Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

AdamDz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 27 lip 2015, 15:56
Punkty reputacji: 2
Lokalizacja: na świecie
Podziękował: 117 razy
Otrzymał podzięk.: 401 razy
Płeć: Mężczyzna

Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: AdamDz » 05 lut 2016, 21:22

Griffin

Po otwarciu plastikowego pudełka znajdziemy w nim, atomizer, zapasowa tubkę tanka pyrex, opakowanie zapasowych uszczelek + 4 zapasowe śrubki, przejściówka na tip drip 510, oraz klucz imbusowy.

Charakterystyka

Atomizer przede wszystkim poszczycić się może dużą ilością miejsca na decku, bez problemu zmieściłem w nim w dwie grzałki typu clapton nawinięte na średnicy 3 milimetra i po sześć zwojów każda.
Ciekawostką jest wkręcany pierścień, który nakręca się na wcześniej ułożone w kanalikach końcówki knota, by następnie na tak zrobiony setup nałożyć komin, jednak spasowanie komina z tą tulejką jest dość ciasne na tyle że przy rozkręcaniu pierścień zostanie nam w środku, a wyjęcie go może okazać się kłopotliwe, samo wkręcenie małego pierścienia z tak drobnym gwintem również do prostych nie należy, jak ma się pecha to może to potrwać nawet kilka minut.
Na szczęście jest to tylko opcja, ja po pierwszej próbie zdecydowałem się dokręcić ten pierścień na sztywno i watkę upycham w kanalikach z wkręconym na fest pierścieniem.
Oczywiście są różne szkoły układania watki, jedni układają na kanalikach, inni w kanalikach, ja przycinam watkę pod skosem i dopiero układam w kanalikach pilnując by co najmniej jeden wąs był luźno osadzony, to wystarczy do poprawnego odpowietrzana atomizera.
Na uwagę zasługuje fakt posiadania przez atomizer regulacji dopływu liquidu oraz możliwość jego całkowitego odcięcia, co zapobiegnie przeciekom podczas jego napełniania, oraz ograniczenie wyciekom w transporcie, dzięki czemu Griffin staje się bardziej mobilny np. w damskiej torebce.
Należy zwracać uwagę na to by regulację i zamykanie dopływu liquidu wykonywać zawsze tylko w jednym kierunku zgodnie z ruchem wskazówek zegara (w prawo patrząc od góry) w przeciwnym wypadku ciasno osadzony pierścień w kominie może zacząć się wykręcać, czyli bez względu na to czy zamykamy czy otwieramy, wykonujemy zawsze obrót w prawo.
Oczywiście w tak zaawansowanym atomizerze nie sposób nie wspomnieć o przeciągu powietrza i jego regulacji, możecie być pewni że konstrukcja Griffina w pełni zaspokoi te potrzeby w stosunku do możliwych konfiguracji setapu jakie umożliwia deck Griffina, pierściń regulacji jest z ogranicznikiem i chodzi niezbyt ciasno, jednak wystarczająco by sam się nie przestawiał.
Górny kap zaopatrzony jest w otwór pod dedykowany tip drip o średnicy 12,25 milimetra, co jednoznacznie wskazuje że jest to atomizer dopłucny, załączona przejściówka pozwoli na adaptację ustników typu 510.
Griffina napełnia się przez górny kap po przez jego odkręcenie, po odkręceniu kapa ukazują się dwa duże otwory pozwalające na bezproblemowe wykonanie tej czynności.
Pomimo kilku niedogodności obsługa jest prosta, a samo wykonanie setupu jak zamontowanie grzałek i ułożenie bawełny łatwe.
Jak już się pewnie zorientowaliście, Griffin oferuje duże możliwości jeśli chodzi o chmurodajność i wykorzystanie mocy.

Crius

W równie ładnie wykonanym pudełku znajdziemy, atomizer, zapasową tubkę pyrex, komplet uszczelek, zapasowe śrubki, gotowe grzałki i mały kłębuszek drutu, oraz gotowe knoty i wkrętak imbusowy.

Charakterystyka

Moim zdaniem ten atomizer jest stworzy głównie dla wygody, Crius w przeciwieństwie do Griffina nie posiada żadnych niedogodności, wszystko co nim jest zawarte robi to do czego było zaprojektowane.
Deck jest standardowego rozmiaru i służy do zamontowania na nim takich właśnie setupów, ale bez czego co wymaga szczególnej uwagi że coś może się nie zmieścić i gdzieś dotykać (tulejka) montaż grzałek jest wygodny i wręcz dziecinnie prosty podobnie jak w Griffinie, jednak należy mieć na uwadze że miejsca w Criusie jest prawie tyle co w Griffinie, ale jak wiecie to prawie robi tu wielka róznicę :)
Końcówki knota umieszcza się w Criusie w kanalikach tak samo jak w Griffinie, bo w Criusie jest ta sama koncepcja, ale tutaj zamiast pierścienia jest przegroda na stałe, czyli to samo co zrobiłem ja dokręcając pierścień w Griffinie na stałe.
Regulacja dopływu liquidu działa na tej samej zasadzie, ale bez obawy można z niej korzystać kręcąc nią w dowolną stronę i chodzi z mniejszym oporem czyli bardziej płynnie, co również przekłada się na lepszą mobilność i bardziej przyjazne napełnianie.
W przypadku napełniania w Criusie czynność ułatwia jeszcze podnoszony i opuszczany górny kap, który chodzi płynnie na oringach i z odpowiednim oporem, więc o przypadkowym otwarciu nie ma mowy.
Górny kap wyposażony jest w typowy otwór dla tip drip 510, fabrycznie tipo drip jest wykonany z połączenia szkła i metalu.
Przeciąg powietrza jest wystarczający do możliwych konfiguracji, pierścień regulacji chodzi optymalnie ciasno z ogranicznikiem, również nie ma mowy o samoczynnym przestawianiu się.
Mógłbym jeszcze wiele zalet wymieniać na temat Criusa, ale wszystko i tak sprowadzi się do jednego stwierdzenia, że ten atomizer (pomimo że jest to dual) w łatwości obsługi i wygody użytkowania, sprowadza prawie wszystkie znane mi atomizery w tych dwu dziedzinach do parteru.
W porównaniu do Geiffina możemy spodziewać takiej samej obfitej chmurki i podobnego smaku, jednak że względu na to że Griffin ma większą ilość miejsca na decku zaawansowanym waperom oferuje więcej pod warunkiem że wyrzekną się prostoty i wygody która oferuje Crius.
Crius to również atomizer z którego chmurka pcha się prosto do płuc, i nawet ekstremalne skręcenie pierścieniem cugu, nie zapewni odczuć związanych z paleniem papierosów (chyba że tzw. wykruszek :)

Podsumowanie

Oba atomizery Griffin i Crius wykonane są na wysokim poziomie jeśli chodzi o materiał i spasowanie, z obu użytkownicy będą zadowoleni, lecz tym którzy lubią wycisnąć z więcej czadu, bardziej do gustu przypadnie Griffin kosztem np. wygody napełniania która posiada Crius, dla tych co przede wszystkim preferują wygodę prostotę, bardziej do gustu przypadnie Crius, bo ma się wrażenie że do tego celu został właśnie zaprojektowany, i gdyby były konkursy, to w tej dziedzinie Crius zajął by pierwsze miejsce.
Oba atomizery ładnie i zgrabnie się prezentują, szczególnie po zalaniu liquidem które posiadają barwę.
Oba atomizery nie posiadają zaślepek by móc korzystać tylko z jednej grzałki.
W przypadku obu atomizerów wymagane jest umiejętne ułożenie nośnika w kanalikach lub na nich, oraz zastosowanie odpowiedniej jego ilości zgodnie z zasadami szkoły jaką się do tego preferuje.
Wydawać by się mogło że Griffinowi wytknąłem kilka drobnych wad, ale tak nie jest, bo są to tylko informacje o których warto wiedzieć i pamietać by Griffina użytkować komfortowo.
W przypadku Criusa o niczym nie musimy pamietać, bo same go posiadanie to komfort użytkowania.
Wypada jeszcze dodać by koniecznie zwracać uwagę przy montażu grzałek, należy się upewnić że końcówka imbus weszła do końca gniazda w śrubce, by w ten sposób uniknąć tej uszkodzeniu, i w tym przypadku dla Criusa dostajemy wygodniejszy mini wkrętaczek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9740
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4918
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2775 razy
Otrzymał podzięk.: 8997 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: Tommy Black » 05 lut 2016, 21:37

Bardzo dzięki Adam! :)
Jak ja lubię takie porównawcze recenzje. Przeczytałem bardzo uważnie,bo liczylem na to ,że może zmienię zdanie i kupię Griffina,co już kiedyś tu oznajmialem warunkowo... ;) Griffina,bowiem Crius mi się kompletnie nie podoba wizualnie.Ale dalej mam wątpliwości. Jakoś nie mogę się przekonać do dwóch grzałek,może to jakieś skrzywienie psychiczne, ale skoro przekonalem się do Claptonów,do TC,to może...może... ;) :)
Oby więcej takich materiałów w Salonie... *czajniczek* :brawo:
AdamDz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 27 lip 2015, 15:56
Punkty reputacji: 2
Lokalizacja: na świecie
Podziękował: 117 razy
Otrzymał podzięk.: 401 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: AdamDz » 05 lut 2016, 21:44

Co do wyglądu Criusa to jest taka mała pułapka, na zdjęciach producenta wygląda bardzo pospolicie, w rzeczywistości to małe zgrabne śliczne maleństwo, szczególnie po zalaniu liquidem np. w kolorze Whisky wygląda nawet szlachetnie :)
Piszę o kolorze srebrnym, bo nie mam zwyczaju przyglądać się czy farba już obłazi czy nie :) dlatego preferuję czysty metal dla atomizerów.
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9740
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4918
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2775 razy
Otrzymał podzięk.: 8997 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: Tommy Black » 05 lut 2016, 21:50

Adam,mnie od Criusa odstraszają tylko te dziwne paski,żlobienia w górnej części.Nie jestem aż takim estetą,ale też nie lubię takich pseudo ozdobników.Miałem Criusa w rękach,pobawilem się kilka minut,bez napełniania oczywiście,zarówno srebrnym i czarnym,bo tylko takich barw używam,jeśli chodzi o atomizery.Ja bym go nawet kupił,a nawet oba,ale te dwie grzałki...już mnie ta dwugrzalkowa moda zaczyna trochę drażnić... ;) :twisted:
AdamDz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 27 lip 2015, 15:56
Punkty reputacji: 2
Lokalizacja: na świecie
Podziękował: 117 razy
Otrzymał podzięk.: 401 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: AdamDz » 05 lut 2016, 21:58

Mnie też dulale drażniły, po zapoznaniu się z Foggerem od V4 które zniechęciły mnie na długi czas, ale wyleczył mnie z tego Billow V2 gdyż sprostał wszelkim oczekiwaniom.
Awatar użytkownika
tunajerzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 272
Rejestracja: 20 cze 2015, 16:30
Punkty reputacji: 73
Lokalizacja: Świnoujście
Podziękował: 39 razy
Otrzymał podzięk.: 315 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: tunajerzy » 05 lut 2016, 22:01

Tommy spróbuj wreszcie, tych dwóch grzałek :D
Awatar użytkownika
matatiti
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 946
Rejestracja: 10 cze 2015, 15:31
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Ząbki
Podziękował: 1602 razy
Otrzymał podzięk.: 783 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: matatiti » 05 lut 2016, 22:34

Ja już chyba przestałem patrzeć na sprzęt przez pryzmat jego wyglądu. Crius jest dla mnie poprostu parownikiem bardzo wygodnym w użytkowaniu, właściwie chyba najwygodniejszym. Oszczędza mi wielu nerwów i niepotrzebnych emocji. Wygoda i satysfakcja.
Żlobienia o których wspominał Tommy, moim zdaniem są najładniejszym elementem tej konstrukcji, tak więc wszystko jest kwestią gustu.
:budda:
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9740
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4918
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2775 razy
Otrzymał podzięk.: 8997 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: Tommy Black » 05 lut 2016, 22:50

matatiti pisze:Żlobienia o których wspominał Tommy, moim zdaniem są najładniejszym elementem tej konstrukcji, tak więc wszystko jest kwestią gustu.


tunajerzy pisze:Tommy spróbuj wreszcie, tych dwóch grzałek


To jest nie fair, dwóch na jednego,ale ok,kupię tego Criusa.Te żłobienia owinę łupinkami cebuli i ścisnę gumką. ;)
Choć nie, Griffina raczej... ;)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9740
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4918
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2775 razy
Otrzymał podzięk.: 8997 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: Tommy Black » 20 lut 2016, 09:31

AdamDz pisze:Ciekawostką jest wkręcany pierścień, który nakręca się na wcześniej ułożone w kanalikach końcówki knota, by następnie na tak zrobiony setup nałożyć komin, jednak spasowanie komina z tą tulejką jest dość ciasne na tyle że przy rozkręcaniu pierścień zostanie nam w środku, a wyjęcie go może okazać się kłopotliwe, samo wkręcenie małego pierścienia z tak drobnym gwintem również do prostych nie należy, jak ma się pecha to może to potrwać nawet kilka minut.


Nie mogę się dodzwonić do konstruktora, trudno mi zrozumieć sens wkręcania i odkręcania tego pierścienia.A gdybym nie przeczytał recenzji Adama,nie wiedzialbym nawet o jego istnieniu.Odkręcenie go to pestka,ale zakręcenie to już...dobra...jest sobota świt i może będzie ładny dzień... ;) ,udało mi się dopiero kiedy przestalem na niego patrzeć.I znów ,gdybym nie czytał Adama, Griffin powędrowałby do pudełka.
Fabryczny drip jest bowiem dla mnie zbyt krótki.Ale znalazłem tę przejściówkę.Tyle że dlużej się męczyłem z wyciągnięciem dripa niż zakręceniem tego mini pierścienia przy kanalikach.Przy rozkręcaniu atomizera skądś wypadł mi bialy oring.Chwilę trwalo zanim zlokalizowałem skąd?
Teraz zlokalizuję barek i może wrócę do Griifina?! ;)
Gwido67
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: 19 cze 2015, 22:34
Punkty reputacji: 26
Lokalizacja: Radziejowice
Podziękował: 46 razy
Otrzymał podzięk.: 31 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Griffin GEEK VAPE vs Crius OBS

Postautor: Gwido67 » 15 mar 2016, 19:09

Jak zwykle, tzw. nowości docierają do mnie z przynajmniej 1,5 miesięcznym opóźnieniem. O ile OBS Crius dotarł błyskiem, o tyle z zakupem Grffina poczekałem właśnie 1,5 miesiąca. Dla mnie ten tank powinien posiadać nazwę kodową "Masakrator" :mrgreen: Tak bucha, tak chmurzy, tak smakuje. Faktycznie, pod dzwonem komory znajduje się multum miejsca na najbardziej zwariowane i "obfite" konfiguracje grzałkowe. Nawinąłem w dualu 5 zwojów twisted claptona ( 2x26/32 AWG) na średnicy wewnętrznej 2,5mm. Bez ściskania, jak się ułożyły tak zostały, baleron niemożebny :mrgreen: W środek FF Original 1. Malutko, ponieważ pod mocno glicerynowe lq miało być. Pierścienia "na wąsy" nośnika w ogóle nie odkręcałem, ot końcówki pod pierścień i tyle. Oporność tych diabelskich grzałek 0,20 Oma. Rozbuchuje to-to się dobrze tak od 75W wzwyż. Czajniczek ani nie bobrzy, ani nie zalewa, czyli w tzw. dychę działa. Bardzo wygodny w eksploatacji (zalewanie od góry, nie skutkuje żadnymi wodospodami), bardzo wygodny w konfiguracji (duża baza velocity), niesamowicie wręcz chmurny przy jednoczesnym pięknym oddawaniu smaku. Minusy ? No Matko i Bosko i Częstochowsko...zużycie lq jest NIESAMOWITE. Niby nie mały baniak, ok. 4 ml ale ... jak w głębszym dripperze schodzi. Kilka, kilkanaście buchów i dolewka. Z torebkami śmiało może puścić :mrgreen:

Tak czy siak, parownik naprawdę o niesamowitych możliwościach.

Żeby nie było OBSik też niczego sobie, powiedziałbym bardziej wykwintny i wysublimowany. No ale MASAKRATOR może być tylko jeden :mrgreen: *czajniczek*

Pozdrawiam
Grzegorz

PS. A za rogiem już się czai 25mm wiaderko, czyli upasiona wersja Griffinka ....
Przeniesione z Atomizery do Atomizery on 14 maja 2016, 18:06 przez tinOFbeer


Wróć do „Atomizery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość