Dlaczego państwo nas waperów dyma ... bez mydła ;)

Salon walczy z prawodawcą o elektroniczne inhalatory nikotyny...
Awatar użytkownika
miblah
Administrator
Administrator
Posty: 1319
Rejestracja: 24 wrz 2016, 20:47
Punkty reputacji: 1557
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Podziękował: 1231 razy
Otrzymał podzięk.: 915 razy
Płeć: Mężczyzna

Dlaczego państwo nas waperów dyma ... bez mydła ;)

Postautor: miblah » 20 sie 2018, 03:02

Post już jest, ale warto bym go tu przykleił dla potomności, a także w ramach przypomnienia o zbliżającej się akcyzie na liquidy...

My - waperzy, nie stanowimy masy jako wpływy budżetowe. Za to, stanowimy masę, jako ODPŁYWY budżetu z tytułu malejących wpływów z VAT i akcyzy na wyroby tytoniowe oraz potencjalnych odbiorców emerytury, której - pozostając konsumentami tytoniu - odebrać byśmy nie mogli. To jest powód dla którego branża jest niszczona.

Pobieżne wyliczenia, abyście sobie uświadomili prawdziwe powody:

Nie stanowimy odpowiedniej "masy" w budżecie. Dlatego można nas obdzierać ze skóry, licząc, że wrócimy do tytoniu.

Jeden amator substancji smolistych zostawia około 80% wartości paczki analogów w budżecie. Przy 1 ramie na dzień, daje to 4380 złotych rocznie czystego wpływu do budżetu z jednej osoby (całkowity roczny koszt analogów, dla palacza marki premium, to około 5700 zł). A to nie koniec korzyści. Nałogowy palacz tytoniu nie odbierze swojej emerytury - czysty zysk. Wprawdzie nikt statystycznie nie odbiera swoich składek, bo zawsze umiera wcześniej, ale palacz to najlepsza inwestycja skarbu państwa!
Dla uproszczenia przyjmę, że koszt paczki na przestrzeni lat jest taki sam, odprowadzany podatek emerytalny jest taki sam i tak dalej...
Mężczyzna palący do końca życia, statystycznie umiera w wieku 69 lat. Jeżeli pali od 18 roku życia, to będzie palił lat 51, i w związku z tym przez całe życie odprowadzi z tytułu wpędzenia go przez państwo w nałóg, kwotę 223 tysięcy 380 złotych.


Średnio, również statystycznie, pracownik w tym smutnym kraju odprowadza miesięcznie 820 zł, z tytułu podatku "na emeryturę", co daje w ciągu 40 lat pracy 393 tysiące 600 złotych. Średnia taka emerytura będzie wynosić 1518 złotych na rękę. A "średnio", osoba statystyczna, która przejdzie na emeryturę w wieku lat 65, przebywa na emeryturze (nim nadejdzie jej koniec) przez 216 miesięcy. A palacz, maksymalnie 48. Zatem ile odbierze z powrotem nałogowy palacz? A no, statystycznie oczywiście, 72 tysiące 864 złote, z kwoty odprowadzonej tylko w papierosach i składkach "na emeryturę", wielkości 616 tysięcy 980 złotych.

Dlatego, każde skuteczne narzędzie w walce z nałogiem tytoniowym, to zagrożenie dla stabilności państwa. Każdy z nas, to potencjalna strata dla budżetu, wielkości nawet 600 tysięcy złotych na głowę. W zasadzie jesteśmy wywrotowcami i powinno się nas pozamykać.

I dlatego właśnie, każdy, kto nie przejdzie na e-papierosy, przez zaporową stawkę akcyzy, to zysk nadzorcy. Każdy kto powróci z EIN do nałogu tytoniowego, to zysk nadzorcy!!!

Aha - przypominam, że tak zwaną składkę zdrowotną odprowadzamy osobno! Proszę w związku z tym nie pisać o kosztach leczenia... (wspominam o tym, na wszelki wypadek!).

W 2015 roku, za pomocą badania ankietowego, oszacowano ilość palaczy tytoniu na 24% populacji, w wieku od 15 lat w górę. Ilość palaczy z roku na rok spada. Ale 24% dla tego przedziału, to 7 milionów 820 tysięcy osób. Ta ilość palaczy powinna odprowadzić do budżetu rocznie od 28 do 34 miliardów złotych w akcyzie i vat (szacunki moje, mogą być błędne). Jednak w roku 2015, z tego tytułu branża tytoniowa przekazała do budżetu 23 mld złotych (badanie przeprowadzone na zlecenie Krajowej Izby Gospodarczej).
Czyli 7 do 11 mld budżet traci, na skutek przemytu tytoniu.

Podobno w 2016 roku ilość e-palaczy w PL szacowano na 1,5 do 1,7 mln. To oznacza (tak bezrefleksyjnie, jak to robią ministerstwa) „bezpośrednią stratę" z tego tytułu w budżecie, na poziomie 6,6 do 7,5 mld złotych rocznie - bo tyle byśmy odprowadzili paląc analogi.

I skoro jeden palacz dożywotni, to zysk rzędu 600 tysięcy złotych, to 1,5 do 1,7 mln e-palaczy, to (w tym samym sensie) strata rzędu 0,9 do 1,02 biliona złotych.

Tak więc, nawet jeśli wrócimy do analogów z przemytu, to przynajmniej umrzemy wcześniej, ku uciesze budżetu... *konik*
Obrazek

Awatar użytkownika
LoCtoR
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 02 sie 2018, 09:33
Punkty reputacji: 106
Lokalizacja: 3miasto
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podzięk.: 97 razy
Płeć: Mężczyzna

Dlaczego państwo nas waperów dyma ... bez mydła ;)

Postautor: LoCtoR » 20 sie 2018, 08:11

Wyjątkowo pesymistycznie na przyszłość brzmią te wyliczenia bo pokazują ile w obliczu takich sum jest wart nasz głos ;(
Buczo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 7
Rejestracja: 05 sie 2018, 07:51
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Sieradz
Podziękował: 18 razy
Otrzymał podzięk.: 8 razy
Płeć: Mężczyzna

Dlaczego państwo nas waperów dyma ... bez mydła ;)

Postautor: Buczo » 20 sie 2018, 10:19

Niestety, tak jest. Nie ważne, że chmurzenie jest ciut zdrowsze, jeszcze troszkę tańsze od smierdzieli. Dla naszych murgrabi kasa się tylko liczy. *bicz*

Wróć do „Projekt ustawy - Nasze stanowisko”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość