Z dziennika młodego wapera pracza!

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9514
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4554
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2694 razy
Otrzymał podzięk.: 8735 razy
Płeć: nieokreślona

Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: Tommy Black » 15 kwie 2018, 11:49

To chyba dobre miejsce na traumatyczny opis mojej ostatniej przygody...

Otóż, co pewnie większość wie, wczoraj byłem na kolacji ze znajomymi którzy będąc chwilowo w Krakowie, zaprosili mnie i moją pierwszą żonę. Kolacja w gustownym, eleganckim lokalu.
Bardzo ladne wnętrza, stylowa muzyka, ładna zastawa, czysto i ogólnie bon ton. No i kelnerzy, eleganccy i bezszelestni. Menu niezykle bogate ale niespecjalnie wyszukane.
Żadnych nazw rodem z kuchni molekularnej.Tyle, bo nie o restauracji ma być.
Po powrocie do domu, późną nocą albo wczesnym rankiem, są dwie wersje, zauważylem że mój wyjściowy sweterek został zaatakowany piekącą papryczką. Moja pierwsza żona o 4 nad ranem nie byla skłonna zająć się praniem i laskawie zaproponowała konsultacje w tej sprawie po śniadaniu. Dobrze, poczekałem w kuchni do 10 rano, a nawet zrobiłem śniadanie.
Nastąpiła dlugo oczekiwana konsultacja pralnicza. Tak, przedmiotowy sweterek wymaga niewątpliwie prania ale...chwilowo nie jest zaplanowane żadne pranie kolorów. Więc musimy, ja i sweterek, poczekać na termin.Nieśmiało i pokornie zapytalem czy mógłbym w takim razie wyprać go sobie sam, ręcznie i własnoręcznie? I gdzie jest proszek do prania?
Jasne że mógłbym własnoręcznie i pytanie, czy widzialem w ciagu ostatnich dwudziestu lat jakiś proszek do prania w tym domu? Znaczy naszym.
Oczywiście że widzialem, 17 września 12 lat temu o 10:36. No więc w lazience w pudełku z zieloną przykrywką znajdziesz kulki do prania, jest tam też biała kwadratowa miska i możesz sobie prać.Łaskawość i uprzejmość mojej perwszej żony osiągnęły apogeum. Wrzucilem więc do tej miski 6 takich kulek, fajne to nawet, zalałem ciepłą wodą i delikatnie, bardzo ostrożnie,zanurzylem tam swój ulubiony sweterek. Straszliwa chmura zaczęła się ...piana, piana, to zboczenie waperskie...wydobywać z miski.Na to weszła wcale nie proszona moja pierwsza żona i dusząc się ze śmiechu wydobyła z siebie. Ty to jednak masz szczęście. Niedziela, więc wszystko zamknięte. Kulki odkupisz jutro.Po czym odwołała się do jakiegoś sympatycznego zwierzaka z dużymi uszami, duchowi memu dała w pyski i śmiejąc się dalej, odjechala na rowerze w celach rekreacyjnych. :evil:

I weź tu czlowieku sam se pierz... :((

Awatar użytkownika
adamsud
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 539
Rejestracja: 30 kwie 2017, 21:54
Punkty reputacji: 581
Lokalizacja:
Podziękował: 298 razy
Otrzymał podzięk.: 545 razy
Płeć: Mężczyzna

Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: adamsud » 15 kwie 2018, 12:20

Nie pomogę Ci. Sam nie umiem używać tych nowoczesnych środków do prania. Potrafię rzecz jasna ręczną metodą ugniatająco-tarciową uprać każdą rzecz. Ale od pralki trzymam się z daleka. Jakieś pokrętła, przyciski, wyświetlacze ... Nie rozumiem też dzisiejszej metody oddzielnego prania ubrań o różnych kolorach. Talerze przecież (które też umiem zmywać) myję bez takiego rozróżnienia. Męskie problemy z praniem to wina naszych żon. Pierwszych, drugich i trzecich. Ubezwłasnowolniły nas w tym zakresie. Przejęły inicjatywę, nie dopuściły do pralek. Taki już męski los.
Unikam podobnych sytuacji, jakich doświadczyłeś. Nie jadam kolacji :smile: .
Vlad
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:34
Punkty reputacji: 3
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Otrzymał podzięk.: 38 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: Vlad » 15 kwie 2018, 12:21

Ja poza franią, nie uruchomie nic, pomimo że raczej jestem techniczny i z większością agd nie mam żadnych problemów, pralki ani żadnych czynności z tym związanych się nie tykam. Jakaś blokada. Mówi że to wsypujesz tu, tu wlewasz to i wciskasz to i to. Przynajmniej 10 razy mi to tłumaczyła, nie przyswajam.
Parę lat temu żona podjęła decyzję o zakupie zmywarki i została wyręczona z wszystkich prac domowych poza praniem.


Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
Krasnal45
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 346
Rejestracja: 20 cze 2015, 08:38
Punkty reputacji: 42
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 85 razy
Otrzymał podzięk.: 338 razy
Płeć: Mężczyzna

Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: Krasnal45 » 15 kwie 2018, 13:14

Zmywarka do naczyń dobra rzecz. Żona ma takową od dnia ślubu, a to już ponad 30 lat. Prądu nie zużywa, może czasem za dużo wody, no ale coś za coś. Ja za to ręce mam wciąż jak chirurg :mrgreen:
Awatar użytkownika
basika
Moderator
Moderator
Posty: 3383
Rejestracja: 24 cze 2015, 14:18
Punkty reputacji: 1988
Lokalizacja:
Podziękował: 4118 razy
Otrzymał podzięk.: 5039 razy
Płeć: Kobieta

Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: basika » 15 kwie 2018, 19:15

Panowie, aż boję się spytać jak sobie radzicie z odkurzaczem ? :-P

A skoro kupiliście swoim żonom zmywarki, to mamy rozwiązanie problemu ;)

https://www.youtube.com/watch?v=Ix3G-3jpRiM

Mam jeszcze inny pomysł do wykorzystania:

https://www.youtube.com/watch?v=JzqAT-txCwU

PS
Tomek, chyba czas już najwyższy pozbyć się tego sweterka. Ja wiem, wszystko rozumiem, wartość sentymentalna i takie tam. Ale powiedzmy sobie szczerze, że troszeczkę z niego wyrosłeś. Jak Ci tak bardzo zależy, to odprujemy Twojego kochanego zajączka i kokardkę i przyszyjemy na nowy sweterek, dobrze ? :P
Sweterek Tomka.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Vlad
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 158
Rejestracja: 21 mar 2018, 18:34
Punkty reputacji: 3
Lokalizacja: Okolice Krakowa
Otrzymał podzięk.: 38 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: Vlad » 15 kwie 2018, 20:23

Na pleckach był jeszcze epapieros wyhawtowany.

Odkurzacz muszę sam naprawiać co jakiś czas, bo mamusia żony co chwile psuje.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka
homer21
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 72
Rejestracja: 23 lut 2018, 11:05
Punkty reputacji: 12
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 3 razy
Otrzymał podzięk.: 29 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: homer21 » 16 kwie 2018, 01:23

Kiedyś w innym życiu pewien stary chorąży wbijał do łba życiową maksymę mówiąc bełkotliwym głosem :"masz łeb i h... to kombinuj".
A moje pierwsze starcie z pralka tzw.automatyczna dało efekt tęczowego resinu niczym okładki VooPoo Draga zamieniając moje piękne śnieżnobiałe koszulki w stertę bezuzytecznych szmat . Dlatego od tego czasu mam uraz do takiej kolorowej breji jaką obecnie producenci wciskają na boxy.
Nie mniej jednak naumialem się i teraz pranie nie stanowi problemu.

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
miaziol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: 14 wrz 2017, 21:07
Punkty reputacji: 362
Lokalizacja:
Podziękował: 31 razy
Otrzymał podzięk.: 277 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Z dziennika młodego wapera pracza!

Postautor: miaziol » 20 kwie 2018, 10:30

Ja chromole Panowie no bez jaj. Mając taką prace jak moja nie macie opcji żeby nic nie umieć. Samemu trzeba posprzątać auto, ugotować, wyprać ręcznie czy w pralce. Jak to było ujęte na kartce w jednej z firm w których pracowałem: „prosimy o zachowanie porządku na socjalu i posprzątanie po sobie, wasza matka, żona czy kochanka tutaj nie mieszka!” :). Powoli dochodzę do wniosku ze jednak praca kierowcy na międzynarodowe odsiewa pierdoły od ludzi którzy potrafią dać sobie radę w życiu.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Obrazek Obrazek

Wróć do „Ona i on, oraz pikantne ploteczki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość