Salonowe mole książkowe.

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 10 mar 2016, 11:22

Dziś, z powodu jednego z najważniejszych dni w roku,szczególna rekomendacja połączona z promocją. Książka która niewątpliwie zainteresuje każdego faceta. Zwłaszcza tych,jeszcze będących w stanie tzw. "wolnym". Nie mylić z innym stanem... :twisted:

Obrazek

Zaskakująca, pełna gorzkiego humoru opowieść o rozczarowaniu, ucieczce i niespodziewanych odmianach losu. Sue Townsend pokazuje, że nawet pośród chaosu można znaleźć promyk nadziei.

Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie, kręci się wokół zagadnień matematycznych i z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nimi zmęczona. Ma dość bycia służącą swojej rodziny. Jest niedoceniana. Ma dość poświęcania własnych marzeń i pasji. Dlatego kiedy wreszcie Brian Junior i Brianne wyjeżdżają na uniwersytet w Leeds, Eva postanawia odpocząć od świata. Kładzie się do łóżka i nie wstaje z niego przez rok. Doktor Beaver musi teraz radzić sobie sam. Jak wiele może się zmienić przez jedną szaloną decyzję zdesperowanej kobiety? Ile może zmienić jeden rok buntu i szaleństwa?

Autor:Sue Townsend
Wydawca:W.A.B.
Format:EPUB + MOBI
Cena: Tylko dziś - 15,99 zł

http://www.publio.pl/kobieta-ktora-prze ... tek_100316

Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 14 mar 2016, 20:59

Marek Harny ,czy to nazwisko coś Wam mówi? Polski pisarz który napisał kilka książek.Większość ,a może i wszystkie przeczytałem.Lubie jego książki.W trzech:Pismak,Wszyscy grzeszą i W imię zasad mamy tego samego bohatera,dziennikarza Bukowskiego.Faceta który ciągle pakuje się w kłopoty.Najbardziej podoba mi się"Urodzony z wiatru".Chłopak szuka informacji swoim ojcu ,partyzancie z podhala.Trudne i zagmatwane losy ludzi.Nie napisałem tego tak jak bym chciał ,nie umiem .Jednak te książki są warte przeczytania.Wiem ,miłość ,to przeplata się w każdej jego książce.Nigdy ona nie jest łatwa.Parę dni temu skończyłem czytać Urodzonego z wiatru,chyba trzeci raz.Są książki do których chętnie wracam i nie wiem sam dlaczego .Są jeszcze :Zdrajca , Samotność wilków.Oczywiście też je przeczytałem.Może i Wy spróbujecie. :)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 14 mar 2016, 21:37

robertanisz pisze:Są książki do których chętnie wracam i nie wiem sam dlaczego .


A musisz wiedzieć?
Dopóki tego nie wiesz,będziesz wracał.Czasem,często,warto wracać.Powroty są jak podróże,ciągle coś odkrywamy...inaczej widzimy dawno już zapamiętane rzeczy,czasem twarze...a najczęściej są lustrem, w którym widzimy zmiany. Nasze zmiany, w nas zmiany...
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 14 mar 2016, 22:51

Uaktualnienie mojego poprzedniego wpisu - są już szczegółowe wyniki badań (tak, jak sądziłem, w tym mizernym odsetku czytających są również zawarte osoby sięgające po ebooki).
http://booklips.pl/newsy/znamy-juz-pods ... -rok-2015/
Miłej lektury życzę...
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2090 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: amsaw » 15 mar 2016, 11:57

Robert, Twój ulubiony twórca kryminałów, Ćwirlej, właśnie stracił pracę - będzie pisał więcej i intensywniej :mrgreen:
http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,3603 ... LokPozLink
Awatar użytkownika
toska
Waperka
Waperka
Posty: 473
Rejestracja: 11 lis 2015, 20:38
Punkty reputacji: 85
Lokalizacja: Ziębice
Podziękował: 222 razy
Otrzymał podzięk.: 434 razy
Płeć: Kobieta

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: toska » 15 mar 2016, 15:11

Czytam chyba wszystko od , romansideł przez powieści do thrillerów medycznych . Lecz najbardziej lubię książki Koontza i Mastertona :D
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 15 mar 2016, 15:20

toska pisze:Czytam chyba wszystko od , romansideł przez powieści do thrillerów medycznych . Lecz najbardziej lubię książki Koontza i Mastertona :D


Hmmm...już po kilku rozmowach z Tobą,Basiu,zauważyłem że masz coś wspólnego z doktor Laurie Montgomery... ;) :)
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 15 mar 2016, 20:12

amsaw pisze:Robert, Twój ulubiony twórca kryminałów, Ćwirlej, właśnie stracił pracę - będzie pisał więcej i intensywniej :mrgreen:
http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,3603 ... LokPozLink

Lubie jego książki.Stracił pracę bo idzie nowe ,niekoniecznie dobre. ;) Może faktycznie niech się zajmie pisaniem .
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 19 mar 2016, 13:38

Weekend...specjalnie nie daję tu nic w piątki,bo mi sie później obrywa... ;) Ale może i czytelnicy wrócili już z miasta...?
Czytanie to jedna z lepszych metod zwalczania kaca... ;) :)

Dziś kolejna promocja w Publio!

Obrazek


Autor:Herbjørg Wassmo
Wydawca:Smak Słowa
Seria:„Arcydzieła Norweskiej Literatury”
Format: EPUB + MOBI


Herbjørg Wassmo powraca w wielkim stylu! Historyczna saga o dziejach rodziny pisarki to rodowody czterech pokoleń kobiet niepokornych, tęskniących za życiem bez społecznych ograniczeń.
Głównymi bohaterkami „Stulecia” są Sara Susanne, Elida i Hjørdis, czyli prababka, babka i matka Herbjørg Wassmo. To opowieść o ich życiu, o mężczyznach, których pragnęły mieć albo którzy tylko przypadli im w udziale, i o dzieciach, które urodziły.
Jest to również historia małej dziewczynki uciekającej do stodoły, żeby tam ukryć się przed Nim. Nosi ze sobą żółty ołówek, który ostrzy za pomocą kozika. Używa go do pisania. Ta dziewczynka urodziła się w 1942 roku, dokładnie sto lat po swojej prababce, silnej Sarze Susanne, która pozowała pastorowi do portretu anioła. Obraz stanowił element ołtarza, do dziś znajdujący się w katedrze na Lofotach.

„Stulecie” jest opowieścią o Sarze Susanne, Elidzie, Hjørdis i Herbjørg – o ich znoju, wolności i tęsknocie za innym życiem.

„Jednym zdaniem: «Stulecie» to mocna lektura w najlepszym znaczeniu tego słowa!”.


Marta Norheim, NRK

„Jest tutaj wartka akcja, wspaniałe dialogi i wszystko to, czego każdy czytelnik oczekuje. Powieść historyczna, która mocno łapie czytelnika za serce i nie puszcza już do końca”.


Siri M. Kvamme, „Bergens Tidende”

Dziś książka kosztuje tylko 17,44 zł,czyli połowę nominalnej ceny.

http://www.publio.pl/stulecie-herbjorg- ... _190316_hh
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2187
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 607
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3737 razy
Otrzymał podzięk.: 2101 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 20 mar 2016, 16:54

Jest już w mojej bibliotece,niestety wypożyczona.No, ale zrobiłem rezerwację.Od niedawna istnieje taka możliwość i czasami z niej korzystam.
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 2294
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 4843
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1878 razy
Otrzymał podzięk.: 2732 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Haze » 03 kwie 2016, 01:38

Widzę że ostatnio polecaliście dobre, ale ciężkie gatunkowo pozycje. A czasami trzeba się trochę odmóżdżyć :mrgreen: Przynajmniej ja tak mam, że "książkowo" to mam nastroje gorsze niż przysłowiowa kobieta w ciąży. I powiem Wam, że na chandrę DOSKONALE działa na mnie ... Clarkson. Sporo ludzi po prostu go nie trawi, natomiast na mnie jego angielskie poczucie humoru, sarkazm i walenie prosto z mostu, bez owijania w bawełnę działa po prostu kojąco. Nie wiem, może to dlatego że też jestem fanatykiem Pythonów, a może mamy podobny odbiór rzeczywistości, ale jak mam jakiś kiepski dzień to przyswajam kilka jego felietonów i nagle świat staje się trochę jaśniejszy.
I wcale nie mówię tu o felietonach "samochodowych" (chociaż też je czytam), połowa jego książek w ogóle nie porusza tematu samochodów.

PS. A teraz szukam jednego cytatu Clarksona, który pokazuje jaka przepaść dzieli publicystyki naszą i tę z UK. Jest to zdanie, za które każdy nasz reporter zostałby po prostu UKRZYŻOWANY, w Anglii przeszło bez większego echa...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11331
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7455
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3478 razy
Otrzymał podzięk.: 10912 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 03 kwie 2016, 09:21

Haze pisze:... Clarkson. Sporo ludzi po prostu go nie trawi, natomiast na mnie jego angielskie poczucie humoru, sarkazm i walenie prosto z mostu, bez owijania w bawełnę działa po prostu kojąco.


Nie będziemy poświęcać tu czasu i uwagi ludziom którzy go nie trawią ( Clarksona ) ponieważ mamy dobrą przemianę materii i sprawy z tym związane załatwiamy w innych miejscach. ;)

Od razu napiszę.Nie znam się na motoryzacji,ba na samochodach i motorach się nie znam kompletnie.Samochodu używam,bo...hmmm...muszę,o motorze,Harleyu marzę...i tak nie mam prawa jazdy A.Widziałem tylko dwa programy Top Gear i to na Youtube.Fajne,ale nie musialem oglądać więcej.Uwielbiam czytać Clarksona.Nie ma to u mnie, w przeciwieństwie do Adama,nic wspólnego z kobietą w ciąży.Ja unikam kobiet w ciąży.
Kobieta w ciąży wzbudza we mnie żądze i potrzeby zachowań opiekuńczych,co często źle się dla mnie kończyło,wraz z pojawieniem się prawdopodobnych sprawców tych ciąż.
Czytanie Clarksona przywraca wiarę w dobre dziennikarstwo,w istnienie rozumu,intelektu i poczucia humoru.Pokazuje także do jakich absurdów
doprowadziła w świecie ta idiotyczna formułka- zasada political correctness.A poza tym, to ja lubię czytać kogoś kto myśli podobnie jak ja.
I wcale nie musi śmiać się z tego co śmieszy mnie.Dlatego czytuję też Senekę,Pliniusza Młodszego. ;)
Nie kojarzę teraz jakiego cytatu szuka Adam.

Haze pisze:A teraz szukam jednego cytatu Clarksona, który pokazuje jaka przepaść dzieli publicystyki naszą i tę z UK. Jest to zdanie, za które każdy nasz reporter zostałby po prostu UKRZYŻOWANY, w Anglii przeszło bez większego echa...


Takich cytatów jest chyba sporo,ale kilka wrzucę,nawet jeśli nie pasują.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Ponieważ jestem mężczyzną, niechętnie zjeżdżam na bok, żeby zapytać kogoś o drogę, bo to oznaczałoby, że ten ktoś pod pewnym względem jest mądrzejszy ode mnie. A na pewno tak nie jest, bo ja siedzę sobie wygodnie w cieplutkim samochodzie, a on włóczy się pieszo.

Teraz to i ja się zezłościłem. Wybrałem się do jednego z londyńskich sklepów z akcesoriami szpiegowskimi i szarpnąłem się na noktowizor za 350 funtów. Niestety, nosił na sobie napis "Made in Russia", co w wolnym tłumaczeniu brzmi:"że zrobiony po pijaku". Noktowizor działał beznadziejnie".

Jak to możliwe,że eurodeputowanym udało się wprowadzić ujednolicone banany, a nadal pozwalają, aby w każdym państwie członkowskim istniał inny, za każdym razem ekscytujący sposób wydobywania elektryczności ze ściany

...Partia Zielonych tym razem trafiła w dziesiątkę. Twierdzi bowiem, że liczba ofiar wypadków nie spada, bo po drogach jeździ mnóstwo zidiociałych kretynów.

A jeśli zaś chodzi o kwestię, czy pepsi może zastąpić coca-colę, to powtórzę coś, co często mówię amerykańskim barmanom: zgodzę się z tym tylko wtedy, jeśli oni zgodzą się przyjąć banknoty z Monopoly zamiast prawdziwych pieniędzy.

Inteligentni ludzi budzą dzisiaj lęk. Stephen Frey jest wystarczająco bystry, żeby zdawać sobie z tego sprawę, i dlatego opowiada dowcipy o penisach. Głupi ludzie chcą oglądać w telewizji innych głupków, bo poprawia im to samopoczucie. Mają nadzieje, ze jeśli ktoś z ilorazem inteligencji na poziomie głowicy cylindra zdołał przebić się na antenę, to jest szansa, ze im również się to uda.

Guma do żucia z nikotyną również nie zdaje egzaminu, ponieważ żując, wyglądamy niechlujnie, i w efekcie ktoś mógłby nas wziąć za Amerykanina.

Cytaty z książki Jeremy Clarkson – Świat według Clarksona 5: Przecież nie proszę o wiele...

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość