Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 10 maja 2019, 08:55

Skoro już zacząłem i obiecałem, to nawet gdybym już był w raju to dotrzymam słowa. A w zasadzie to wtedy nawet z dziką i gorącą radością.Ale wcześniej nawiążę do tematu. Otóż kiedyś chodziliśmy z Irkiem po plaży robiąc selfie z plażówkami i usiłując zagrać w plażową siatkówkę. Dopiero w momencie wyskoku serwującego z przeciwnej drużyny zorientowaliśmy się że to plaża nudystów i takaż siatkówka plażowa. Tak, zombie to zdecydowanie dobre słowo...
ZOMBIES IN EDEN Główne nuty aromatyczne: mango,ananas, truskawka, coolada
Obrazek
Czy zombiaki trafiają do raju? To nie jest dobre pytanie, bo one już tam są. Od dawna, zamieszkują w okolicach drzewa życia wiecznego, spędzając weekendy na grze w siatkówkę plażową, łażeniu po barach i strzelaniu selfie. Obecność zombie jest nieustannym zaskoczeniem dla reszty bywalców Edenu jednak przy bliższym poznaniu zombie okazują się być wyjątkowo przyjaznymi stworzeniami. Chętnie nakręcą grzałkę, poratują ładowarką lub kilkoma kroplami premiksu. Niby zombie, a takie przyjemne.

Powyżej opis ze strony Inawery. I znów należy temu opisowi poświęcić kilka akapitów bo celny jest jak mało który ostatnio, no chyba że opisy obrazy uczuć religijnych mamy na myśli...
Ale my nie mamy.I na dodatek umiemy odczytać ten podprogowy przekaz inawerowego tekstu a brzmi on naprawdę tak:
Obecność waperów jest nieustannym zaskoczeniem dla reszty bywalców Edenu jednak przy bliższym poznaniu waperzy i waperki też, okazują się być wyjątkowo przyjaznymi stworzeniami. Chętnie nakręcą grzałkę, poratują ładowarką lub kilkoma kroplami premiksu. Niby waperzy,waperki a takie przyjemne i urocze.Jakby takim Salonem ten Eden...
Skoro tu mamy jasność to zobaczmy jak wygląda sam premixowy płyn.
Jest bezbarwny, doskonale przeźroczysty. Roztarty w palcach daje posmak ananasa i mango ale w zapachu po naciśnięciu butelki bardzo wyraźnie pojawia się mocny zapach truskawki. Na szczęście dla mnie to tylko zapach, bo jakoś jak pamiętacie może, nie jestem czcicielem truskawki. I faktycznie to w zasadzie tylko zapach, bowiem w trakcie chmurzenia truskawka się gdzieś ukryła. Aby ją poczuć trzeba oblizać usta po kilku buchach. W zasadzie nic by się nie stało gdyby jej tam nie było. Mango z ananasem tak zdominowały ten premix że konieczne stało się użycie coolady. I stało się coś dziwnego, bo niby wszystkie owoce w premixie to niemal sama słodycz a tu w trakcie chmurzenia ta słodycz wcale tak się nie rozpycha. I nie jest to zasługa coolady.
To jeden z nielicznych, jak na razie, premixów, który zabrałbym na bezludną wyspę nawet pełną wampirów...znaczy waperów. :P

Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 11 maja 2019, 09:20

Kiedyś siedzieliśmy z Irkiem, zaraz po ucieczce z plaży nudystów, bo Irek jest tekstylny, nawet bardzo, pod jakimś parasolem z piwem. I podszedł do nas mały człowiek z dużym garbem i jeszcze większą torbą i chciał nam sprzedać różne owoce ale już wysoce przetworzone, znaczy w butelce 0,75 L. Do tego nóż z korkociągiem, konserwę turystyczno-mięsną, dwa zegarki i książki o poszanowaniu czegoś tam...
Ale dzś będzie LeMON RITUAL Główne nuty: cytryny, maliny coolada
Obrazek
Znasz Igora? Tak, tego niskiego, szpetnego i garbatego sługę różnych mrocznych charakterów? Zobacz Igor właśnie kręci się po zamkowej krypcie i w blasku pochodni szykuje się do odprawienia tajemniczego obrzędu. Zerkając na księgę zaklęć wyciąga z siatki kolejne składniki: cytryny, maliny odpowiednie ilości coolady i miesza w kryształowym kielichu. Oto LeMon Ritual, ulubiony płyn jego pana, powracającego ze snu w swoim ponurym sarkofagu.
Igor wie, że LeMon Ritual robi dobrze nawet najmroczniejszym postaciom. Masz ochotę spróbować?


Dobre pytanie na końcu inawerowego opisu.Sam opis jest okropny zaś i oczywiście że prowokujący. Kto ma dziś własną kryptę i jeszcze żyje, ba, kto ma sarkofag? Kto ma na dodatek kryształowy kielich? No i powiedzmy sobie uczciwie. Mało kto ma dziś sługę który mu robi dobrze. Dlatego spróbuję tego Rituala.
Jest bezbarwny, doskonale przeźroczysty. Roztarty w palcach smakuje jak maliny polane słodkim sokiem z cytryny ale w zapachu po naciśnięciu butelki bardzo wyraźnie pojawia się już sama cytryna choć towarzyszy jej też bardzo wyraźny zapach cytrynowej skórki.Tym razem rozcieńczylem premix zgodnie z inawerową instrukcją. I nie wiem czy dobrze zrobiłem bo teraz nie mogę się oderwać od Princa a jego 6ml zbiornik jakoś dziwnie traci pojemność. Tym bardziej że gdzieś zniknął charakterystyczny i nielubiany przeze mnie posmak coolady.Na dodatek mam teraz problem. O ile organoleptycznie czułem jednak posmak maliny i fajną słodkość cytryny, to teraz, chmurząc, ta słodkość gdzieś uleciała, a smak jaki mnie atakuje to coś w rodzaju Malinowego Collinsa, bardzo popularnego drinka. I teraz rozumiem tę cooladę. Jest tu jak lód w drinku. Schładza liquid ale jak kryształki lodu w Daiquiri pozwala delektować się samym drinkiem. Bardzo przyjemnie się to chmurzy.Niestety uzależnia. Dobrze że mam jeszcze kilka innych do spróbowania i jestem ciekawski...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 13 maja 2019, 09:36

Było piekielnie gorąco. Zegarki które kupiliśmy od garbatego gościa w poprzednim opisie nie działały.Poszliśmy z Irkiem do zegarmistrza. Ten stwierdził że naprawa będzie droższa niż same zegarki. Sprzedaliśmy je więc z zyskiem. Dał nam za każdy po 5 zł, czyli musiał mieć jakiś zysk.Po drodze ja kupiłem Fantę i Sprita a Irek cukiernię z ogródkiem i lodami.No to sobie usiedliśmy pod kolejnym obdartym parasolem z lodami w celu zaznania chłodu poprzez konsumpcję...
FROST IN HELL Główne nuty: jabłko z miętą, aloes
Obrazek
Hrabia rzucił na łoże torbę podróżną, otarł z kłów resztki szronu, a z nosa odłamał długi sopel.
- Pojedź do piekła, mówili, spędź tam urlop, zachęcali. Dlaczego nikt nie powiedział, że tam jest tak piekielnie zimno – marudził pod nosem.
Tak, hrabia wrócił z wakacji, było miło, sęk w tym, że pojechał na nie źle ubrany. Większość istot uważa piekło za gorące miejsce. Nie wiedzą, że w od ostatniego zlodowacenia panują tam bardzo niskie temperatury. Wiedzą o tym wszystkie potępione dusze. Wiedzą też wampiry, które jako turyści odwiedzają piąty krąg piekła. Wampiry po powrocie z wakacji nie mówią o tym innym. Nie chcą zachęcać innych do takich podróży. Piekielny mróz jest inny niż wszystkie inne. Konkretny, ale także owocowy. Nigdzie indziej nie ma czegoś takiego. Chcesz się przekonać?


Każdy, jak i Inawera, mówi takie rzeczy.Irek w cieniu swojej płynnej Piramidy coś mruczał a ja sięgnąłem po FROST IN HELL albowiem wielka była we mnie chęć przekonia się i potrzeba chłodu.Premix jest jak poprzednie bezbarwny, doskonale przeźroczysty.Roztarty w palcach smakuje jak miętowe cukierki czymś lekko posłodzone ale w zapachu z butelki też nie mogę się doszukać żadnego jabłka.Ale jabłko pojawia się i to w pierwszej kolejności zaraz po zaciągnięciu się chmurką. Chłodną, miętową z bardzo wyraźnym posmakiem kwaskowatego jabłka z lekko czymś posłodzoną miętą.Bardzo fajnie się to chmurzy, choć nazwa jest nieco zbyt marketingowa.
Bardziej tu pasuje Cooled in hell bo faktycznie chmurząc ten premix doznaje się uczucia chłodu i jest to coś bardzo fajnego, w co trzeba się zaopatrzyć na nadchodzące lato.A na plaży, to zaraz po parawanie, rzecz niezbędna.
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 14 maja 2019, 09:40

Celuj w księżyc, bo nawet jeśli nie trafisz, będziesz między gwiazdami napisał kiedyś Patrick Süskind w pięknej książce "Pachnidło" I już chciałem tak zrobić ale Irek stwierdził kategorycznie, że księżyc nie jest nam do niczego potrzebny bo sami jesteśmy jak księżyce. Każdy z nas ma swoją ciemną stronę.No to poszliśmy na piwo, bo piwo jest jasne ale ja nie lubię...
RED HAZE Główne nuty aromatyczne: czerwone owoce, mięta, anyż
Obrazek
Kiedy nadchodzi pełnia księżyca jego oczy przysłania czerwona mgła. Wilkołak widzi w kolorze krwi albo… czerwonych owoców i opuszcza mur ponurego zamczyska gnając przed siebie w poszukiwaniu owoców anyżu. Na ich widok z groźnej bestii zamienia się w wesołego psiaka, który radośnie podskakuje i popiskuje. Do dzisiaj nie wiadomo jakim cudem połączenie aromatu anyżowego tak działa na tę bestię, faktem jest, że mieszanka czerwonych owoców ze szczyptą mięty i ćwiercią anyżu stanowi bardzo przyjemne połączenie, które sprawia przyjemność nie tylko wilkołakom.

Moja znajomość z wilkołakami przypomina obcowanie z Pimpinellą anisum czyli z anyżem.Czyli jest to znajomość bardzo taka zdystansowana a przez to rzadko obfitująca w kontakty. W pierwszym kontakcie RED HAZE jest doskonale bezbarwny i przeźroczysty. Roztarty w palcach smakuje jak czarne anyżowe cukierki które jadło się za karę w żłobku, nie ma tu mięty a owoce ciężko znaleźć, choć malina się jakby pokazuje ze swojej ciemnej, czerwonej strony. Zapach z butelki już przynosi powiew mięty i to dość mocny, na tyle mocny, że anyż pojawia się dopiero w tle.Ja sądzę, że żaden wilkołak na plaży się nie pokaże z tym premixem, gdyż jest on dość ciężki, mocny, dostojny, zasadniczy.Prawie jak Irek... To premix do szklanki whisky on the rocks.
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 15 maja 2019, 09:16

Ciekawe że popularny owoc passiflora wywołuje takie skojarzenia: młoty, gwoździe, lance i sznury. Pasjo – cierpienie i Flos – kwiat.Po polsku to męczennica.
Tak się nazywała chyba cukiernia którą kupił Irek w poprzednim opisie.Nie będziemy się nią zajmować, pójdzie na aukcję.Przyczyną nieosiągania większości celów głównych jest zajmowanie się w pierwszej kolejności sprawami drugorzędnymi, powiedział John C. Maxwell.Dlatego ja się zajmę teraz swoim mutanctwem.
MUTANT PASSION Główne nuty aromatyczne: truskawki, marakuja
Obrazek
Lochy zamczyska Château d’Arome ciągną się kilometrami. W południowej części korytarzy od trzech stuleci zagnieździło się stado mutantów. Istoty powstałe na skutek tajemniczego promieniowania stronią od innych bywalców lochów. Całe dni spędzają na uprawie truskawek i marakui. Wiedz, że nie jest to łatwe zadanie w tak mrocznym i wilgotnym miejscu. Mutantom to znakomicie się udaje. Za każdym razem zbiory są okazałe. Nikt jednak nie wie kto i po co zabiera od mutantów te dorodne plony.
Odważysz się zgłębić tę tajemnicę?


Hmmm...truskawka i maracuja, aż strach się bać ale zgłębiać trza. MUTANT PASSION jest doskonale bezbarwny i przeźroczysty. Roztarty w palcach smakuje jak...jak maracuja jedzona łyżeczką razem z pestkami. I jest też truskawka, jakby jeszcze zielona, nieśmiała, delikatnie kwaśna.Ale zapach z butelki to już tylko świeża, przepołowiona maracuja.Ale skąd te mutanty?To smakuje pysznie, chmurzy się cudownie, nie męczy, nie zamula a lekko cierpkawa ostatnia warstwa chmurki prowokuje natychmiast następną. Zupełnie przypadkowo, na samym końcu tej serii premixów, trafiłem na ten który jest dla mnie numerem jeden.
Ach wiem.Mutanty to jednak rzadkość i tym subtelnym wezwaniem do ich kupna, zakończę opisy serii inawerowych premixów. Ale, uwaga, będzie jeszcze takie jakby podsumowanie...
inawera
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 17 cze 2015, 11:17
Punkty reputacji: 103
Lokalizacja:
Podziękował: 19 razy
Otrzymał podzięk.: 212 razy
Płeć: nieokreślona

Re: Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: inawera » 15 maja 2019, 11:06

Już niedługo premixy Inawery będą do nabycia w sieci sklepów E-dym.
Jako że jest to produkt bez nikotyny, bez problemu można je zakupić także na naszej stronie.
jaro1959
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 139
Rejestracja: 18 maja 2017, 07:56
Punkty reputacji: 266
Lokalizacja:
Podziękował: 10 razy
Otrzymał podzięk.: 111 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: jaro1959 » 15 maja 2019, 15:29

Mniej więcej kiedy jest szansa na Wasze premixy w E-dymie? Mam ich sklep w pobliżu, łatwiej mi tam odebrać, niż czekać na przesyłkę od Was.
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 2686
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 5706
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2172 razy
Otrzymał podzięk.: 3127 razy
Płeć: Mężczyzna

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Haze » 15 maja 2019, 20:21

No i w końcu doczekałem się opisania całej szóstki. WIELKIE DZIĘKI @
Awatar użytkownika
Tommy Black
:beer: Za pracę, ale też za zwrócenie uwagi na tę linię Inawery. Niedawno robiłem u nich zakupy ale w ogóle nie przyszło mi do głowy żeby rzucić okiem na zakładkę Premixy... A tu okazuje się, że CO NAJMNIEJ w dwóch przypadkach będzie warto - szóstka już do mnie leci.

I jeszcze refleksja, która naszła mnie jak spojrzałem na CENY tych premiksów (najpierw musiałem się upewnić czy przypadkiem czegoś źle nie kliknąłem): Inawera wyceniła je jakoś tak, hmmm, UCZCIWIE... Nie sądzę, żeby inni producenci robili swoje specyfiki z dużo lepszych (o ile w ogóle) składników, a życzą sobie często 2-3 razy drożej albo i jeszcze więcej...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12371
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 8023
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4113 razy
Otrzymał podzięk.: 12025 razy
Płeć: nieokreślona

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: Tommy Black » 16 maja 2019, 09:30

Tommy Black pisze:Ale, uwaga, będzie jeszcze takie jakby podsumowanie...


Miało być...ale:

inawera pisze:Już niedługo premixy Inawery będą do nabycia w sieci sklepów E-dym.


Czyż to nie jest najlepsze podsumowanie? :)

Pokażę jeszcze raz te premixy coby nie błądzić:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Butelka o pojemności 60 ml zawiera 40 ml premiksu. Poniżej przedstawiamy sugerowane dawkowanie płynu rozcieńczającego:
0 mg/ml dodaj 20 ml bazy bez nikotyny,
1 mg/ml dodaj 20 ml bazy o zawartości nikotyny 3 mg/ml,
2 mg/ml dodaj 20 ml bazy o zawartości nikotyny 6 mg/ml,
4 mg/ml dodaj 20 ml bazy o zawartości nikotyny 12 mg/ml,
6 mg/ml dodaj 20 ml bazy o zawartości nikotyny 18 mg/ml.

Warto zaznaczyć że, w przeciwieństwie do większości premixów na rynku, te są produkowane w proporcjach 50VG/50PG.
A ja dodam tylko że grzałka Triple Mesh w TFV12 Prince, po kilku dniach intensywnego katowania tymi premixami praktycznie nie nosi śladów używania.
I jeszcze; świetnie smakują zmieszane ze sobą dwa różne premixy np. RED HAZE z ZOMBIE IN EDEN...natomiast MAGIC TASTE z solą nikotyny to jest czysta poezja którą na dodatek można każdego oduczyć palenia papierosów!

Haze pisze:I jeszcze refleksja, która naszła mnie jak spojrzałem na CENY tych premiksów (najpierw musiałem się upewnić czy przypadkiem czegoś źle nie kliknąłem): Inawera wyceniła je jakoś tak, hmmm, UCZCIWIE... Nie sądzę, żeby inni producenci robili swoje specyfiki z dużo lepszych (o ile w ogóle) składników, a życzą sobie często 2-3 razy drożej albo i jeszcze więcej...


No właśnie. Tylko że to jest jakby gotowy materiał na nowy temat. Nie mam zwyczaju zaglądać nikomu do kieszeni i analizować jego dochodów. Państwo nie znosi konkurencji. :-P
Natomiast ceny niektórych premixów, zwłaszcza w stosunku do ich jakości, o ile to jakością można nazwać, to zwykłe draństwo i cwaniactwo.
kaper
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 22 sty 2019, 18:41
Punkty reputacji: 6
Lokalizacja: Ruda Śląska
Podziękował: 79 razy
Otrzymał podzięk.: 30 razy
Płeć: Mężczyzna

Ta cholerna Inawera robi premixy! Wiedzieliście?

Postautor: kaper » 16 maja 2019, 12:55

Jak pojawią się w E *czajniczek* to na pewno sam wypróbuję. Od zawsze na Premixy miałem długie zęby, cieszy że są 50/50 i przede wszystkim normalnie można bez kombinacji alpejskich zrobić sobie 6mg.

Wróć do „Liquidy firmowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości