Manipulacja pojemnością ogniwa na przykładzie ładowarki Opus BT 3100 i LiitoKala Lii 500

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12375
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4114 razy
Otrzymał podzięk.: 12026 razy
Płeć: nieokreślona

Manipulacja pojemnością ogniwa na przykładzie ładowarki Opus BT 3100 i LiitoKala Lii 500

Postautor: Tommy Black » 06 lut 2019, 22:20

Obrazek

Od razu się przyznam, tytuł jest tylko clickbaitem bo bardzo polecam przeczytanie a właściwie stałą lekturę strony https://diodek.pl/kompendium-wiedzy-o-a ... ion-18650/
Na pewno zainteresują Was takie tytuły:

Cykle – o co w tym chodzi ?
Prąd 1 C , 1 A, o co w tym chodzi ?
Markowe akumulatory w akcji. Test po roku użytkowania
No i w ogółe warto...co prawda Michał zgodził się abym publikował tu co uznam za interesujące ale myślę że na poczatek warto udać się pod jego adres.

PS
Michał, bardzo wielkie dzięki, a przy okazji ta świetna grafika, ale, to Twoja grafika... :-P :lol:

Obrazek

Awatar użytkownika
basika
Waperka
Waperka
Posty: 3892
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 0
Lokalizacja:
Podziękował: 4788 razy
Otrzymał podzięk.: 5898 razy
Płeć: Kobieta

Manipulacja pojemnością ogniwa na przykładzie ładowarki Opus BT 3100 i LiitoKala Lii 500

Postautor: basika » 07 lut 2019, 20:24

Rzadko czytam takie teksty, a to z prostej przyczyny, że niewiele z nich rozumiem. Tym razem ze dziwieniem stwierdziłam, że tekst jest napisany w tak jasny i klarowny sposób, że taki laik jak ja, wszystko zrozumie. Mam tylko jedno pytanie i mam nadzieję, że @
Awatar użytkownika
Diodek.pl
odpowie na nie. ;)
Michał, piszesz:
Nasze paluszki osiągają setki cykli ładowania i rozładowania. Oczywiście nic za darmo, aby nam służyły jak najdłużej należy o nie odpowiednio zadbać tzn. nie przeładowywać, nie narażać na skrajne temperatury, a także nie dopuszczać do bardzo głębokiego rozładowania. Dobrym zabiegiem jest też ich niedoładowanie tzn. ładowanie do napięcia np. 4.1 V, zamiast 4.2 V.
Ciągłe przekraczanie maksymalnego napięcia o 0.1 V, czyli 4.3 V (dla 18650 maksymalne napięcie to 4.2 V), skutkuje zmniejszeniem liczby cykli ładowania o połowę ! Zaletą (jeżeli można tak powiedzieć) jest 110% nominalnej pojemności ogniwa
Każde ładowanie ogniwa zakończone z napięciem o 0.1 V niższym, niż zalecane, wydłuża dwukrotnie ilość cyki ładowania. Przy czym test był też robiony z napięciem poniżej 4 V !
No i przedstawiłeś tę piękną tabelkę, która to potwierdza. Czy mógłbyś poradzić jak mamy sami się zorientować kiedy ten moment niepełnego naładowania wystąpi, bo jak sam piszesz, typowe ładowarki 18650 nie mają opcji ustawienia napięcia na którym mają zakończyć proces ładowania, a moja nie ma jej na pewno.
Cinmar
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 09 wrz 2018, 09:33
Punkty reputacji: 55
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 44 razy
Otrzymał podzięk.: 60 razy
Płeć: Mężczyzna

Manipulacja pojemnością ogniwa na przykładzie ładowarki Opus BT 3100 i LiitoKala Lii 500

Postautor: Cinmar » 07 lut 2019, 22:09

Takie rzeczy to chleb codzienny dla każdego maniaka ASG (tzn. świadomego) :D
Diodek.pl
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: 06 lut 2019, 22:48
Punkty reputacji: 15
Lokalizacja:
Otrzymał podzięk.: 13 razy
Płeć: Mężczyzna

Manipulacja pojemnością ogniwa na przykładzie ładowarki Opus BT 3100 i LiitoKala Lii 500

Postautor: Diodek.pl » 07 lut 2019, 23:11

@
Awatar użytkownika
basika
Tutaj jest lekka komplikacja, ponieważ typowe ładowarki nie mają tej opcji. Możesz przerywać proces ładowania (jeżeli ładowarka ma wyświetlacz), bądź pokusić się o bardziej zaawansowany sprzęt, niestety licząc koszty w stosunku do zysków jest to nieopłacalne. Być może są jakieś tanie ładowarki które to potrafią, ale jestem więcej niż pewny że takowa się nie znajdzie. Pomijam tutaj kwestie modyfikacji posiadanego już sprzętu.
Pisząc kompendium 18650 wyszło kilka gaf, m. in. to że przerwanie ładowania ogniw Li-Ion jednak im nie szkodzi. By było weselej swoją wiedzę o owym uszkodzeniu ogniw czerpałem z bloga BTO (tak, ten polski gigant od ogniw, akumulatorów i baterii...). Tak więc na dziś dzień jedyna i najtańsza opcja to przerwanie procesu ładowania gdy wyświetlacz wskaże napięcie 4.1 V. Jednak osobiście bym w to nie brnął gdyż :

1. Ogniwa i tak tracą pojemność z biegiem cykli, tak więc pomniejszanie pojemności poprzez niedoładowanie dodatkowo "zabiera" nam jakąś część energii. Jeżeli doczytałaś część o Data Sheet to zauważyłaś też pewnie mały niuans o tym że pojemność w wielu przypadkach podaje się przy rozładowaniu ogniwa do 2.5 V, a większość sprzętu odcina je na poziomie 3 V, tak więc jest kolejna "strata"

2. 18650 nie są drogie, jest ich wręcz wysyp i przy tak słabym zysku, moim zdaniem, szkoda się w to bawić

3.
Wartości podane w tabeli są wartościami maksymalnymi jakie udało się uzyskać, zależnie od marki akumulatora, a nawet sztuki tego samego ogniwa, mogą być one kompletnie inne !
A co za tym idzie z napięcia 4.1 V zamiast 1000 cykli osiągniemy np. 600. Wiem że w praktyce i tak jest więcej, ale wiecie o co chodzi ;)
Tak ja to widzę.

Jaką masz latarkę / ładowarkę / ogniwa że tak potrzeba Ci zwiększenia cykli ? Może nie tędy droga i warto pomyśleć nad innym rozwiązaniem.

Wróć do „Akcesoria i akumulatory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: eddekk, matgruz i 1 gość