Salonowe mole książkowe.

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10862
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3267 razy
Otrzymał podzięk.: 10280 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 24 lis 2017, 14:48

Madzia pisze:Najlepsze książki na Black Friday !!!
http://niestatystyczny.pl/2017/11/24/na ... na-black-f riday/



No i to jest świetna wiadomość. A skoro tak, to z powodu tej wiadomości ja dam i swoją wiadomość. Otóż ja z wyboru który daje linka Magdy polecam tę książkę:


Obrazek

„Człowiek, który widział więcej” Eric-Emmanuel Schmitt

Eric-Emmanuel Schmitt, mistrz przypowieści filozoficznych, swoją najnowszą książkę poświęca rozważaniom dotyczący dobra, zła i roli Boga w świecie. Zastanawia się, jak to jest możliwe, że w świecie, na którym każdy pragnie miłości, jest także miejsce na tak ogromną ilość zła. Jakim cudem ludzie popełniają często najgorsze zbrodnie w imię Boga?
Główny bohater, Augustin, nie ma szczęścia w życiu. Zresztą nigdy go nie miał. Nie ma co jeść ani gdzie mieszkać. Pracuje jako stażysta w gazecie, całkowicie za darmo. A na dodatek widzi zmarłych. Pewnego dnia zostaje wypchnięty na ulicę przez zarozumiałego szefa w celu poszukiwania tematów na artykuły. Jest świadkiem, jak duch zmarłego wpływa na decyzję jednego chłopaka, narzucając mu swoje zdanie – chwilę później chłopiec wysadza się w powietrze na placu. Po zamachu Augustin trafia do szpitala, gdzie otrzymuje ciekawą i kontrowersyjną propozycję.
Dużą zaletą książki jest postać Boga przedstawiona tak, jakim widzi go sam autor. Po tej kreacji widać, jak bardzo cały utwór jest przemyślany i dopracowany. Ponadto Eric-Emmanuel Schmitt poddaje w nim analizie niezmiernie aktualny temat – terroryzm.
:ok:

Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3726
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 2591
Lokalizacja:
Podziękował: 4513 razy
Otrzymał podzięk.: 5536 razy
Płeć: Kobieta

Salonowe mole książkowe.

Postautor: basika » 27 lis 2017, 18:51

zonybogow5.jpg

zonybogow4.jpg

To chyba ciekawa książka, a recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła do jej przeczytania.

„Żony bogów” to właściwie cztery krótkie biografie największych polskich pisarzy XX wieku – Gombrowicza, Mrożka, Miłosza oraz Iwaszkiewicza.
Bo choć, jak wynika z tytułu, głównymi bohaterkami tej opowieści powinny być żony, to w każdym z czterech przypadków, to jednak pisarze są najważniejsi.
Można więc powiedzieć, że jest to książka o „żonach bogów” na tyle, na ile sami bogowie pozwalają.

Ale tytuł nie jest przecież najważniejszy. Liczy się treść i ujęcie tematu, a obie te rzeczy są w książce bardzo ciekawe. Patrzymy w „Żonach bogów” na pisarzy od strony nie zawsze dobrze nam znanej – są tu nie tylko natchnionymi artystami, ale w dużej mierze mężczyznami z krwi i kości uwikłanymi, jak każdy, w miłosne gry i gierki. Obserwujemy ich poddających się instynktom i walczących z nimi. Na przykład młody Miłosz o swoich doświadczeniach seksualnych pisał: „(...) nigdy nie są czymś stanowiącym rdzeń moich przeżyć, a jeżeli tak, to bardzo rzadko i krótko. Chciałbym wyeliminować je zupełnie, a traktować to wszystko jedynie jako element higieny”.

Źródło: https://czytamrecenzuje.pl/recenzja/552/zony-bogow
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2154
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 573
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3579 razy
Otrzymał podzięk.: 2069 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 04 gru 2017, 15:48

Jo Nesbo - PIERWSZY ŚNIEG. :smile: Ależ to się z przyjemnością czyta.Wciągająca i zaskakująca akcja .Już mi się wydawało ze wiem .....,a tu kolejne zaskoczenie.
Kto lubi Nesbo czy skandynawskie kryminały powinien po nią sięgnąć.Nie jest nowa ,ale dzięki filmowi jest o niej głośno.I dobrze .bo zasługuje na to.
Polecam.
Zupełnie inne odczucia mam w stosunku książki "Zapisane w wodzie" Pauli Hawkins.
Nie dałem rady przeczytać,mimo szczerych chęci.Próbowałem dwa razy.Nuda ,nuda ,nuda. Chyba Dzieci z Bullerbyn miały w sobie więcej napięcia.Podobne zdanie miałem o wcześniejszej książce tej autorki Dziewczyna z pociągu. I nie jest to tylko moja opinia,naprawdę przereklamowana książka.Jak dla mnie to szkoda na nią czasu.
Awatar użytkownika
Madzia
Waperka
Waperka
Posty: 1781
Rejestracja: 21 cze 2015, 19:49
Punkty reputacji: 464
Lokalizacja: Thalloris
Podziękował: 6524 razy
Otrzymał podzięk.: 1784 razy
Płeć: Kobieta

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Madzia » 04 gru 2017, 21:59

1500 razy mniej
Czy e-papierosy są mniej szkodliwe od tradycyjnych? Dzięki profesorowi Andrzejowi Sobczakowi znamy odpowiedź na to pytanie i jest ona pozytywna. Profesor Sobczak – wybitny specjalista w dziedzinie toksykologii – w książce "1500 razy mniej. Papierosy elektroniczne w świetle badań naukowych" porównuje m.in. zawartość związków rakotwórczych w dymie tytoniowym i w aerozolu wytwarzanym przez e-papierosy oraz bada substancje smakowe dodawane do płynów nikotynowych. Interesuje go także kwestia przedawkowania nikotyny w wyniku używania e-papierosów oraz analiza biernego wdychania aerozolu. Efektem jego pracy, popartej wieloletnimi badaniami oraz analizami anglojęzycznych publikacji, jest niezwykle interesująca książka podważająca większość stereotypów związanych z elektronicznym "dymkiem". Płynie z niej jednoznaczny wniosek: "E-papierosy nie są całkowicie bezpieczne, ale bez wątpienia mniej szkodliwe niż papierosy konwencjonalne".


Obrazek

https://ksiegarnia.pwn.pl/1500-razy-mni ... 977,p.html
Awatar użytkownika
shrack
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 13 lip 2015, 09:09
Punkty reputacji: 133
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 122 razy
Otrzymał podzięk.: 211 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: shrack » 06 gru 2017, 22:19

Obrazek
Rok 2425. Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską zakończyła się. Jednak zanim na Ziemi rozpocznie się era pokoju, ludzkość musi połączyć swe siły i stworzyć wspólną flotę kosmiczną do walki z nieznanym zagrożeniem w Omega Centauri. Bez ostrzeżenia obca potęga zniszczyła tam ludzką placówkę naukową. Zagrożenie musi zostać zneutralizowane, zanim obcy zainteresują się Ziemią.
ziooloo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2017, 19:43
Punkty reputacji: 30
Lokalizacja:
Otrzymał podzięk.: 21 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: ziooloo » 08 gru 2017, 11:23

To i ja się pochwalę dorobek czytelniczy tego roku Serie Metro przerobiłem chyba cała (reszta w wersji elektronicznej) i z całej mogę polecić Prawo do... wszystkie 3 części moim zdaniem najlepsze. Teraz w nasze krajowe kryminały wkroczyłem i seria o prokuraturze Szackim bardzo fajna ale to zakończenie i zapowiedź autora że to już koniec .Obrazek

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
MaiArt
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 156
Rejestracja: 11 cze 2015, 12:59
Punkty reputacji: 123
Lokalizacja:
Podziękował: 48 razy
Otrzymał podzięk.: 88 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: MaiArt » 08 gru 2017, 12:19

Właśnie znalazłem chwilkę czasu i zatopiłem się w lekturze ostatniego dzieła mojego ulubionego pisarza Carlosa Ruiza Zafona.
"Labirynt duchów"
Książka ta należy do cyklu powieści, które spotykają się w literackim świecie Cmentarza Zapomnianych Książek i łączy poprzez osoby i wątki, stanowiące mosty pomiędzy poszczególnymi historiami zawartymi w tetralogii "Cień wiatru", "Gra anioła", "Więzień nieba" i "Labirynt duchów".
Serię o Cmentarzu Zapomnianych Książek można czytać w dowolnej kolejności, można też czytać każdą część osobno. Pozwala to czytelnikowi dostać się do labiryntu historii różnymi drzwiami i znaleźć drogi, które złączywszy się, poprowadzą go do serca opowieści.

Barcelona... Lata pięćdziesiąte ubiegłego stulecia...

Gorąco polecam ;)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10862
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3267 razy
Otrzymał podzięk.: 10280 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 08 sty 2018, 09:21

Dawno mnie tu nie było...i już tak często bywał nie będę...ale skoro dopadła mnie bardzo fajna książka to przecież muszę się tym podzielić! :)

Dla tych którzy pamiętają „Sprawę honoru”. Lynne Olson, jej najnowsza książka „Wyspa ostatniej nadziei” będzie świetną niespodzianką. Tym którzy nie znają jej twórczości obie książki bardzo polecam. Nie jest to wielka literatura, są to świetnie napisane, barwnie i frapująco książki o sprawach ważnych. Nie nudzą ale wciągają i co ważniejsze edukują w sposób niezauważalny.

Obrazek

Początek II wojny światowej. Londyn, „wyspa ostatniej nadziei”, jest schronieniem dla rządów i sił zbrojnych sześciu okupowanych przez Hitlera państw: Belgii, Holandii, Luksemburga, Norwegii, Czechosłowacji i Polski. Dostać się do Wielkiej Brytanii to jak „dostać się do nieba”.

„Oszałamiająca saga o ucieczkach w ostatniej chwili, szpiegostwie i ruchu oporu w czasie II wojny światowej –Wyspa ostatniej nadziei Olson ocala od zapomnienia opowieści o zbiorowisku bohaterskich ludzi z sześciu krajów okupowanych przez Hitlera, którzy znaleźli schronienie w Londynie Churchilla i starali się na wszelki sposób odpłacić najeźdźcom. W fascynujący sposób Olson udowadnia, że »nie zna piekło straszliwszej furii niż wściekłość wzgardzonych małych państw«”.

Erik Larson, autor książek Tragedia Lusitaniii, W ogrodzie bestii

Robert Skowroński: Temat II wojny światowej nie jest pani obcy po napisaniu wcześniejszych książek, czy też po prostu jako historykowi. Czy jednak przy takim ogromie materiału do przerobienia natrafiła pani na informacje, których nie była pani świadoma i które panią zszokowały?

Lynne Olson:Przed rozpoczęciem pracy nad książką nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak wiele okupowanych europejskich państw przyczyniło się do zwycięstwa Aliantów. O wkładzie Polaków oczywiście wiedziałam, bo temat poruszyłam już w napisanej do spółki ze Stanleyem Cloudem „Sprawie honoru”, ale nie zdawałam sobie sprawy z osiągnięć innych krajów, takich jak Norwegia i Francja. Zaskoczyło mnie także to, że przez większość wojny informacje o działaniach Niemców w okupowanej Europie spływały do Sojuszu, dzięki europejskim służbom wywiadowczym.

Książka do kupienia tu: https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiaz ... ej-nadziei No i świetna cena!
Awatar użytkownika
hipoteza
Waperka
Waperka
Posty: 20
Rejestracja: 30 gru 2017, 16:54
Punkty reputacji: 12
Lokalizacja:
Podziękował: 13 razy
Otrzymał podzięk.: 23 razy
Płeć: Kobieta

Salonowe mole książkowe.

Postautor: hipoteza » 11 sty 2018, 23:59

"Człowiek, który widział więcej", Eric-Emmanuel Schmitt.
Jakiś czas temu polecał ją @Tommy Black. Właśnie przeczytałam. I aż mnie skręca, żeby o niej napisać, ale chciałam wcześniej zapytać - czy ktoś z Was ją czytał/przeczytał?
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10862
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3267 razy
Otrzymał podzięk.: 10280 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 12 sty 2018, 09:42

hipoteza pisze:"Człowiek, który widział więcej", Eric-Emmanuel Schmitt.
Jakiś czas temu polecał ją @Tommy Black. Właśnie przeczytałam. I aż mnie skręca, żeby o niej napisać, ale chciałam wcześniej zapytać - czy ktoś z Was ją czytał/przeczytał?


Czyli w bardzo subtelny sposób chciałaś się dowiedzieć kilku rzeczy?
a) - czy kogoś jeszcze skręca?
b) - czy ktoś chce o niej napisać?
c) - najważniejsze- czy czytał ją polecający bo chcesz mu oberwać uszy?
Przejdę od razu do punktu c) bo z kimś kto ma nick hipoteza to trzeba krótko i konkretnie.
Otóż inkryminowaną książkę dostałem w prezencie. Ponieważ odebrałem staranne wychowanie ( na ulicy) to, skoro to prezent, zacząłem żmudny proces czytania. Na szczęście wpadła sąsiadka która z powodu Święta Dziękczynienia piekła indyka.Zapewne z tego powodu zainteresowała ją drabina na okładce i porosiła o pożyczenie książki. Oczywiście że pożyczyłem, bo skąd miałbym mieć drabinę. A kiedy już sąsiadka uradowana wyszła z książką, ja szybko wpadłem tu, do moli i poleciłem ją i innym. Stosunki sąsiedzkie należy rozwijać i pielęgnować a nie żyć jak Polak z Polakiem.
No proszę, udało się. Jedna osoba przynajmniej tę książkę przeczytała. Fakt że ją skręca jest może przykry ale próżność pana Schmitta ucierpiała bardziej. Zapewne liczył na całe stadiony czytelników...
:-P

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość