Trial & Error (dla początkujących)

Co, gdzie i jak kupić? Porady oraz nasze prawa konsumenckie.
Awatar użytkownika
DooshPastesh
Moderator
Moderator
Posty: 1113
Rejestracja: 03 paź 2018, 10:59
Punkty reputacji: 2194
Lokalizacja: Gizycko
Podziękował: 354 razy
Otrzymał podzięk.: 842 razy
Płeć: nieokreślona

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: DooshPastesh » 20 sty 2020, 21:32

Salon to miejsce gdzie zdobywamy masę wiedzy. Wiedza, jak wiadomo, nie wzięła się znikąd. Ktoś przed nami musiał ją zdobyć. Przebył jakąś drogę, zużył trochę bawełny i drutu. My po tę wiedzę do Salonu przychodzimy i czerpiemy garściami. Dlaczego? Ponieważ materiał z którym pracujemy tak naprawdę nie jest ani tani ani łatwo dostępny (kto powiedział, że wapowanie jest tańsze niż palenie papierosów niech pierwszy rzuci kamień). Chciałbym podzielić się z początkującymi, tymi naprawdę początkującymi, kilkoma radami na temat przygotowania własnej ścieżki „trial & error” czyli metodą prób i błędów. My ją przeszliśmy, wy też prędzej czy później będziecie musieli. Dlatego róbcie to z głową!

W zasadzie chciałbym się skupić na wykorzystaniu materiałów które nie zrujnują naszego portfela, a pozwolą cieszyć się sprzętem i zabawą z nim. Wiadomo, że kiedy kupujemy pierwsze RTA czy z czym tam jakkolwiek postanowiliśmy zacząć przygodę ze smakiem, to od razu rzucamy się na najlepsze. Najlepsza bawełna, oczywiście polecona w Salonie, najlepsze grzałki, te customowe, robione na zamówienie lub ukręcone ze szpuli za 30-50 cebulionów. Niestety, ku naszemu zdziwieniu setup cieknie, grzałka się przepala, czy Bóg wie jakie klęski na nas spadają, a my robimy setup za setupem, nie daj Boże z meshu, który ani tani nie jest, ani mało bawełny nie zużywa, a cebuliony spierdzielają...

Tu wchodzę ja, cały na biało, z radą prostą, aczkolwiek często niezauważoną w natłoku fantastycznego sprzętu, który kusi swoją awangardą.

Miej człowieku trochę szmelcu na którym będziesz mógł ćwiczyć!

1. Bawełna.

Heh, znów się powtórzę, Muji. Najlepszy stosunek jakości do ceny. W cenie jednej skromnej paczuszki waperskiej bawełny dostajemy wór płatków który spokojnie starczy na rok! Wspominałem o niej już wielokrotnie w wielu wątkach i nadal będę promował to coś co młodsi uznają za pampersa a starsi wspomną z nostalgią.
Wygląd to nie wszystko niestety. Choć bawełna ta nie jest wizualnie tak atrakcyjna jak produkty stricte waperskie, to można jej użyć dosłownie do wszystkiego. Drippery, tanki, nawet mesh. Ja, zanim włożę do czegoś dobry stuff zawsze męczę Muji żeby rozpracować sprzęt. Można ją zwijać, wkładać od tak, po prostu, czesać czy cokolwiek się człowiekowi zamarzy. Bardzo lubię Muji pod postacią tworu zwanego Scottish Roll, który idealnie sprawdza się w dużych grzałkach i parownikach na mesh. Muji transportuje liquid zupełnie tak samo jak produkty z wysokiej półki, coż, że nie wygląda tak atrakcyjnie. I tak jej nie widać w tanku.

2. Drut.

Drut do ćwiczeń, który chciałbym polecić to 26GA. Można i do MTL, Można i do DTL. Uniwersalna grubość, może nie wygląda w dripperze tak fantastycznie jak superduperstaggershit ale pozwala rozeznać parownik. Można z niego nawet coś zapleść czy zrobić twisted coila (pamięta ktoś jeszcze takie coś?) lub parallelkę. Szpula tego nie jest tak droga jak paczka już zrobionych grzałek a zawsze leży i czeka w rezerwie, można jeszcze taniej kupić na metry. Trzeba Pamiętać, że każdy drut oddaje smak! Jedne lepiej inne gorzej, ale każdy tak! Znam parowniki, które lepiej oddają smak na zwykłym drucie niż na claptonach. Nie mówię tu o MTLu.

Jaki materiał? Choć osobiście go nienawidzę to niestety będzie to Khantal. Dostępny niemal wszędzie, nawet w wysepkach typu ESW. Wysoka oporność dla lubiących MTL czy eksperymentujących z mechanikami (dzięki wysokiej oporności jest szansa, że może w twarz nie wybuchnie przy nieumiejętnym używaniu). Do tego jest bardzo sztywny, grzałka ma mniejsze szanse się rozlecieć przy pierwszym montażu.
Jeżeli nie K1 to chociaż Ni80, który rozgrzewa się znacznie szybciej niż K1 lub SS316L dla chcących zacząć przygodę z TC.

Reasumując, szkoda naszych pieniędzy na zużywanie drogich akcesoriów jeżeli jeszcze się uczymy. Zaopatrzmy się w coś co nie zrujnuje naszego budżetu, a customowe i fajansiarskie gadżety trzymajmy w szufladzie do momentu kiedy będziemy pewni, że sprzęt jest w pełni opanowany. Wtedy w glorii i chwale chwalmy się w Salonie jak świetny sprzęt kupiliśmy. Zaoszczędzi to nam i wam czasu.
Target Mini II + KFL'19
Aegis X + Peacemaker 25

Awatar użytkownika
ErNOL
Moderator
Moderator
Posty: 824
Rejestracja: 29 lis 2019, 12:30
Punkty reputacji: 1883
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował: 635 razy
Otrzymał podzięk.: 802 razy
Płeć: Mężczyzna

Trial & Error

Postautor: ErNOL » 20 sty 2020, 21:41

Święte słowa.
Odnośnie bawełny dodam do siebie, że przerobiłem już różne rodzaje... Także te z najwyższej półki, bielutkie, wyczesane, przeczesane, docięte itp...Ale... Kilka dni temu odebrałem pakę Muji i jest także pięknie, za znacznie niższe pieniądze. Prawdę mówiąc, na wypróbowanych parownikach nawet nie widzę różnicy w smaku czy kulturze pracy, a jak pisze kolega wyżej, wychodzi znacznie taniej. Zmian setupu po połowie zbiornika nie boli tak bardzo, jakby się miało wywalić Swag'a.
Zatem do początkujących - weźcie sobie do serca powyższe słowa.
2 kilogramy parowników + reklamówka (papierowa) modów... :facepalm:
www.ernol9xp7.blogspot.com
Awatar użytkownika
DooshPastesh
Moderator
Moderator
Posty: 1113
Rejestracja: 03 paź 2018, 10:59
Punkty reputacji: 2194
Lokalizacja: Gizycko
Podziękował: 354 razy
Otrzymał podzięk.: 842 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: DooshPastesh » 20 sty 2020, 21:45

Z racji testowania nowego sprzętu zawsze pierwsze wjeżdża Muji. Często już tam zostaje :) . Tak było np. z Blotto.
Target Mini II + KFL'19
Aegis X + Peacemaker 25
Awatar użytkownika
Raz2trzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 418
Rejestracja: 02 kwie 2019, 08:27
Punkty reputacji: 479
Lokalizacja:
Podziękował: 155 razy
Otrzymał podzięk.: 242 razy
Płeć: Mężczyzna

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: Raz2trzy » 20 sty 2020, 22:47

Fajne podejście post generalnie prezentuje i szacun za taki wpis, jest ważny i potrzebny, z Muji się zgadzam, ale ten podpunkt z drutem trochę mi nie pasuje prawdę mówiąc.
Niech se kupują duper claptony - jak można zepsuć grzałkę? Źle przyciąć? Na takim gołym kantalu aspekt psychologiczny lekko siada, a może i nawet świeżakowi wkraść się jakieś alter-placebo, albo jakaś totalna nuda. Nawet jeśli trochę odleciałem, to czemu ma się męcić na gołym drucie? Niech sobie kupi fikuśny drut, 30zł za szpulę Geekvape i zanim ją skończy z nieocenioną pomocą Salonu będzie sobie budował co najmniej znośnie, co ja gadam, będzie trzaskał setupy jak szalony.

Bardziej wydaję mi się, że trzeba uświadamiać świeżaków, że drut który ma sens to nie tylko najcieńsze 30 x3 z owijką 38. W zasadzie to każdy clapton z potrójnym rdzeniem ma sens, te grubsze też. I te z dwoma rdzeniami. Ogólnie dostępne sploty w szpuli są super.
Moim zdaniem nie ma co, szpula jakiegoś splotu i tyle, bez półśrodków, nie przesadzajmy. Ale to tylko moje zdanie, subiektywnie.
Awatar użytkownika
DooshPastesh
Moderator
Moderator
Posty: 1113
Rejestracja: 03 paź 2018, 10:59
Punkty reputacji: 2194
Lokalizacja: Gizycko
Podziękował: 354 razy
Otrzymał podzięk.: 842 razy
Płeć: nieokreślona

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: DooshPastesh » 20 sty 2020, 23:00

Ok, rozumiem Twój punkt, lecz nadal uważam, że taniej jest ćwiczyć na zwykłym drucie na metry niż że fajnym szpuli. Wiem po sobie, że wydawanie co najmniej po 30zł za szpulę fuseda to nie jest dobry pomysł dla początkującego. Jak się robi 3-4 grzałki dziennie to jednak szybko schodzi.. Ten post miał na celu wskazywanie rozpoczęcia drogi, Twój to już drugi krok. Nie neguję przecież posiadania lepszego drutu tylko uczulam żeby ćwiczyć na czymś tańszym, bo potem pojawiają się posty gdzie ludzie piszą, że ma tylko superduper i szkoda im zużyć bo zostały tylko 2 sztuki a setup cieknie...
Target Mini II + KFL'19
Aegis X + Peacemaker 25
Awatar użytkownika
venom_666
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 936
Rejestracja: 14 paź 2019, 09:12
Punkty reputacji: 733
Lokalizacja:
Podziękował: 204 razy
Otrzymał podzięk.: 722 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: venom_666 » 21 sty 2020, 09:17

Panowie niby drut to drut, ale zwija się każdy ciut inaczej. A to sprężynuje, a to opór nie taki...
Zmieniać grzałkę bo setup cieknie?? Bez sensu. Wywalić bawełnę i dawać drugą. Można na początek nawijać na śrubie lub wkręcie, naciągając, wyjdą ładne równe zwoje. Po zamontowaniu i podgrzaniu można lekko ścisnąć pęsetą żeby zmniejszyć odstępy jeśli komuś przeszkadza.
Dużo ważniejsze jest właśnie dobranie ilości i ułożenia bawełny żeby nie lało albo nie bobrzyło.
Obrazek
Tępi ludzie są jak tępe noże. Specjalnej krzywdy nie zrobią, ale jak wnerwiają...
(: ɐuzoɯ oʞʇsʎzsʍ oʇ ǝɔɥɔ ǝıs ʞɐɾ
Awatar użytkownika
MaiArt
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 560
Rejestracja: 11 cze 2015, 12:59
Punkty reputacji: 714
Lokalizacja:
Podziękował: 253 razy
Otrzymał podzięk.: 507 razy
Płeć: nieokreślona

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: MaiArt » 21 sty 2020, 12:29

Jeżeli już mówimy o upraszczaniu sobie życia i unikaniu problemów mogących zrazić początkującego wapera, to nie mogę tutaj nie wspomnieć (po raz kolejny) o zastosowaniu wagowej metody mieszania. Nic tak nie deprymuje początkującego bimbrownika jak zasypanie dziesiątkami/setkami strzykawek tuberkulinówek. :blush:
Awatar użytkownika
Baryua
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 15 paź 2019, 10:52
Punkty reputacji: 137
Lokalizacja: Dolina Nidy
Podziękował: 30 razy
Otrzymał podzięk.: 72 razy
Płeć: Mężczyzna

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: Baryua » 21 sty 2020, 14:32

@
Awatar użytkownika
DooshPastesh
Święta prawda :good: Muji i prosty drut są aż nadto wystarczające do satysfakcjonującego trzymania się z dala od analogów.
Co do:
DooshPastesh pisze:kto powiedział, że wapowanie jest tańsze niż palenie papierosów niech pierwszy rzuci kamień
To śmiało rzucam kamień :D Wapowanie (nawet mój niegdysiejszy intensywny DL) bardzo smacznych samogonów, warzonych z wysokiej jakości składników, od początku jest dla mnie tańsze niż palenie papierosów, nawet po cenach z początków mojego palenia. Oczywiście uwzględniam tu również zakupy sprzętowe.
Raz2trzy pisze:Na takim gołym kantalu aspekt psychologiczny lekko siada, a może i nawet świeżakowi wkraść się jakieś alter-placebo, albo jakaś totalna nuda.
Gdy sens wapowania jest w miarę poukładany w głowie, to nic nie siada ;) Zapewne może wkraść się nuda, ale raczej tym, którzy wapowanie traktują niestety bardziej jako majsterkowanie i zabawę, niż jako mniej szkodliwą alternatywę dla analogów. Osobiście zacząłem kręcić własne grzałki jakieś 2-3 miesiące od rozpoczęcia wapowania. Początkowo drutem był Kanthal 24ga do DL, po kilku miesiącach dojrzałem do MTL i przerzuciłem się na Kanthala 26ga - od tamtej pory używam prawie wyłącznie Kanthala 26ga. Wapuję komfortowo i bardzo smacznie. Miałem okazję próbować swoich samogonów na różnych claptonach itd., ale dzięki prawie niewyczuwalnej różnicy, pozostałem przy prostych drutach, a muszę zaznaczyć, że przed porównywaniem miałem właśnie mega-placebowe podejście i samo patrzenie na te "cudowne" grzałki powodowało pobudzenie ślinianek. Z poprawnym podejściem do wapowania, IMO nie da się znudzić lub mieć inne negatywne odczucia wobec takiej błahostki jak rodzaj drutu w grzałce ;)
MaiArt pisze:Jeżeli już mówimy o upraszczaniu sobie życia i unikaniu problemów mogących zrazić początkującego wapera, to nie mogę tutaj nie wspomnieć (po raz kolejny) o zastosowaniu wagowej metody mieszania. Nic tak nie deprymuje początkującego bimbrownika jak zasypanie dziesiątkami/setkami strzykawek tuberkulinówek. :blush:
Święta prawda :good: Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że zasypanie strzykawkami, niekoniecznie deprymuje, ale z pewnością jest mało wygodne. No chyba, że ktoś wapuje 1-2 smaki samogonów, które składają się z 1-2 aromatów każdy.
ObrazekKuchenki: iStick Pico 75W, Smok G80 Czajniczki: Dvarw MTL v2, Kayfun [lite] 2019, Speed Up RDA
Awatar użytkownika
kaper
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 22 sty 2019, 18:41
Punkty reputacji: 25
Lokalizacja: Ruda Śląska
Podziękował: 140 razy
Otrzymał podzięk.: 62 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: kaper » 21 sty 2020, 14:53

Chyba najważniejsza sprawa, to cierpliwość i nie zrażać się z początkowo-nieudanych prób. Dobór łatwego w montażu parownika jest równie istotny by zacząć bawić się we własne kręcenie, a później to już z górki. U mnie w rodzinie kilka osób chmurzy, ale nijak nie mają ochoty przejść na wyższy level, czy to z braku chęci, czy właśnie braku cierpliwości.
Awatar użytkownika
Tomba
Super Użytkownik
Super Użytkownik
Posty: 2477
Rejestracja: 21 maja 2019, 15:29
Punkty reputacji: 4365
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1619 razy
Otrzymał podzięk.: 2191 razy
Płeć: Mężczyzna

Trial & Error (dla początkujących)

Postautor: Tomba » 21 sty 2020, 14:59

DooshPastesh pisze:kto powiedział, że wapowanie jest tańsze niż palenie papierosów niech pierwszy rzuci kamień

Nie chcę Ci robić śmietnika z tego toopicu, ale jak ktoś palił 2 paczki dziennie (a ja pod koniec dochodziłem nawet do trzech), to EIN nie jest tylko tańsze, a jest wręcz śmiesznie tanie.
2x15 zet (chyba teraz tyle kosztują analogi) to daje 30 zeta dziennie, w miesiącu 900 zeta. Nawet kupując dużo sprzętu, trudno wydać taką kasę miesiąc w miesiąc.
Jak teraz przeliczysz moje dni bez analoga, to wychodzą już astronomiczne sumy, którymi nie zasiliłem budżetu państwa i koncernów tytoniowych. W między czasie miałem jeszcze trzy lata, gdy nie wydawałem prawie wcale na sprzęt. Jechałem na Tajfunie I, jakiś dwóch śmiesznych zasilaniach i dwóch liquidach - też tak można.
_____________________________________________
*czajniczek*Obrazek
................. Od 21.05.2009 zero analogów......................................

Wróć do „Poradnik zakupowy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości