Salonowe mole książkowe.

Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 18 sty 2016, 20:38

Robert, a wiesz co to jest sztynder?
Stał obok gemyli :mrgreen:
Podpowiem, ze pół dzieciństwa na nim spędziłem ;)

Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 18 sty 2016, 20:53

gemela na Łazarzu,to miejsce występuje w książce :) chodzi jakiś targ,bazar :)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 18 sty 2016, 20:59

robertanisz pisze:gemela na Łazarzu,to miejsce występuje w książce :) chodzi jakiś targ,bazar :)


Robert szpycnij na podwyrek, czy Zochna nie huźdo sie aby na sztyndrze... ;) :)
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 18 sty 2016, 21:03

Przyijdź sam ino i wejrzyj sie. :)
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 18 sty 2016, 22:35

robertanisz pisze:gemela na Łazarzu,to miejsce występuje w książce :) chodzi jakiś targ,bazar :)

Robert, ty szczunie uważaj co piszesz.
Ja jestem rodzony szczun z Łazarza!
A gymela w książce to Łazarek - Rynek Łazarski, a raczej jego część, gdzie kiedyś można było kupić wszystko. I nowy dowód osobisty i giwerka się znalazła. Teraz został tylko pan Zdzisiu z pornosami :lol:
A gymela to śmietnik, sztynder to trzepak (o czym dowiedziałem się jako nastolatek, gdy wprowadził się kolega spoza Poznania i zaprosił nas na trzepak, co zostało obśmiane domyślnym rechotem. Został biedak przezwany "trzepakiem" i ciągnęło się to za biedakiem przez kupę lat :lol: )

edit:
Łazarski w latach 80
Obrazek
Irek
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Irek » 18 sty 2016, 23:11

Świetna fotografia! :ok:
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 18 sty 2016, 23:54

A tak rynek wygląda dziś, przynajmniej jego część.

Obrazek
by Przemo Koch

i za dnia
Obrazek

Added in 4 minutes 4 seconds:
Irek pisze:Świetna fotografia! :ok:

Jeśli masz ochotę, to rzuć okiem na ten artykuł - multum zdjęć p. Kurka - niesamowite ujęcia Rynku na przestrzeni kilkudziesięciu lat.
http://www.lazarz.pl/?id=2&nr=8135
Irek
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Irek » 19 sty 2016, 00:51

Dzięki, chętnie, z ciekawością przejrzałem.
Lubię stare fotografie. Ta pierwsza, którą pokazałeś, skojarzyła mi się z wierszem Tuwima - "Ab Urbe Condita". Czas i miejsce różne, ale ta pękata babina.. jakby dopiero przed chwilą donośnym głosem zachwalała swoje towary..
[...]Nieśmiertelna paniusia z chusteczką na głowie,
Postawiła, dnem do góry, skrzynkę na rumach,
Podparła ją - meteorem: jakimś szczątkiem Miasta
I zawołała nieśmiertelnym tonem:
"Do chierbaty, do chierbaty,
Do świeżego ciasta!"[...]
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 19 sty 2016, 13:56

amsaw pisze:
robertanisz pisze:gemela na Łazarzu,to miejsce występuje w książce :) chodzi jakiś targ,bazar :)

Robert, ty szczunie uważaj co piszesz.
Ja jestem rodzony szczun z Łazarza!
A gymela w książce to Łazarek - Rynek Łazarski, a raczej jego część, gdzie kiedyś można było kupić wszystko. I nowy dowód osobisty i giwerka się znalazła. Teraz został tylko pan Zdzisiu z pornosami :lol:
A gymela to śmietnik, sztynder to trzepak (o czym dowiedziałem się jako nastolatek, gdy wprowadził się kolega spoza Poznania i zaprosił nas na trzepak, co zostało obśmiane domyślnym rechotem. Został biedak przezwany "trzepakiem" i ciągnęło się to za biedakiem przez kupę lat :lol: )

edit:
Łazarski w latach 80
Obrazek

Jeśli Cię uraziłem to przepraszam. :oops:
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 19 sty 2016, 14:31

robertanisz pisze:Jeśli Cię uraziłem to przepraszam. :oops:

No co Ty?! Jeszcze się nie przyzwyczaiłeś do moich specyficznych żartów? ;)
:beer:
Awatar użytkownika
Stary Chemik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 352
Rejestracja: 08 cze 2015, 20:53
Punkty reputacji: 99
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 31 razy
Otrzymał podzięk.: 338 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Stary Chemik » 19 lut 2016, 23:51

Ech... trafiłem na ten artykuł i bardzo, ale to bardzo się zadumałem.
http://booklips.pl/newsy/z-milosci-do-k ... iblioteki/

Panie, panowie - czapki z głów!
Niezależny konsultant chemiczny przyglądający się liquidom na polskim rynku.
Obrazek
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 19 lut 2016, 23:56

Niesamowita :)
Wcale, ale to wcale się jej nie dziwię :)
Szczęście ogromne, że wzrok dopisuje.
Mój ojciec. myślę, też by te parę kilometrów robił, żeby móc czytać.
Niestety zanik plamki żółtej robi swoje. Zostają audiobooki, ale słuch też niestety nie ten, co dawniej.

Ech, żeby tak ktoś z młodszego pokolenia miał takie zacięcie...

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość