Vandy Vape Rath RDA

Awatar użytkownika
Halah
Moderator
Moderator
Posty: 496
Rejestracja: 18 lut 2020, 17:24
Punkty reputacji: 2426
Lokalizacja: Nibylandia
Podziękował: 1123 razy
Otrzymał podzięk.: 825 razy
Płeć: Kobieta

Vandy Vape Rath RDA

Postautor: Halah » 11 cze 2021, 20:02

Chciałabym zaprezentować nowość od Vandy Vape, czyli Rath RDA. Bardzo mi się spodobał ten atomizer, więc zrobiłam mały research i oto jego wyniki. :)
Może napiszę od razu, że jest już dostępny w Polsce, na przykład w sklepie Franki Juice. Cena u nich to 160 zł.

Rath ma 24 mm średnicy i 23 mm wysokości, liczonej bez ustnika. Jego studzienka na płyn ma mieć pojemność 2 ml i być głęboka na 6 mm. Dripper posiada tak zwany locking system, czyli mamy w bazie jakiegoś rodzaju zatrzaski, dzięki którym barrel nie obraca się po złożeniu parownika.
Tak prezentuje się w 4 wersjach kolorystycznych.
Obrazek

Tak wygląda baza.
Moim zdaniem jest ciekawie. Mamy tutaj do czynienia, jak opisuje producent, z ceramicznymi elektrodami. Poza tym jest to atomizer, który ma za zadanie dobrze pracować zarówno z jedną jak i z dwiema grzałkami.
Obrazek

Wycięcia honey-comb oraz zmyślnie wyglądająca metoda ich regulacji.
Obrazek

Oto jak pracować będzie przepływ powietrza. Z samych wlotów powietrze popłynie pod grzałkę i stamtąd prosto do nas.
Obrazek

Mamy tutaj specyficzne rozwiązanie z ustnikiem, na którym można zmieniać kolor dekoracji poprzez wkręcenie innej nakładki. Chociaż jest to zwykły ustnik 810, więc możemy też po prostu wymienić go na inny. :)
Obrazek

Oto zawartość pudełka.
Obrazek

Dodam jeszcze tylko recenzję Wujka Mike’a. :)


Na koniec pozwolę sobie napisać kilka słów. Jestem bardzo zaciekawiona tym parownikiem i prawdopodobnie kupię go niebawem. Baza wygląda sensownie, plus jeśli będę chciała wyjątkowo pochmurzyć na dwóch grzałkach, to jest taka możliwość. Poza tym akurat mi podobają się te dobrze widoczne wycięcia po zewnętrznej stronie, świetnie to wygląda. Mike nazywa je “claw marks” czyli śladami pazurów / szponów i moim zdaniem jest to celne określenie. Nie wiem, jak będzie z przelotem powietrza, bo myślałam, że skoro mamy honey-comb, to będzie spokojnie, ale Mike mówi w którymś momencie “that’s a lotta airflow” czyli po naszemu, że dużo powietrza, więc może być różnie pod tym względem...
“Of course I'm crazy, but that doesn't mean I'm wrong.”
― Robert Anton Wilson

Wróć do „Atomizery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości