

Moim zdaniem lepszy efekt dałoby uderzenie 'kupą' - czyli ilością świadectw, podpisanych im. i nazw.
ale maksymalnie skróconych, zwłaszcza w sferze szczegółów i nomenklatury środowiskowej (utarczki z kartkami, batkami, bobrem :lol: itp)
bo o ile dla nas jest to/może być cenne - to pamiętając kto został wymieniony jako główni adresaci akcji, nikt nie wytrzyma czytania tego.




elPetto pisze:
TommyBlack pisze:O rany elPetto
Przecież to nie jest kryminał, no nie ma być,żeby z zapartym tchem czytać zdanie po zdaniu.
Nie wiem jak Ci to napisać. Chyba zadzwonię do Ciebie! A Ty w oczekiwaniu ...napisz swoją historię i zamieść tam.
Zrób coś,dla siebie!


Moja historia jest krótka i prosta:
"przedmuchałem, poskręcałem i zalałem" :lol:

...i tym sposobem (patrząc na liczydło) jestem po I rozbiorze Polski i w momencie uchwalania słynnej Konstytucji Stanów Zjednoczonych ;)



ps. proszę zwiększyć pułap emotów - bo się cytować nie da (usuwam i usuwam...)
Awatar użytkownika
Luk Goth
Doradca
Doradca
Posty: 145
Rejestracja: 10 cze 2015, 22:17
Punkty reputacji: 18
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 63 razy
Otrzymał podzięk.: 67 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Luk Goth » 03 wrz 2015, 08:23

Z przerażeniem stwierdziłem, że na stronie SUEP-u widać na razie tylko 2 historie, z czego jedna jest moja ;-) A przecież już w samym tutaj Salonie naprodukowaliśmy tyle naszych historii! Wzywam ich autorów do podzielenia się nimi z SUEP-em i przekopiowania ich na http://suep.org.pl/?p=294 - przecież całą kopalnię laudacji na temat zbawiennego przejścia na EP mamy u siebie ;)

http://salonrozchmurzonych.pl/forum/viewtopic.php?f=42&t=56&start=20


Pozdr.
Łukasz
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Rob_ecig
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 39
Rejestracja: 17 lip 2015, 13:58
Punkty reputacji: 10
Lokalizacja: Płońsk
Podziękował: 93 razy
Otrzymał podzięk.: 68 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Rob_ecig » 03 wrz 2015, 08:57

Od wczoraj jest gotowa jest polska wersja zaproszenia Was do piór. Od wczesniej polskie tłumaczenie wytycznych CASAA.
http://mystory.evun.org/
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 8864
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 3370
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2433 razy
Otrzymał podzięk.: 7896 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Opowiedz swoją historię

Postautor: Tommy Black » 03 wrz 2015, 10:21

Ja też zapraszam Was do piór,a tych co maja do kałamarzy.Ja już nie mam kałamarza ,ale resztkami atramentu z jednego kartridża ( Camel 18 mg) naskrobałem swoją historię.Jeśli nie macie chusteczek,nie wchodźcie tam nawet... ;)

Wróć do „Dyskusja ogólna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość