Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14034
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 10967
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 5303 razy
Otrzymał podzięk.: 13687 razy
Płeć: nieokreślona

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: Tommy Black » 17 kwie 2018, 19:20

Obrazek

Nie tylko naszych, podobne problemy, choć oczywiście w innej skali mają posiadacze samochodów Tesla. No ale prawdą jest też że jesli kogoś stać na Teslę, stać go też na dobrego moda-boxa. :) I wtedy jest już wspólny problem. Dlatego też przytaczam najważniejsze fragmenty z fachowego, zajmującego się bateriami, źródła.

Jednym z największych problemów i zarazem zarzutów przeciwko elektrycznym samochodom, jest kwestia degradacji pojemności baterii, która następuje wraz z czasem i przejechanym dystansem. Ponieważ elektryczna motoryzacja dopiero raczkuje, brakuje wartościowych danych na ten temat.Okazuje się, że grono zapaleńców z Holandii i Belgii było w stanie zebrać całkiem dużą i bazę danych.
Degradacja baterii jest jednym z największych problemów dla właścicieli samochodów elektrycznych i potencjalnych nabywców, ale dane z pakietów akumulatorów Tesli są jak dotąd bardzo pocieszające.Teraz najnowsze dane pokazują mniej niż 10% degradacji pojemności energetycznej po ponad 160 000 milach na akumulatorach Tesli.
Według ankiety, którą wypełnia już ponad 300 osób, członków fanklubu Tesli z Holandii i Belgii, średnio spadek pojemności o 5% następuje po pierwszych 50 000 km. Później jednak trend wyraźnie wyhamowuje, aby przekroczyć spadek pojemności o 10% dopiero w okolicach 250 000 – 300 000 km. Jeśli ten trend miałby się utrzymać, to do czasu aż pojemność ogniw spadnie do 80% ich oryginalnej wartości, Tesla byłaby w stanie przejechać nawet 800 000 km.

Czym wyróżnia się Tesla, że jej baterie pozwalają na osiągnięcie takich wyników, przebijając przy tym konkurencje? Według Electrek, prawdopodobną przyczyną takiego stanu rzeczy jest bardzo zaawansowany system chłodzenia baterii. Firma Elona Muska przykłada do tego elementu dużą wagę i to zarządzanie temperaturą pozwala na zachowanie ogniw w bardzo dobrej kondycji.Specjaliści zalecają ponadto aby przy codziennym użytkowaniu nie ładować ogniw na więcej niż 70%, jeśli nie ma takiej potrzeby. Ładowanie do pełna należy aplikować tylko wtedy kiedy czeka nas jakaś dłuższa trasa. Takie użytkowanie baterii powinno znacząco przedłużyć ich żywot.
Jeff Dahn, znany badacz baterii i lider partnerstwa badawczego Tesli z grupy badawczej ds. Baterii na Dalhousie University, powiedział, że zaleca ładowanie tylko 70% dziennie w celu przedłużenia żywotności baterii.

Myślę żą warto się zapoznać z tymi danymi i z calym artykułem który jest tu:

https://electrek.co/2018/04/14/tesla-ba ... tion-data/

Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 3124
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 7565
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podzięk.: 3642 razy
Płeć: Mężczyzna

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: Haze » 17 kwie 2018, 22:31

Trochę odkrywają Amerykę. Bo od dawna wiadomo, że dobre ogniwo wytrzymuje 500-600 ładowań, a potem traci pojemność w tempie mniej lub bardziej ekspresowym. Ta reguła sprawdza się w laptopach (tam często siedzą 18650), telefonach, itd. Można poczytać o tym np. TUTAJ, przy czym kluczowe jest stwierdzenie:

Lithium- and nickel-based batteries deliver between 300 and 500 full discharge/charge cycles before the capacity drops below 80 percent.

Tak więc ogniwa Tesli S, która na ładowaniu przejeżdża średnio 500 km pociągną ze dwa razy dłużej (jakieś 250-300 tys. km) niż Nissana Leafa (jakieś 120-150 tys. km), który ma zasięg około 250 km, bo trzeba je będzie ładować dwa razy rzadziej. A potem ich pojemność szybko spadnie do 80% i niżej, bo niestety ten "trend" o którym gdybają w artykule to tylko pobożne życzenia.
Przy czym oczywiście większy zasięg Tesli nie wynika z tego, że Elon jest czarodziejem :mrgreen: tylko stąd, że Tesla ma blisko TRZY razy większą pojemność baterii niż Nissan (85 kWh vs 30 kWh), musi mieć bo jest cięższa, między innymi właśnie przez te baterie.

Ciekawa natomiast jest teza, że aby wydłużyć żywotność ogniwa najlepiej ładować je do 70%. Już mniejsza o to jak wyznaczyć to 70%, ale trzeba pamiętać że gdybyśmy tak ładowali baterie i normalnie z nich korzystali musielibyśmy je ładować tak koma-circa 50% CZĘŚCIEJ (np. nie 10x w miesiącu tylko 15x), a ilość ładowań, jak wspomniałem wcześniej, wprost przekłada się na zużycie ... Oczywiście w takiej łagodnie traktowanej bateryjce procesy degradacji elektrolitu są mniej intensywne, i pewnie stąd ta teza, ale czy rzeczywiście gra jest warta świeczki i zbilansuje się to in plus? Może są jacyś chętni do testów? Wystarczy wziąć po kilka sztuk baterii i jedną grupę 600 razy rozładować i naładować do 100%, a drugą grupę 600 razy rozładować i naładować do 70%... :mrgreen: :mrgreen:

PS. Tommy, widziałeś ten artykuł? https://solsum.pl/przejechalem-100-000km-samochodem-elektrycznym-tesla/
Obrazek
Awatar użytkownika
basika
Waperka
Waperka
Posty: 3888
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 4787 razy
Otrzymał podzięk.: 5904 razy
Płeć: Kobieta

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: basika » 17 kwie 2018, 22:41

Haze pisze:Ciekawa natomiast jest teza, że aby wydłużyć żywotność ogniwa najlepiej ładować je do 70%.

Haze ja od razu się przyznaję, że kompletnie się na tym nie znam, ale czy gdy czytamy, że ogniwo wytrzymuje 500-600 ładowań, a potem traci pojemność, to może właśnie chodzi o naładowanie na maksa, czyli 100 % ?
Ja już gdzieś czytałam i nie wiem czy to prawda, że ogniwa mają dłuższą żywotność, jeśli są często tylko podładowane. I to by nawet zagrało z tezą, że lepiej je ładować do 70 %
Ciekawe zagadnienie i warto to wiedzieć, bo sprawne i długo żyjące akumulatorki są nam niezbędne ;)
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14034
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 10967
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 5303 razy
Otrzymał podzięk.: 13687 razy
Płeć: nieokreślona

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: Tommy Black » 18 kwie 2018, 08:01

Haze pisze:...ale czy rzeczywiście gra jest warta świeczki i zbilansuje się to in plus?

No rzeczywiście, dobre pytanie ale retoryczne. Szkoda, bo bardzo już liczyłem na jakiś fajny "własny" patent na baterie skoro ich producenci chyba śpią.... :(

Haze pisze:PS. Tommy, widziałeś ten artykuł? https://solsum.pl/przejechalem-100-000k ... nym-tesla/


Oooooo, wielkie dzięki, świetnie napisane. Czemu ja info o Tesli szukam na zagranicznych stronach, skoro u nas tak fajnie pisują?
Ten artykuł ostatecznie przekonał mnie że muszę kupić tę Teslę.
Te różne bajery, tempomat, czujnik zderzeniowy, asystent parkowania, kamery, to ja w swoim aucie mam. Ale cholera, nie mam radaru. A tam napisano że ten radar widzi to czego człowiek nie widzi. Czyli to nareszcie coś dla mnie.To był ten języczek u wagi wlaśnie którego mi brakowało.
A przy okazji. Czemu Tesla nie ma tak jak my? Kończy się bateria, wymieniamy. Zadzwonię dziś do Elona i zaproponuję mu wymienną podłogę z akumulatorami. Podjeżdża się na stację, wymienia podlogę i jedzie dalej, a tę zostawioną, stacja ładuje i znów ktoś podjeżdża...itd.
Myślę że Elon za ten pomysł da mi kilka roadsterów, wtedy @
Awatar użytkownika
Haze
, jednego dam Tobie. Niestety,nie da się Tesli kupić od ręki. Chciał szybko kupić też Bill ( Gates), zadzwonil nawet do Elona, ale ten odpowiedział: sorry Bill, kolejka is kolejka.
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2050
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 2408
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 1121 razy
Otrzymał podzięk.: 1996 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: slaviop » 18 kwie 2018, 08:35

Reklama dźwignią handlu. Myślę że to tylko przechwałki. Na konkretne ogniwa musimy jeszcze poczekać. Na ich miejscu szedłbym raczej w ogniwa paliwowe. SF czasami wyprzedza rzeczywistość. Tak było w przypadku telefonów komórkowych i tv. Czas pokaże co jeszcze wymyślą. Ja chcę taki akumulator co po jednym szybkim naładowaniu wytrzyma mi z 3 miesiąca i sam naładuje się wykorzystując ciepłotę mojego ciała. Póki co czekam na nowości.

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Vukotich
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 02 lut 2019, 11:23
Punkty reputacji: 234
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 103 razy
Otrzymał podzięk.: 62 razy
Płeć: Mężczyzna

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: Vukotich » 02 lut 2019, 21:59

Nie wiem czy piszę we właściwym miejscu, natomiast temat degradacji baterii wydaje mi się współgrać z moim pytaniem.
Mianowicie - Kiedy przestajecie używać danego akumulatora? Kiedy i po czym stwierdzacie, że czas by odszedł do krainy "wiecznego nienaładowania"?
Czy jedynym wyznacznikiem jest już krótkie trzymanie akusa, czy może jakoś sobie z grubsza obliczacie, że przeżył swoje np. 500 cykli, dalsze użytkowanie jest np. ryzykowne i z łezką w oku mówicie mu pa pa?
Stop głupocie. Stop PiS. Reboot the system.
Awatar użytkownika
tomgrim2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 05 lis 2016, 20:39
Punkty reputacji: 67
Lokalizacja:
Podziękował: 57 razy
Otrzymał podzięk.: 53 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: tomgrim2 » 02 lut 2019, 22:38

W większości przypadków boxy rozładowują ogniwa do 3,2 - 3,3 V. Gdy box odmawia już podawania napięcia na grzałkę a w ładowarce pokazuje mi, że ogniwo ma np. 3,5 V jest to znak dla mnie, że czas najwyższy odesłać je na emeryturę.
Nie pozbywam się jednak całkowicie takich ogniw, doskonale sprawdzają się nadal jako zasilania power banków czy latarek.
Awatar użytkownika
SzamanDM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 361
Rejestracja: 16 cze 2015, 10:29
Punkty reputacji: 201
Lokalizacja: Wielkopolska
Podziękował: 376 razy
Otrzymał podzięk.: 326 razy
Płeć: Mężczyzna

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: SzamanDM » 02 lut 2019, 23:47

Moje 3 grubasy fioletowe Efesty wytrzymały jakieś niecałe dwa lata. 3 używane naprzemiennie. Używane w okolicach 50W, 0,6ohm. Już zaczął się czas łażenia z dodatkową baterią. Zbyt częste wymiany zaczynają denerwować. Ciągła kontrola wskaźnika baterii. Jednym słowem czas na wymianę.
Teraz mam Golisi. Też 3. Przy moich zwykłych parametrach chmurzenia w pierwszym cyklu jedna z nich wytrzymała ok. 15 godzin. Ponad 300 sztachów. Z doświadczenia wiem, że jeszcze się pewni rozbujają i wyniki będą lepsze, a po ok. 2-3 latach znów wymiana.
Efesty nadal działają ale komfort używania znacznie spadł. Gdybym się uparł to może do lata bym z nimi wytrzymał.
Obrazek
adrian_jajo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: 28 lut 2019, 22:18
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja: Kraków
Otrzymał podzięk.: 1 raz
Płeć: Mężczyzna

Re: Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: adrian_jajo » 28 mar 2019, 18:08

Polecam zainteresować się ogniwami LiFePO4 np. modelem ANR26650M1B firmy A123. Takie ogniwa nie wybuchają w przypadku zwarcia, a ich pojemność po 1000 cykli sięga ponad 80%. Idealnie nadają się do modów mechanicznych. W rozmiarze 26650 potrafią oddać 200A prądu do 10 sekund i spokojnie 70A przy ciągłej pracy.
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 3124
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 7565
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2522 razy
Otrzymał podzięk.: 3642 razy
Płeć: Mężczyzna

Degradacja baterii jednym z naszych największych problemów

Postautor: Haze » 28 mar 2019, 19:19

adrian_jajo pisze:W rozmiarze 26650 potrafią oddać 200A prądu do 10 sekund i spokojnie 70A przy ciągłej pracy.

Co do tego oddawania to warto też dodać, że energii oddadzą niewiele ponad połowę tego co zwykłe LiMn.
Obrazek

Wróć do „Akcesoria i akumulatory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość