Uber, latające taxi, baterie i my

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12746
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8585
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4350 razy
Otrzymał podzięk.: 12350 razy
Płeć: nieokreślona

Uber, latające taxi, baterie i my

Postautor: Tommy Black » 10 lip 2019, 20:16

Obrazek

Uber Technologies oczekuje, ze od 2023 r. uruchomi w australijskim Melbourne usługę elektrycznych latających taksówek, Byłby to pierwszy zagraniczny rynek dla tej usługi, firmy, która specjalizuje się w usługach para taksówkarskich.
Testowe loty Uber Air, jak nazywa je firma, rozpoczną się w australijskim metropolii od 2020 r.Tym samym Melbourne dołącza do Dallas i Los Angeles jako pilotażowe miejsce dla takiej usługi.

Obrazek

Zgodnie z opisem firmy Uber Air, pasażerowie będą mogli „łapać” loty ze szczytów budynków i odbywać je w pojazdach/samolotach zasilanych bateriami, które lądują i startują jak konwencjonalne śmigłowce.

Obrazek

Jak na razie główną rolę w tym projekcie odgrywa nasza specjalistak od ogniw, CELINA MIKOŁAJCZAK.Większość życia spędziła na analizowaniu, dlaczego baterie zawodzą. W Tesli tak rozwinęła akumulatory elektrycznych samochodów, że bez ładowania mogą przejechać niecałe 500 km. Teraz czeka ją jeszcze większe wyzwanie - ma zaprojektować baterie do latających taksówek Ubera.
Przeczytajcie koniecznie caly wywiad z Panią Celiną. Warto, bo być może i my skorzystamy na jej modyfikacjach ogniw podobnie jak mialo to miejsce w Tesli.
W końcu wykorzystujemy te same ogniwa.

Obrazek
Jeden z projektów Ubera – model elektrycznej maszyny pionowego startu eCRM-003 prezentowany podczas Uber Elevated Asia Pacific Expo w Tokio we wrześniu 2018 r. / fot. Tomohiro Ohsumi/Bloomberg

W 2020 r. rozpoczniemy próbne loty w kilku miastach na świecie. 
Na początku z pilotem. Docelowo pojazdy będą autonomiczne – mówi 
główny inżynier Ubera w rozmowie z Michałem Duszczykiem.

Jak to się stało, że mająca polskie korzenie pani inżynier najpierw pracowała dla Elona Muska nad bateriami w Tesli, a teraz jest głównym inżynierem w innej globalnej i jednej z najbardziej innowacyjnych firm – Uberze?

Moi rodzice pochodzą z Polski, ale ja urodziłam się już w Stanach Zjednoczonych. Mimo że moim rodzimym językiem jest polski, to z jego znajomością nie jest najlepiej. Wciąż mam jednak wielki sentyment do kraju. Jestem inżynierem ds. mechaniki. Pierwszą pracę dostałam w firmie Schlumberger, jednym z największych na świecie przedsiębiorstw zajmujących się usługami związanymi z obsługą pól naftowych. Czułam, że kwestie energetyczne są istotne dla naszej przyszłości.
Należałam w tym czasie do najbardziej renomowanych ekspertów w zakresie badania zawodności baterii. W sposób naturalny trafiłam więc do Tesli, gdzie przepracowałam sześć lat. Kiedy opuszczałam firmę, byłam odpowiedzialna zarówno za jakość baterii litowo-jonowych, jak i innych akumulatorów. Pracowałam m.in. nad projektem badającym możliwości szerokiego wykorzystania właściwości ogniw litowo-jonowych czy projektem dotyczącym ich żywotności. Niecały rok temu trafiłam do Ubera, gdzie dziś jestem dyrektorem ds. projektowania baterii w Uberze i pracuję nad programem Elevate.

No właśnie, to projekt rodem z filmów science fiction, tyle że Uber mówi o nim na poważnie. Będziemy latać samochodami?

Uber Elevate to nasz najambitniejszy projekt. Staramy się rozwijać miejską mobilność lotniczą, często nazywaną „latającymi taksówkami”. Projekt ten sprowadza się do posiadania małego samolotu, w którym pasażerowie i pilot będą przemieszczać się w obrębie miasta, omijając korki. Plan zakłada, że początkowo sterować będą nimi piloci, ale ostatecznie będą to autonomiczne taksówki. Loty byłyby krótsze od tych, które odbywają się w ramach tradycyjnego transportu lotniczego. Chodzi o odległości rzędu 40–100 km. Pojazdy będą mogły zabrać pasażerów w podróż, np. w obrębie Los Angeles, lub przetransportować ich z San Jose do San Francisco. W Londynie czy Paryżu taka podróż mogłaby trwać około 15 minut. Dla porównania tradycyjna jazda pociągiem zajęłaby 1–2 godziny. Zatem dużą korzyścią takiego rodzaju transportu jest na pewno oszczędność czasu. Sądzę, że rozwiązanie to może za jakiś czas stać się masowym.

Latające taksówki Ubera mogłyby się pojawić np. w Warszawie?

...

Cały wywiad tu: https://moto.rp.pl/biznes/18717-celina- ... e-taksowki

Wróć do „Świat Nauki i Wiedzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość