Salonowe mole książkowe.

Awatar użytkownika
robert
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2236
Rejestracja: 11 cze 2015, 21:47
Punkty reputacji: 659
Lokalizacja: Łuków
Podziękował: 3879 razy
Otrzymał podzięk.: 2134 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: robert » 12 kwie 2019, 15:07

Obrazek
Czytacie trochę ? Może właśnie nie wiecie po jaką książkę sięgnąć , to coś wam zaproponuje.PSZCZELARZ Z SINDŻARU autorka to Dunya Mikhail ,iracka reporterka i poetka.
Tytułowy pszczelarz nie zajmuje się pozyskiwaniem miodu.Robi jednak robotę również bardzo ważną dla świata i osób którym niesie pomoc.
Co robi takiego ważnego ? Wykupuje ,wkrada ,pomaga uciec kobietom porwany przez fanatyków z państwa islamskiego.Te zniewolone kobiety to jazydki którym zamordowano mężów ,a one same zostały uprowadzone i sprzedane nowym mężom, terrorystom islamskim. I właśnie o tych kobietach ich dzieciach i tytułowym dawnym pszczelarzu jest ta książka.
Autorka napisała ją na podstawie telefoniczych rozmów z pomagającym i z tymi które skorzystały z tej pomocy.
Smutna i przerażająca lektura.
Może jednak ktoś po nią sięgnie?
Mimo ciężkiego tematu polecam.

Awatar użytkownika
Qra
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 12 lut 2019, 20:21
Punkty reputacji: 170
Lokalizacja: Mińsk Maz.
Podziękował: 78 razy
Otrzymał podzięk.: 124 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Qra » 18 kwie 2019, 19:56

Chciałbym przypomnieć i polecić autora który już nie pisze, ale jego dzieła są ucztą dla osób które szeroko pojęte fantasy uwielbiają. Gdyby pisał w innym kraju to jego dzieła zostałyby przeniesione na duży ekran nie raz. Feliks W. Kres bo o nim mowa, a do jego twórczości wracam jak tylko mogę. Przygodę ze światem kreowanym przez Kresa zacząłem od 4 temu Księgi Całości - Pani Dobrego Znaku (akurat była w bibliotece). I to był dodatkowy smaczek, gdyż czytając Północną granicę (pierwszy tom) niby coś wiedziałem, ale tak naprawdę okazało się że nie wiedziałem nic... Serdecznie polecam tym którzy jeszcze nie czytali.
Awatar użytkownika
Tenmen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 630
Rejestracja: 18 paź 2016, 12:45
Punkty reputacji: 149
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 620 razy
Otrzymał podzięk.: 442 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tenmen » 18 kwie 2019, 20:21

Czytałem i mam w swojej bibliotece, mogę komuś pożyczyć ;-)
Awatar użytkownika
Tenmen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 630
Rejestracja: 18 paź 2016, 12:45
Punkty reputacji: 149
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 620 razy
Otrzymał podzięk.: 442 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tenmen » 19 kwie 2019, 07:44



Sołdat Nikołaj Nikulin


Znakomita lektura, autor z lekkością pióra opisuje wojnę i jej potworności,bezduszność i okrucieństwo, czyta się jak dobrą powieść mimo że treść dotyczy tragicznych i strasznych wydarzeń nie brak również weselszych wspomnień. Szczerze polecam !!

Szlak Leningrad–Berlin w odważnej, pozbawionej autocenzury relacji żołnierza Armii Czerwonej
Opowieść Nikołaja Nikulina, wcielonego do wojska w 1941, który jako jeden z nielicznych sowieckich żołnierzy przeszedł cały szlak bojowy. Został odznaczony za bohaterstwo, jednak jego wspomnienia odzierają frontowe przeżycia z heroizmu, burząc mit wielkiej wojny ojczyźnianej. Nikulin otwarcie przyznaje się do potwornego strachu, opisuje głód, śmierć i okrucieństwo czerwonoarmistów. Demaskuje głupotę i cynizm dowodzących, a także bezwzględność sowieckiej machiny wojennej.
Publikacja tej relacji możliwa była dopiero po rozpadzie Związku Radzieckiego, jej wcześniejsze upublicznienie groziłoby Autorowi łagrem.

Pułkownik wie, że atak nie ma sensu, że jedynie padną kolejne trupy. […] Jednak pułkownik wykonuje rozkaz i pędzi ludzi do ataku. Jeśli ma sumienie, sam idzie w bój i ginie. […] Jest im znana tylko jedna taktyka – napierać masą ciał. Ktoś w końcu zabije Niemca.

Obrazek
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14122
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 11229
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 5371 razy
Otrzymał podzięk.: 13844 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 22 maja 2019, 21:23

„Leonardo da Vinci”, żywa postać sprzed pół tysiąca lat.

Obrazek

A żywa dlatego że biografię Leonarda napisał Walter Isaacson i zrobił to brawurowo wręcz, moim zdaniem barwniej niż biografie Steve Jobsa czy Alberta Einsteina i Benjamina Franklina.
A pisanie o kimś kto żył 500 lat temu to zupełnie inne wyzwanie.Walter Isaacson zadał sobie ogromny trud analizy 7000 stron notatek i szkiców z których wywiódł , że da Vinci nie odebrał porządnego wykształcenia i postanowił sam nauczyć się łaciny. Najwyraźniej mozolne przepisywanie koniugacji było mu równie niemiłe, co współczesnym uczniom. A co się robi z notatkami, które są nudne? Ozdabia jakimiś bazgrołami. Tyle, że jeśli jest się Leonardem da Vinci, to te bazgroły stają się fantastycznymi dziełami sztuki. Przez całe życie artysta umieszczał wśród swoich szkiców dwie postacie – androgenicznego młodzieńca i starca o grubych rysach. Pomiędzy rzędami łacińskich słówek pojawia się szybki szkic głowy starucha. Jego naburmuszona mina mówi sama za siebie, co da Vinci myślał o nauce łaciny. Ostatecznie Leonardo nigdy porządnie nie opanował tego języka.
Obrazek
Spod pędzla Leonarda wyszły dwa najsłynniejsze obrazy w historii malarstwa: Ostatnia Wieczerza i Mona Lisa. On sam uważał się jednak nie tylko za malarza, ale też za naukowca i inżyniera. Z pasją graniczącą niekiedy z obsesją prowadził nowatorskie badania nad anatomią człowieka, skamieniałościami, ptakami, maszynami latającymi, botaniką, geologią i sztuką projektowania broni. Niezwykła umiejętność łączenia nauk humanistycznych i przyrodniczych – której symbolem stał się Człowiek witruwiański – uczyniła Leonarda jednym z najbardziej kreatywnych geniuszy w dziejach ludzkości.
Obrazek
800 stron, 150 kolorowych ilustracji.
Leonardo da Vinci Autor:Isaacson Walter
Wydawnictwo Insignis Data premiery:2019-05-15

I krótki film:

https://youtu.be/5KSjCmJRT-g

Książka w empikach i dobrych księgarniach.
Awatar użytkownika
Haze
Ekspert
Ekspert
Posty: 3129
Rejestracja: 17 cze 2015, 20:58
Punkty reputacji: 7603
Lokalizacja: Poznań
Podziękował: 2534 razy
Otrzymał podzięk.: 3651 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Haze » 27 cze 2019, 23:40

Przez dwa tygodnie od dzisiaj Bookrage oferuje Lema: https://artrage.pl/bookrage. Warto!
Obrazek
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14122
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 11229
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 5371 razy
Otrzymał podzięk.: 13844 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 28 cze 2019, 07:08

Haze pisze:Przez dwa tygodnie od dzisiaj Bookrage oferuje Lema: https://artrage.pl/bookrage. Warto!


A pewnie że warto. Dzięki wielkie trzeba sobie zinwentaryzować Lema. Przy okazji Wyspiańskiego.Obaj wielcy są dziś tak aktualni jak mało kto.
Awatar użytkownika
Madzia
Moderator
Moderator
Posty: 2381
Rejestracja: 21 cze 2015, 19:49
Punkty reputacji: 2254
Lokalizacja: Thalloris
Podziękował: 10296 razy
Otrzymał podzięk.: 2440 razy
Płeć: Kobieta

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Madzia » 20 lis 2019, 23:15

Kochani zaczytani Rozchmurzeni! ❤️

Zaczyna się Black Week..
W Matrasie https://www.matras.pl/nawet490kod?utm_s ... +-88%25%21
obniżka cen do 88%. Promocja potrwa do 1 grudnia..
Już zakupiłam kilka książek. Polecam...
Natomiast w https://www.taniaksiazka.pl/black-week- ... H0EALw_wcB Black Week rozpocznie się za 4 dni.. 25 listopada i potrwa do 29 listopada :girl_smile:

************************************************************************************************************************************

Uwaga! W matras.pl KSIĄŻKI LAUREATÓW PRESTIŻOWYCH NAGRÓD! OLGA TOKARCZUK I MARIUSZ SZCZYGIEŁ!
https://www.matras.pl/tokszczy?utm_sour ... ygie%C5%82
Obrazek
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 14122
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 11229
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 5371 razy
Otrzymał podzięk.: 13844 razy
Płeć: nieokreślona

Salonowe mole książkowe.

Postautor: Tommy Black » 10 gru 2019, 10:47

Dawno mnie tu nie było...ale może i dobrze. Przerwy w czytaniu i pisaniu zdarzają się wszędzie i to też jest dobre. Ale najlepsza jest:
Obrazek

Wielki ogarniacz pracy, czyli jak robić i się nie narobić
12.jpg

Pani Bukowa, w końcu mówi pass tabelkom Excela i odchodzi z pracy...i nie bardzo ma pomysł co dalej. No wiadomo, szukanie pracy może być wymagające, a wokół wiele przeszkadzaczy: zapomniane na lata Simsy, kotki w internetach i inne absorbujące zajęcia. Seriale na Netflixie, też się same nie obejrzą. Na szczęście Pan Buk ma pracę, więc o kasę, chwilowo nie trzeba się martwić. Niestety, w myśl zasady „co się polepszy to się... (sami sobie dopowiedzcie) kiedy Pani Bukowa dostaje pracę w agencji reklamowej (czy coś, w każdym bądź razie bardzo kreatywnej Firmie), Pan Buk traci swoją. Pani Bukowa i Pan Buk w typowy dla siebie autoironiczy sposób zabierają czytelnika w świat Junuszexów i korporacji. Dla nowych w pracy przygotowali nawet słownik tłumaczący nowomowę, która mam wrażenie bezgranicznie opanowała każdą firmę w naszym kraju. Bo przecież bez asapu, deadlajnu i fakapu to już żyć nie możemy. Obserwacje dotyczące otaczającej nas biurowej rzeczywistości są jak zawsze w punkt. Jak się okazuje, szefowie wszędzie są tacy sami: chcą wycisnąć pracownika jak cytrynę i zapłacić najlepiej dobrym słowem. I jak się można domyślić wszędzie są pracownicy, pracujący wg zasady „oni udają, że mi płacą, ja udaję, że pracuję”. Nie mogę odmówić sobie przyjemności skomentowania „cytatów z internetów” i grafik ilustrujących poszczególne rozdziały. Grafiki idealnie podsumowują rozdziały, pokazując świat korpo i Januszexów widziany oczami zwykłych pracowników. Niezależnie od tego, czy lubicie Panią Bukową, czy nie. Czy pracujecie w korpo, czy w Januszexie, czy sami sobie jesteście szefami, warto robić to co się lubi. Jednak z mojej wieloletniej obserwacji wynika, że nie należy słuchać tych, którzy mówią „rób to co kochasz, a nigdy nie będziesz musiał/musiała pracować”, oni kłamią, a szefowie to wykorzystują. „Wielki ogarniacz pracy” to lektura dla każdego, z przymrużeniem (czasem większym, czasem mniejszym) oka radząca jak przeżyć od poniedziałku do piątku, bo przecież w weekend sobie radzimy.

To napisała Margarita z empiku i ja się z nią prawie zgadzam. Książkę polecam bo warto mieć coś fajnego na stoliku obok budzika...

A kupić można tu: https://tantis.pl/wielki-ogarniacz-prac ... 1575971184
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
shrack
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 121
Rejestracja: 13 lip 2015, 09:09
Punkty reputacji: 159
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 126 razy
Otrzymał podzięk.: 222 razy
Płeć: Mężczyzna

Salonowe mole książkowe.

Postautor: shrack » 17 gru 2019, 22:12

Obrazek

Zawsze jest czas…

Trevor Gray stracił dowodzenie nad lotniskowcem kosmicznym „Ameryka” i nie wie, co ze sobą począć. Wiedział, że zastosowanie się do rad super-AI zwanej Konstantinem może mieć poważne konsekwencje. Nie myślał jednak, że zostanie przez to wyłączony z walki.

Ziemię czeka bowiem starcie ze złowieszczą obcą istotą, tak zaawansowaną technologicznie, że ludzkość ma niewielkie szanse na przetrwanie. Gray sprzeciwił się rozkazom właśnie po to, by ją zatrzymać. A teraz jest uziemiony.

Właśnie o to chodziło Konstantinowi.

Super-AI ma bowiem plan: skontaktować Graya z Paneuropejczykami i wysłać go do dalekiej gwiazdy Deneb. Tam zadaniem Trevora będzie nawiązanie kontaktu z tajemniczą obcą cywilizacją przy użyciu nowej sztucznej inteligencji zwanej Światłością. I, być może, jeśli zdąży wrócić na czas, uratowanie ludzkości przed zagładą.

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości