Salonowe mole książkowe.

Awatar użytkownika
roll_nick
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 18 sty 2018, 23:57
Punkty reputacji: 124
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 79 razy
Otrzymał podzięk.: 74 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: roll_nick » 13 kwie 2018, 14:21

Jeśli mogę się wtrącić, i odnieść do wspomnianej tu "Dziewczyny z pociągu" to... nie podobała mi się. Sięgając po nią nie miałem nawet pojęcia że jest reklamowana, że to debiut itd, tak naprawdę dowiaduję się o tym teraz. Ale to może i lepiej, ocena była tym bardziej nie zmącona czynnikami zewnętrznymi... Albo może tym mniej zmącona? :roll: No tak czy inaczej nie porwało. Ale przecież de gustibus non disputandum.

Za to- i tu również małe odniesienie, tym razem do Kinga- polecam gorąco jeden z jego mniej znanych tytułów, może dlatego że jeden z pierwszych (bardzo krótki, zwłaszcza w zestawieniu z innymi dziełami autora), i że wydany pod pseudonimem. Nowela ta to "Wielki marsz", podpisał się pod nią jako Richard Bachman.
Obrazek
"W tej właśnie chwili jesteśmy zajęci umieraniem."
Z pozoru makabryczna, okrutna książka, ale nie jako horror, bardziej jako wizja natury ludzkiej. Prześwietlenie najgorszych instynktów w obliczu śmierci, a tę czujemy tu dosłownie na karku, 99 razy usłyszymy strzał, serię z karabinu, i za każdym razem wzdrygniemy się z dreszczem i smutkiem że kolejny chłopiec stracił siły. Bo ze 100 uczestników wyselekcjonowanych z tysięcy ochotników do mety dojdzie tylko jeden...
"Oczywiście, bolało. Bolało wcześniej, w najgorszy, szarpiący sposób, kiedy już wiadomo, że zaraz cię nie będzie, a wszechświat będzie toczył się i tak, niewzruszony."
Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1399
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1116
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 570 razy
Otrzymał podzięk.: 1134 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Salonowe mole książkowe.

Postautor: slaviop » 13 kwie 2018, 14:39

Ja czytam od dziecka. Ostatnio na powrót wróciłem do serii Dragonlance. Niech Władca Pierścieni i Koło Czasu liżą buty autorom. Seria jest niesamowita. Udało mi się dopiero 30 tomów zebrac a to na przestrzeni ponad 20 lat...Obrazek

Pisane mobilnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
krisIs
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 19 lip 2017, 17:05
Punkty reputacji: 462
Lokalizacja: Olesno
Podziękował: 63 razy
Otrzymał podzięk.: 208 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: krisIs » 13 kwie 2018, 18:23

Ja jestem w krótkiej żałobie, mój Kindle zdechł (po podpięciu do ładowarki rozładowuje się, ot co).
Ale, że Amazon stanął na wysokości zadania, już do mnie leci z USA nówka sztuka na wymianę (za friko!).

To się ceni.

Ehh, tylko te przygody Morgana Cartera muszą czekać na przeczytanie. Aż skręca mocniej na wieczornym posiedzeniu na zamkowym tronie z rozpaczy. :lol:
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11129
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7154
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3374 razy
Otrzymał podzięk.: 10609 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 09 maja 2018, 10:11

Tak tu...cicho o zmierzchu że aż filmowo... ;)
Ja czytam teraz znacznie mniej, ćwiczę palce bo Brail to taki łatwy nie jest...ale Wy?
Popatrzcie jaką moc wyzwala czytanie...

mistrz.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2184
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 573
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3698 razy
Otrzymał podzięk.: 2093 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 05 cze 2018, 20:13

CO jest Szanowni ? Nikt nic nie zachęca ,nie poleca co przeczytać lub nie ?
No to ja polecę Wam pewna książkę.Piotr Zychowicz -"Skazy na pancerzach". Znacie tego Pana? Dosyć kontrowersyjny pisarz historyczny ,a może dziennikarz piszący o historii.
Nieważne ,ważne jest to że napisał dosyć ciekawą ,odważną książkę.I to On,prawicowiec ośmiela się podważyć prawdę o micie Żołnierzy Wyklętych.Prawdę w ich nieskazitelną przeszłość,bohaterskie czyny.Trochę ich "odbrązowił".Łupaszka ,Wołyniak i inni ,to o nich jest ta książka.Nie ma tu jednak opisów walk z Niemcami,wojskami NKWD czy nawet z wojskiem LWP.Są za to opisy czynów o których się nie mówi ,nie pisze.Pacyfikacje ukraińskich czy białoruskich wsi,mordowanie Żydów,oraz wiele innych zbrodni.Tak należy chyba nazywać takowe zachowania.Tym bardziej dziwi fakt że dziennikarz prawicowej gazety napisał coś takiego,a do tego całkiem obiektywnie.Próbuje być prokuratorem ,a za chwilę obrońcą ,szuka odpowiedzi na pytanie,dlaczego do tego doszło.
"Skazy na pancerzach" zebrały skrajne opinie.Przez niektórych chwalone,a przez innych nazwane stekiem bzdur.Ja przeczytałem i Wam polecam. Lubię historię ,a ten temat szczególnie.Mimo wszystko zgadzam się z autorem,są całkiem spore zarysowania na pancerzach.
To oczywiście moja opinia,macie prawo się z nią nie zgadzać.
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11129
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7154
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3374 razy
Otrzymał podzięk.: 10609 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 05 cze 2018, 21:24

robert pisze:"Skazy na pancerzach" zebrały skrajne opinie.Przez niektórych chwalone,a przez innych nazwane stekiem bzdur.


No cóż, pisarz, a szczególnie pisarz historyczny, bo tu Zychowicz jest pisarzem, dziennikarzem już rzadko, zawsze postrzegany jest poprzez doktrynę historyczną którą wyznaje i wedle której prowadzi i swoich bohaterów i swoje rozważania. Zbójeckie prawo pisarza powie ktoś a ktoś inny zapyta o scieżki którymi chadza obiektywizm historyczny.
Piotr Zychowicz bardzo chciałby w swoi pisarstwie dorównać i językowi i metodzie Simona Sebaga Montefiore, choć obaj poruszają się w innych epokach. Ja też bym chciał żeby Zychowicz kiedys dorównał, choć na chwilę Montefioremu, moim zdaniem najwspanialszemu obecnie pisarzowi historykowi. Ale nie dorówna. I nie napiszę niestety.
Napiszę za to że książki o żołnierzach wyklętych nigdy nie powinien pisać. Może dlatego że jego poglądy na tamte czasy są takie; opinia Wydawnictwa Rebis o innej książce Zychowicza:
Wydawnictwo „Rebis” w następujący sposób reklamuje na swojej stronie internetowej książkę Zychowicza: „Piotr Zychowicz konsekwentnie dowodzi (…), że decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w iluzorycznym sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem, za który zapłaciliśmy straszliwą cenę. Zamiast porywać się z motyką na słońce, twierdzi autor, powinniśmy byli prowadzić Realpolitik. Ustąpić Hitlerowi i zgodzić się na włączenie Gdańska do Rzeszy oraz wytyczenie eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. A następnie razem z Niemcami wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki. 40 bitnych polskich dywizji na froncie wschodnim przypieczętowałoby los imperium Stalina. Czy w 1939 roku na Zamku Królewskim w Warszawie należało podpisać pakt Ribbentrop-Beck…?”
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2184
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 573
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3698 razy
Otrzymał podzięk.: 2093 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 05 cze 2018, 21:33

No cóż ja napisałem swoja opinię :) i jest ona tyko moja.
Ty masz taką,ale czy czytałeś to o czym piszemy?
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11129
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7154
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3374 razy
Otrzymał podzięk.: 10609 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 05 cze 2018, 21:45

robert pisze:Ty masz taką,ale czy czytałeś to o czym piszemy?


Obrazek
Stoi u mnie na półce.
Doczytałem do jakiejś 1/3 całości.Dalej już nie dałem rady. Ale ja zanim dostalem tę ksiązkę już sporo o niej wiedziałem.
Robert, nikt i nigdzie nie może zabronić Ci mieć własnego zdania. A jak pamiętasz, nasze zdania i opinie o Żołnierzach Wyklętych są skrajnie różne! ;)
Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2184
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 573
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3698 razy
Otrzymał podzięk.: 2093 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 05 cze 2018, 21:50

:) Ja wszystko pamiętam.
Są trochę rózne ,ale nie są skrajne.Ja ich nie uwielbiam ,a TY sam kiedyś przyznałeś ze nie można i wszystkich potępiać np.Warszyc
Awatar użytkownika
roll_nick
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 18 sty 2018, 23:57
Punkty reputacji: 124
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 79 razy
Otrzymał podzięk.: 74 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: roll_nick » 06 cze 2018, 09:30

Tak z zupełnie innej beczki - taki oto widok zastał wczoraj jeden z internautów. I to tu, u mnie, na moim podwórku, w mieście które szczyciło się niegdyś europejską stolicą kultury..!
Obrazek

Tak naprawdę zamiast cisnącego się na usta przekleństwa, przychodzi smutek i żal w sercu na taki obraz... Bardzo to przykre że ktoś tak postanawia potraktować książki, źle się dzieje, oj bardzo źle :cry:
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11129
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7154
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3374 razy
Otrzymał podzięk.: 10609 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 06 cze 2018, 21:06

roll_nick pisze:Tak naprawdę zamiast cisnącego się na usta przekleństwa, przychodzi smutek i żal w sercu na taki obraz... Bardzo to przykre że ktoś tak postanawia potraktować książki, źle się dzieje, oj bardzo źle


Tak...to przypomina książkę Fahrenheit 451 Raya Bradbury'ego tyle że w swojskim wydaniu i trawestacji. Celsjusz 48. U Bradbury'ego 451 stopni to temperatura w której płonie papier, tu 48 to temperatura w której płonie mózg. Niewiele się zmienia... :((
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11129
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7154
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3374 razy
Otrzymał podzięk.: 10609 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 07 cze 2018, 07:26

Rzadko tu teraz bywam...tym bardziej więc dzisiejszą bytność wykorzystam nieco inaczej. Dziś zadedykuję komuś książkę której sam nie czytałem.Mimo że nie mialem jej nawet w ręku, nie powąchałem, nie nadgryzłem, wiem co zawiera.Kiedyś przeczytam jednak...

Obrazek

Małe fragmenty tej ksiązki są tu: Czy to faktycznie możliwe? - temacie Azgara.

To tylko kilka przykładów, które udowadniają, że przeróżne drogi prowadzą do tych samych efektów – wynalazków, które realnie odmieniają życie ludzi. Rzeczy stanowiących rewolucję i potężny krok naprzód, nawet jeśli dziś traktujemy je już jak oczywisty element codzienności. Te oraz kilkadziesiąt innych historii przywołuje nowa książka „Wielcy wynalazcy” autorstwa Marcina Jamkowskiego i Macieja Szymanowicza wydana przez Wydawnictwo Dwukropek. Poza wspominanymi wyżej postaciami na kartach pojawiają się takie nazwiska jak: Ignacy Łukasiewicz, Samuel Morse, Nikola Tesla, Ludwik Pasteur lub bracia Lumière.
Obrazek
Publikacja obrazuje pokręcone ścieżki wizjonerów, którym udało się nadać swoim marzeniom zupełnie realne kształty. Książka kierowana jest głównie do młodszych czytelników.. Dla młodych poszukiwaczy wiedzy może stanowić przystępne wprowadzenie do świata wielkich myśli oraz uzupełnić szkolne informacje, które zwykle pomijają takie wątki.

Jeśli w każdym wieku uwielbiasz książki dla dzieci, ta akurat nie jest tylko dla dzieci, to znaczy że niezależnie od tego wieku, jesteś bardzo młody.I zawsze będziesz. Książki czynią bowiem cuda, oczywiście jeszcze te niewynalezione cuda... :-P

Azi - jeśli spotkam to Ci kupię!

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości