Po prostu Dinner Lady......

Awatar użytkownika
miaziol
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 234
Rejestracja: 14 wrz 2017, 21:07
Punkty reputacji: 362
Lokalizacja:
Podziękował: 31 razy
Otrzymał podzięk.: 277 razy
Płeć: Mężczyzna

Po prostu Dinner Lady......

Postautor: miaziol » 15 gru 2017, 10:22

Na polski rynek z hukiem wchodzi z zagranicy producent jednych z najlepszych premixów a tu cisza, chyba czas to zmienić.
Apple Pie - podstawa to kruche ciasto z delikatnym jabłkiem okraszone odrobiną cynamonu.
Blackberry Crumble - pół kruche ciasto z owocami leśnymi i kruszonką tak bym je określił.
Rice Pudding - po prostu ryż na mleku z dżemem malinowym jak dla mnie spoko ale trochę nie mój klimat.
No i ostatnia wisienka na torcie:
Lemon Tart: wielokrotnie nagradzana przy okazji vape Expo, co tu można napisać :) po prostu, kruche ciacho z nadzieniem cytrynowym, cudo :).
Smak cytryny oddany rewelacyjnie w tle delikatna podstawa czyli kruche robione tradycyjnie na maśle z odrobiną wanilii.
Szczerze polecam chociaż na próbę. Na tle naszych polskich premixów te są dosyć drogie, ale ich tarta cytrynowa to orgazm smakowy.
P.S
Mają jedną wadę są tak zajebiste że wapujac je mam usta pełne śliny i robię się głodny :)
Szukajcie w vcp bo to oni są dystrybutorem.Obrazek

Wysłane z mojego STV100-4 przy użyciu Tapatalka
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
dorota
Waperka
Waperka
Posty: 1560
Rejestracja: 30 cze 2015, 16:32
Punkty reputacji: 651
Lokalizacja: Italia
Podziękował: 2298 razy
Otrzymał podzięk.: 2083 razy
Płeć: Kobieta

Po prostu Dinner Lady......

Postautor: dorota » 15 gru 2017, 17:20

Zgadzam się z kolegą @miaziol , znam wersje letnie czyli owocówki z mentolem : Black orange crush, Flip flop lychee, Sun tan mango :P
ObrazekObrazekObrazek
ziooloo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2017, 19:43
Punkty reputacji: 30
Lokalizacja:
Otrzymał podzięk.: 21 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Po prostu Dinner Lady......

Postautor: ziooloo » 15 gru 2017, 19:22

A byłem ostatnio w Vcp i tak im się właśnie przyglądałem a teraz za daleko ... chociaż może w jakiś magiczny sposób....

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
DannyPL
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 30 lis 2018, 15:25
Punkty reputacji: 7
Lokalizacja: Poznań/Rzepin
Podziękował: 24 razy
Otrzymał podzięk.: 27 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Po prostu Dinner Lady......

Postautor: DannyPL » 09 sty 2019, 18:55

Właśnie zakupiłem Summer Holidays (trochę nie na czasie :D) Cola Cabana, próbowałem i miazga. Nie wiem jak z czystością grzałki po tym, ale smak idealny.
Posiadam lub posiadałem:

Provog Venture 3 Plus (Blue)
Ijust 3 + Ello Duro
Asmosdus Minikin Reborn 168 W + RDA Druga
VooPoo Drag 2 + DJV RDTA
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10837
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 6960
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3245 razy
Otrzymał podzięk.: 10243 razy
Płeć: nieokreślona

Po prostu Dinner Lady......

Postautor: Tommy Black » 09 sty 2019, 19:13

Właśnie się zastanawiałem czy mamy jakiś temat w Salonie o tych premixach. A dlatego że byłem ciekawy opinii innych z naszego, polskiego forum. Opinie zagraniczne od dawna znam.
Ja mam aktualnie do czynienia tylko z dwoma tymi premixami; Summer Holiday Cola Shades oraz Dinner Lady Lemon Tart.

Summer Holiday Cola Shades
Obrazek

Dinner Lady Lemon Tart.
Obrazek

Moje odczucia są dość ambiwalentne. O ile w Cola Shades wyczuwam bardzo soczystą i bardzo dobrą cytrynę na tle, powiedzmy, Coli, to w Lemon Tart czuję jakiś raczej cytrynowy budyń a nie cytrynowy serek, być może dlatego że dla mnie ten liquid jest extremalnie słodki.Co oczywiście nie znaczy że dla innych też. Tak prawdę mówiąc jednak, są to na razie najlepsze premixy jakie można kupić w sklepie e-dym.Ktoś mnie pytał czy można je porównać z premixami Virtus. Zapewne można ale ja tego nie potrafię... :-P :P
Awatar użytkownika
DannyPL
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 57
Rejestracja: 30 lis 2018, 15:25
Punkty reputacji: 7
Lokalizacja: Poznań/Rzepin
Podziękował: 24 razy
Otrzymał podzięk.: 27 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Po prostu Dinner Lady......

Postautor: DannyPL » 09 sty 2019, 19:24

Cena Virtusa za bodajże 100 ml, jest ponad dwukrotnie mniejsza niż 50 ml Dinnera... Oczywiście nie wszystko co drogie jest dobre, ale to trochę może dać do myślenia przy wyborze :)
Posiadam lub posiadałem:

Provog Venture 3 Plus (Blue)
Ijust 3 + Ello Duro
Asmosdus Minikin Reborn 168 W + RDA Druga
VooPoo Drag 2 + DJV RDTA
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10837
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 6960
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3245 razy
Otrzymał podzięk.: 10243 razy
Płeć: nieokreślona

Po prostu Dinner Lady......

Postautor: Tommy Black » 09 sty 2019, 20:56

DannyPL pisze:Cena Virtusa za bodajże 100 ml, jest ponad dwukrotnie mniejsza niż 50 ml Dinnera... Oczywiście nie wszystko co drogie jest dobre, ale to trochę może dać do myślenia przy wyborze :)


Nigdy nie biorę pod uwagę ceny przy ocenie jakiegokolwiek płynu. Po pierwsze, to na cenę nie mam żadnego wpływu, po drugie to dość często polityka firmy a nie wykładnia czegokolwiek.
Słyszałem jak ludzie narzekali na cenę premixów Mr.Wicks która wynosi 25 zł za 50 ml. Ale przecież cena bardzo taniego liquidu BM E-dymu wynosi 4,90 za 10 ml.5x 10 ml x 4,90 = 50 ml za 24,50.
Czyli ceny są prawie identyczne, o czym nikt nie pamięta, no i BM to już gotowy liquid. Zarówno sprzedawane teraz tam premixy, Mr.Wicks oraz Dainty`s to naprawdę dość niska półka. I na dodatek w dość adekwatnej cenie. Naprawdę trudne do porównania z Dinner Lady.
snerta
Waperka
Waperka
Posty: 18
Rejestracja: 28 wrz 2018, 09:45
Punkty reputacji: 98
Lokalizacja:
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 35 razy
Płeć: Kobieta

Po prostu Dinner Lady......

Postautor: snerta » 11 sty 2019, 08:36

Nie ma żadnej innej serii premixów, która zachwyciłaby mnie równie mocno, co Summer Holiday. Jeśli miałabym liczyć, jakie ilości tych płynów przeszły przez moje płuca, to można spokojnie odnieść to do litrów. Znalazłam tam jeden ze swoich ulubionych smaków, w zasadzie jeśli chodzi o premixy, to znam tylko trzy takie, które rzeczywiście mnie urzekły i czołowe miejsce zajmuje Sun Tan Mango – najlepsza wersja mango, jakiej w życiu spróbowałam, a z racji tego, że mój facet mógłby wapować tylko mango, to przerobiliśmy mnóstwo premixów i aromatów o tym smaku, ale muszę przyznać, że to jest zdecydowanie najlepsze.

W zasadzie nie do końca wierzę w działanie premixów na zasadzie „shake and vape”, jakoś nigdy się to nie sprawdziło, każdy premix zmienia z czasem smak, a na Sun Tan Mango widać to doskonale – od razu po zmieszaniu z nikotyną bardzo mocno czuć właśnie mango, które jest okraszone miodem, całkiem dobrym zresztą, im dłużej czekamy, tym bardziej miód wysuwa się do przodu. Dla mnie idealnie smakuje po dwóch dniach, jest świetny balans pomiędzy tymi dwoma składnikami. Na tym premixie bardzo łatwo jest też testować nowe setupy, bo smak zaczyna się psuć przy minimalnie źle dobranych ustawieniach/złym wickowaniu. Raz wyjdzie za dużo koolady, innym razem mango smakuje kartonem, a jeszcze innym razem mydłem – i wtedy od razu wiem, co odpowiada za spartolony setup.

Na drugim miejscu plasuje się Black Orange Crush – fajny i przyjemny, faktycznie czuć porzeczkę i całkiem dobrą pomarańczę (wiem, co mówię, bo tak jak mój facet kocha mango, tak ja szaleje za pomarańczą). Smak jest przyjemnie wyważony, sporo chłodzika, ale to fajnie podkreśla całość.

Trzecie miejsce chyba należy się Strawberry Bikini, trudno jest mi go ocenić głównie przez to, że truskawki toleruję tylko w ich pierwotnej i niezmienionej formie, wszelkiego rodzaju szejki, ciasta i musy powodują odruch wymiotny. Zapach z buteleczki obiecywał coś innego, niż okazało się być w efekcie, jednak jest to smaczne, niestety chyba nie na tyle, żebym uznała, że warto wydać 50 zł na 60 ml.

Guava Sunrise też jest w porządku, taka jakaś lekko ciasteczkowa, ale to nie w tym problem – po każdym baniaku tego premixu miałam wrażenie, jakby ktoś zostawił mnie przez 3 dni bez wody na pustyni. Nie wiem, czy to moje indywidualne odczucia, czy coś w tym faktycznie jest, ale wapowanie go na dłuższą metę stało się uciążliwe.

Najbardziej zawiodłam się chyba na Flip Flop Lychee. Bardzo długo chciałam go spróbować, bo uwielbiam liczi i faktycznie, na świeżo po zalaniu efekt był całkiem ciekawy. Na wdechu pojawiały się cytrusy, które smakowały jak te kolorowe, tęczowe cukierki, które były zawijane zarówno w papierki, jak i można było kupić je w formie lizaków (te największe nie mieściły się w buzi, mam nadzieję, że wiecie o których cuksach mówię – obwódka tęczowa, środek biały a na nim jakiś tęczowy wzór – kwiatek, motylek czy coś w ten deseń), generalnie smak kropka w kropkę. Na wydechu pojawiało się właśnie to liczi, które było dosyć mocno perfumowane, ale nawet smaczne, na pewno nie dało się tego wapować na dłuższą metę, bo był z tego słodki ulep, ale same doznania smakowe bardzo ciekawe. Problem pojawił się po dwóch dniach, bo liczi zniknęło niemal zupełnie, zostały cukierkowe cytrusy.

Nie testowałam żadnej wersji coli, a o ile się nie mylę, to są dostępne dwie. Jakoś nie do końca wyobrażam sobie wapowania coca-coli, mam z nią podobnie jak z truskawką – mogę ją przyjmować tylko w je oryginalnej i pierwotnej wersji, najlepiej z domieszką procentową. Za Dinner Lady też się jeszcze nie wzięłam, bo słodkości jakoś wybitnie nie lubię (wolę zastąpić je pysznym maślanym popcornem albo laysami z pieca – jak kiedyś znajdę liquidy o takich smakach, to będę ich najwierniejszą fanką), trochę większe ciągoty pojawiły się na słodycze teraz, w zimę, ale dostarczam sobie wrażeń za sprawą vapelab i aromatów, więc deserówki od Dinner Lady muszą jeszcze poczekać.

Wróć do „Aromaty i dodatki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości