Dobra żona to nudna żona?

Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3277
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1889
Lokalizacja: Lubin
Podziękował: 3969 razy
Otrzymał podzięk.: 4892 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: basika » 20 paź 2016, 20:05

Internauci zastanawiają się, czy dobre żony są nudne, a naukowcy zdradzają, czego mężczyźni naprawdę pożądają u swoich partnerek.
Czy panowie pragną seksownych bogiń, roztaczających aurę tajemniczości i kuszących obietnicą dzikiego seksu i nieposkromionej żądzy? A może ciepła żona-kumpelka, oddana matka i perfekcyjna pani domu to idealny materiał na życiową partnerkę i to o niej właśnie marzą panowie? Ma być aniołem czy zołzą - zastanawiają się Internauci na forum etata, sprowokowani do dyskusji przez kobietę o nicku marchewkowa77, która zastanawia się, czy właśnie nie wpadła do kategorii "zbyt dobra żona" i przez to nie znudziła się mężowi.
"Czy jeśli wasze żony/dziewczyny robią dla was wiele - odnoszą po obiedzie talerz, z którego jedliście, prasują wam ubrania, sprzątają, zajmują się dzieckiem, są na każde wasze zawołanie, pamiętają o waszych urodzinach, imieninach, wstają rano, żeby zrobić wam przed pracą kawkę, siedzą z wami cały czas w domu, rezygnując z własnych kontaktów towarzyskich - stają się dla was nudne?
Kobieta to czy AGD?

Odpowiadając zmartwionej Internautce, część panów zgadza się z opinią, że taka usłużna partnerka nie jest szczególnie atrakcyjna. Forumowicz o nicku drzwi_do_lasu wyjaśnia: "Jako taka jest przewidywalna, pewna, zaufana - niby dobrze, ale to jak sprawna zmywarka - przepraszam za porównanie - można na niej polegać. Żona nie jest od sprzątania i podawania obiadu, żona ma być niespodzianką, inspiracją, natchnieniem, muzą, odpoczynkiem i .... brakiem spokoju. Równowaga i pewność topią związek. Musi być zazdrość, niepewność i nerwy, inaczej każdy facet ucieknie, jak nie w romans, to w net".

Wtóruje mu purpurowa_komnata: "Nudna, bo jest tylko połączeniem ruchomej zmywarki, żelazka, odkurzacza, urządzenia niańczącego dzieci.... Nikt nie szanuje urządzeń domowych, bo one mają jedynie pracować, nie czekając na nic dobrego".

W dyskusji na forum etata pojawiają się także głosy broniące "dobrych żon". Jeden z nich należy do kobiety o nicku kotkowa: "A czy dla Ciebie mąż, który jest 'za dobry' jest nudny? Moim zdaniem nie. Nie o to chodzi. Chodzi o pozostałe rzeczy. Czy w związku jest fajnie, partnersko, czy robi się fajne rzeczy razem, czy nie jest nudno, czy ludzie razem dbają o atmosferę
Moonwind, mężczyzna, który przyznaje, że jego żona jest dobra, uważa, że to wspaniała cecha. Jego partnerka nie zrezygnowała jednak ze znajomych i nadal pracuje zawodowo: "Jest też super mamą. Kocham ją, staram się robić dla niej to samo i pomagać we wszystkim, co robi”

Rozważania o tym, czy "dobrzy" partnerzy są nudni to dość częsty przedmiot towarzyskich dyskusji. Odnosi się to do obu płci: niepokorny łobuz bywa pociągający, a nudziarzem staje się zbyt oddany mąż. Tymczasem naukowcy z University of Iowa (USA) co dekadę (od 1939 roku) powtarzają badania dotyczące naszych oczekiwań względem partnerów. Uczestnicy badania proszeni są o ocenę 18 cech partnera w skali od "nieistotne" "do "niezbędne".
Przyjrzyjmy się wynikom:

MĘŻCZYŹNI:

Niezbędne cechy:

• Odwzajemniona miłość i wzajemna atrakcyjność

• Zaufanie

• Bezpieczeństwo emocjonalne


Ważne cechy:

• Wykształcenie i inteligencja

• Ładny wygląd

• Ambicja

Pożądane cechy:

• Perspektywy dobrych zarobków

• Dobrze gotuje i jest dobrą gospodynią

Nieistotne cechy:

• Podobne poglądy polityczne

• Dziewictwo

KOBIETY:

Niezbędne cechy:

• Odwzajemniona miłość i wzajemna atrakcyjność

• Zaufanie

• Bezpieczeństwo emocjonalne

Ważne cechy:

• Wykształcenie i inteligencja

• Pragnienie założenia rodziny i posiadania dzieci

• Ambicja

Pożądane cechy:

• Atrakcyjny wygląd

• Ogłada

Nieistotne cechy:

• Podobne poglądy polityczne

• Dziewictwo

Źródło: http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... cenia.html

Mnie ubawiła „perspektywa dobrych zarobków „ wśród cech pożądanych przez mężczyzn. Błagam Ciacha, powiedzcie, że to nieprawda...
No i jak się okazuje w dzisiejszych czasach dziewictwo nie jest istotne. Ufff, pod tym względem wreszcie mamy równouprawnienie ;)

A jakie jest Wasze zdanie? Czy dobry/ oddany partner jest nudny? Czego oczekujecie od swoich połówek ? Co dla Was jest ważne w związku ?
Pogadajmy...

Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 1705
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 3237
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1473 razy
Otrzymał podzięk.: 2114 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: Haze » 20 paź 2016, 20:26

Poglądy polityczne NIEISTOTNE?! To wyobraźcie sobie związek lewicowej aktywistki z "korwinistą" :lol:
Według mnie to ci amerykańscy naukowcy powinni zacząć od wyznaczenia grup wiekowych ankietowanych bo mocno mi się wydaje, że z wiekiem następuje pewna (r)ewolucja oczekiwań :smile:
Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3277
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1889
Lokalizacja: Lubin
Podziękował: 3969 razy
Otrzymał podzięk.: 4892 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: basika » 20 paź 2016, 20:59

Haze pisze:Poglądy polityczne NIEISTOTNE?! To wyobraźcie sobie związek lewicowej aktywistki z "korwinistą" :lol:
Według mnie to ci amerykańscy naukowcy powinni zacząć od wyznaczenia grup wiekowych ankietowanych bo mocno mi się wydaje, że z wiekiem następuje pewna (r)ewolucja oczekiwań :smile:


Adam, niestety taka jest rzeczywistość. Sama znam takie pary. Na początku znajomości, gdy motyle fruwały, poglądy polityczne były zupełnie nieważne. Ale oczywiście masz rację twierdząc, że z wiekiem następuje pewna korekta oczekiwań. ;)
Natomiast "Niezbędne cechy" i " Ważne cechy" absolutnie mnie nie zaskoczyły. Chyba są uniwersalne w każdym wieku.
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2087 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: amsaw » 20 paź 2016, 21:09

Nie wiem, co bym zrobił, gdyby moja żona chodziła na miesięcznice i oddawała część swoich zarobków na koncern dyrektora Rydzyka.
Wiem, że atmosfera byłaby baaardzo gęsta.
Co do perspektywy dobrych zarobków...
Cóż okazałem się być pragmatykiem. Nie dość, że moja obecna żona jest ode mnie duuużo młodsza (opieka pielęgniarska jest kosztowna :mrgreen: ), to w tej chwili zarabia zdecydowanie więcej ode mnie.
Więc z powyższego wynika, że amerykańscy naukowcy mają trochę racji :lol:
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 1705
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 3237
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 1473 razy
Otrzymał podzięk.: 2114 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: Haze » 20 paź 2016, 21:20

basika pisze:...Na początku znajomości, gdy motyle fruwały, poglądy polityczne były zupełnie nieważne.

Hmm, co do tych "motyli" to ja nazywam to nieco inaczej ;) Powiedzmy delikatnie, że na początku znajomości to facet (zwłaszcza młody) będzie nawet zapierdzielał na miesięcznice i słuchał Radyja żeby osiągnąć pewne cele, a właściwie cel :lol:
Awatar użytkownika
Madzia
Waperka
Waperka
Posty: 1698
Rejestracja: 21 cze 2015, 19:49
Punkty reputacji: 379
Lokalizacja: Thalloris
Podziękował: 5744 razy
Otrzymał podzięk.: 1693 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: Madzia » 20 paź 2016, 21:41

e tam.. w każdym związku można znaleźć kompromis... wystarczy chcieć ;)
Nigdy tak nie ma, że dwie osoby idealnie do siebie pasują, najpierw muszą się dotrzeć i jeśli to się uda, to wszystko inne nie ma znaczenia :-P a czasami się okazuje właśnie, że po jakimś czasie wychodzi wszystko.. no i się mówi trudno ;)
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2035
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 503
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3011 razy
Otrzymał podzięk.: 1962 razy

Re: Dobra żona to nudna żona?

Postautor: robert » 20 paź 2016, 21:46

Brawo Madzia,przybij piątkę.Najważniejsze się dogadać,ale aby to uzyskać należy zacząć być sobą.A jak sami wiecie na początku wszyscy trochę gramy.Potem zaczynamy pokazywać karty.I ,albo się dopasujemy ,albo nie.....do tanga trzeba dwojga.
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2087 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: amsaw » 20 paź 2016, 23:08

robertanisz pisze:...A jak sami wiecie na początku wszyscy trochę gramy.Potem zaczynamy pokazywać karty.I ,albo się dopasujemy ,albo nie.....do tanga trzeba dwojga.

Dlatego z żoną przez 15 lat tworzyłem twór znany jako konkubinat :lol: i dopiero po sprawdzeniu czy na dłuższą metę będziemy w stanie się nie pozabijać wzięliśmy ślub :lol:
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9140
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4109
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2550 razy
Otrzymał podzięk.: 8229 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: Tommy Black » 21 paź 2016, 09:48

amsaw pisze:
robertanisz pisze:...A jak sami wiecie na początku wszyscy trochę gramy.Potem zaczynamy pokazywać karty.I ,albo się dopasujemy ,albo nie.....do tanga trzeba dwojga.

Dlatego z żoną przez 15 lat tworzyłem twór znany jako konkubinat :lol: i dopiero po sprawdzeniu czy na dłuższą metę będziemy w stanie się nie pozabijać wzięliśmy ślub :lol:


To bardzo ciekawa teoria.Jak się okazuje przekuta nawet w praktykę, praktykę która może poważnie ograniczyć rozstania i rozwody.Także przemoc domową a nawet morderstwa.
Czyli miniumu 15 lat próby i sformalizowanie związku.Ale ja kiedys wpadłem na podobny pomysł, tylko taki trochę à rebours.
Partnerzy się spotykają, poznają, no niech będzie, zakochują się i...rozstają się z zstrzeżeniem że po 15 latach się znów spotykają i biorą ślub.
To dopiero ogranicza rozwody i morderstwa. :-P
Awatar użytkownika
amsaw
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1890
Rejestracja: 09 cze 2015, 22:30
Punkty reputacji: 222
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2753 razy
Otrzymał podzięk.: 2087 razy

Dobra żona to nudna żona?

Postautor: amsaw » 21 paź 2016, 11:02

Tomku, niegłupi pomysł.
Spotkałem się po 15 latach z byłą żoną - chemii nie było :-P :lol:
Czyli rozwód był przemyślany :mrgreen:
Dzięki temu, mimo ogromnych chęci, żadne z nas nie zostało mordercą ;)

Wróć do „Ona i on, oraz pikantne ploteczki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość