Tommy Black Night Factory

Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 08 wrz 2018, 12:18

Zakapturzona postać otworzyła leniwie drzwi do lokalu. Była spokojna i leniwa w swoich oszczędnych ruchach. Weszła do środka i wzrokiem omiotła lokal. Poszukała wolnego miejsca aby usiąść i poczekać na dalszy rozwój wydarzeń.
Była drobna , wręcz niepozorna. Płaszcz z kapturem skrywał jej posturę.
Usiadła w końcu w małej loży. Niepostrzeżenie. Nie lubiła się afiszować ani zwracać czyjejś uwagi - do czasu.
Zsunęła kaptur z głowy , odkrywając pukle gęstych czarnych jak noc włosów. Całości dopełniał mroczny wręcz czarny makijaż podkreślający jej ciemne oczy i pełne usta.
Zdjęła płaszcz i położyła obok siebie na wolnym miejscu. Nie nosiła torebki z masa kosmetyków , komórka nie była jej potrzebna. Bo po co. Wolała być niż mieć. Była świadoma swojej wartości chociaż nie popadała w skrajności. Czekała na kelnera aby zamówić coś do picia. leniwym wzrokiem spoglądała na cały lokal i tańczące postacie objęte w czułym uścisku.
Nikomu nie zazdrościła. To jej można było pozazdrościć , spokoju. Ten spokój emanował wręcz z jej oczu. Ale nie tylko. Było tam coś jeszcze. Siła która przerażała. Mrok i pewność siebie.
Ten kto raz spojrzał w jej przepastne oczy pozostawał tam na zawsze i już nie potrafił żyć własnym życiem. Tylko od niej zależało kogo usidli i omami swoim wzrokiem. W końcu kelner jakby od niechcenia podszedł - zamówiła mleko wywołując zdziwienie na jego twarzy. Zimne i chude , innego nie piła. Lubiła je. Dawało jej siłę i poczucie bezpieczeństwa.
Nie przyszła tu oczywiście tylko na mleko czy dla muzyki którą tak lubiła. Była tu w jednym celu.
Wybiórczym wzrokiem przeszukiwała cały lokal. Była łowcą a czas polowań własnie uznała za rozpoczęty. Nikt nie zwracał na nią uwagi. Samotna kobieta pijąca mleko a nie drinka wydawała się nudna i dziwna. Chociaż piękna to niedostępna. Tylko czy aby na pewno taka była. Tak własnie chciała być postrzegana przez ludzi.
Świadomie mogła przecież za sprawą swoich feromonów sprawić że każdy klęczał by u jej stóp. Mogła mieć wszystko jak to już nie raz bywało.
Ale zadowalała się małymi rzeczami. Powolutku.
Była już bardzo stara i tylko jej oczy wydawały się zdradzać jej zmęczenie.
Lilith jej imię było stare jak świat. Nie była już zła , ale nie była tez dobra. Była wszystkim i niczym. Nie pragnęła władzy i nie chciała też pozostać kimś kogo się ot tak zapomina. Chciała tego co tak napędza ludzi do dalszego życia. MIŁOŚCI. Nie wiedziała tylko czy jest zdolna do tego uczucia. Przez te wszystkie lata jej postrzeganie uległo wypatrzeniu i sama zadawała sobie pytanie czym lub kim tak naprawdę ją stworzono.

Butelka numer 3
Koledzy i koleżanki mam nadzieję że miło czytało wam się ta krótka opowieść o pierwszej kobiecie stworzonej przez Boga. Jej imię przewija się chyba w każdej większej religii i nie ma sprecyzowanej do końca charakterystyki. Jest wszystkim i niczym. Płyn który testuję przyniósł mi wiele radości , ale tez był dotychczas największym wyzwaniem.
Nie umiałem go sprecyzować i rozpoznać jego składników a zawsze mi się to udawało.
Było w nim wszystkiego po trochu i zarazem te składniki powodowały to że zatracał się smak składników. Czy to było złe? Nie było.
To było nowe doświadczenie. inne niż dotychczasowe. Po jakimś czasie udało mi się wyodrębnić subtelny smak mieszanki kilku owoców przełamany nutką lekkiej śmietanki czy wręcz musu śmietankowego. Lekko jogurtowa mieszanka. Wręcz trzeba było domyślać się składników a nie od razu je wyczuwać. Ten płyn ma wszystko , ale na początku nie wyczuwa się w nim nic szczególnego. Podobnie jak kobieta z legend którą wam opisałem.
Jest bardzo szczególny ponieważ nie męczy i pozwala na domysły w kwestii składników.
Tomku rewelacyjna robota. Liquid bajka albo wręcz legenda.
Mam poważny problem z nazewnictwem butelki nr 3 i tylko jedna nazwa się nasuwa.
Fruit Touch imię ostateczne...
Jeżeli komukolwiek nie spodoba się powyższy wpis to proszę zgłosić posta do usunięcia.
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...

Awatar użytkownika
lijden
Waperka
Waperka
Posty: 277
Rejestracja: 12 lip 2017, 22:47
Punkty reputacji: 123
Lokalizacja: Michrów (grójecki)
Podziękował: 81 razy
Otrzymał podzięk.: 144 razy
Płeć: Kobieta

Tommy Black Night Factory

Postautor: lijden » 08 wrz 2018, 13:13

@slaviop mam przedziwne wrażenie ze spełnił byś się jako pisarz powieści z gatunku fantastyki :) Mnie sie opisy podobają :)
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 08 wrz 2018, 13:16

lijden pisze:@slaviop mam przedziwne wrażenie ze spełnił byś się jako pisarz powieści z gatunku fantastyki :) Mnie sie opisy podobają :)


Kto powiedział że ja nie piszę. Robię to od wielu lat...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
lijden
Waperka
Waperka
Posty: 277
Rejestracja: 12 lip 2017, 22:47
Punkty reputacji: 123
Lokalizacja: Michrów (grójecki)
Podziękował: 81 razy
Otrzymał podzięk.: 144 razy
Płeć: Kobieta

Tommy Black Night Factory

Postautor: lijden » 08 wrz 2018, 14:17

Do szuflady czy publikujesz? :)

Żeby nie robić nadmiernego offtopu to najsmaczniej brzmi na razie Nr 1, ciekawa jestem jak reszta :)
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 08 wrz 2018, 14:22

A to różnie. Poczytaj wątek z opisami Gry o Tron i inne moje wypociny. Znajdziesz na pewno...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 11 wrz 2018, 18:32

Butelka z liczbą 4
Angole to dziwny naród.
Kierownica po prawej stronie , herbatka o 17 , zamiast kanapek z wędliną to w środku chipsy albo frytki. Masa tych ich inności.
Byłem tam tylko raz i na szczęście krótko i nie chodziło o język bo coś tam jeszcze umiem, Chociaż dogadywałem się po Polsku i Rosyjsku - niedługo tylko po Arabsku się tam człowiek dogada.
Otóż pewnego dnia szef mojego kumpla zaprosił nas na mały poczęstunek w podzięce że pomogłem mu rozwiązać pewien problem natury technicznej.
Było ciemne piwko , kawa i herbata z mlekiem - k...a jakie to niedobre. Jedzonko również i nie było najgorsze , chociaż bigosu i schabowego tam niestety nie było.
Pogadaliśmy sobie i w pewnym momencie jego żona , Polka - zapytała czy zjemy ciasta. Ja od razu. Lubię ciasto i lubię dużo ciasta...
Podała małe talerzyki z ciastem , za małe jak dla mnie. Łycha w łapę i wcinam... nagle zonk.
"what the fuck?" co to jest ? Żart Geslerowej na wściekłym kliencie. Ciasto ok ładne i pachnące ale smak mnie zadziwił. Nie negatywnie.
To ciasto było inne. Spod puszystej pierzynki biszkopta wyłaniała się w całej okazałości i majestacie masa o smaku miętowym.
Z wyjaśnień gospodarza dowiedziałem się że to ich tradycyjne ciasto i tak ma być. A chyba że tak. Sory geslerowa. Szacun i uznanie. Oczywiście zjadłem dokładkę. 3 razy. Trzeba doceniać tradycyjną kuchnię. Ilekroć wchodzę do naszych Polskich cukierni pytam się o ciasto miętowe a panie za lada każą mi się w głowę puknąć bo to nie normalne.
Mylą się bo mnie to bardzo smakowało.
Meritum mojej wypowiedzi jest fakt że Tomek odwzorował tamto ciasto idealnie. Prawie idealnie. Minusem jest to że wolał bym je jeść łyżeczką...
Queen's cake myślę że ta nazwa będzie odpowiednia.
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11816
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7723
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3770 razy
Otrzymał podzięk.: 11437 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 11 wrz 2018, 20:16

W reputacji napisałem: To jest Sławka strzał w "10" ale czy mój?

Faktem jest że chciałem aby tu mięta była jakaś taka delikatna, mniej miętowa a bardziej deserowa ale nie jak ten nowy liquid BM - New Mint. Ciasta opisywanego przez Sławka nie znam niestety choć Anglia, Londyn, szczególnie to czasy mojej najpiękniejszej młodości...ale mięta kojarzy mi się bardziej z sosem do baraniny. Natomiast jeśli chodzi o ciasta to nic nie przebije Lemon Meringue Pie,cytrynowy placek z bezą, pieczony aż do złotego koloru białka. Pracując nad tą mieszanką ogladałem sporo polskich miętowych, barwionych nawet na zielono ciast. A to z kolei z powodu poszukiwań przeróżnych nowych aromatów. Szukając aromatów trafilem też na przeróżne barwniki spożywcze, w tym właśnie ten z ciasta, zielony. Efekt jaki dawał był naprawdę odlotowy. Nie sądzę aby to moglo aż tak wplynąć na mój płyn ale nazwa Queen's Cake trafia do mnie jak najbardziej, choć przecież jestem dość skromny... :-P

Dzięki Sławek za kolejne godziny z The Dirty Dozen... :)
skaecik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 114
Rejestracja: 15 kwie 2018, 11:46
Punkty reputacji: 107
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 7 razy
Otrzymał podzięk.: 53 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: skaecik » 11 wrz 2018, 20:55

Czekam na kolejne butelczyny. Sławku, Twoje opisy to bardzo fajna rzecz. Przyjemnie się je czyta, i... czytając w różnych wątkach wiadomo, że nigdy nie wiadomo czego się spodziewać ;)

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 12 wrz 2018, 07:11

Jeszcze 8 butelek przede mną do przetestowania...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1641
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 1205
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 743 razy
Otrzymał podzięk.: 1338 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 12 wrz 2018, 20:23

Magia w płynie - czyli butelka numer 5.
Jak ja nie lubię gruszek. Pod żadną postacią. Dżem mnie odrzuca. Suszone są niedobre. Takie z drzewa, otoczone zazwyczaj osami. Ogólnie, owoc raczej do dupy. Nawet biorąc te najsłodsze, to mam je głęboko w tyle...
No dobra już wystarczy. Kłamałem. Lubię wszystkie owoce. Warzywa, ciasta i mięsko. Lubię żreć...
Dzisiaj napiszę kilka słów o płynie.
Zdziwiłem się, że Tomek za temat wziął gruszkę - nawet te sklepowe płyny rzadko mają ten smak. Producenci aromatów nie za bardzo lubią robić.
Zapach nader intensywny, a może to mój węch się poprawił. Zakropiłem driperek i do dzieła. Lekka, słodka chmura, otoczona nutka wanilii. Wręcz muśnięta.
Deser królów, że tak powiem. Sam kilka razy robiłem gruszkowate płyny, ale bez wanilii za to z rumem.
Tak sobie siedzę i kopcę; patrzę jak ubywa płynu w butelce. Jutro idę na targ kupić gruszki. Dużo gruszek. A kto mi zabroni...
https://krokdozdrowia.com/gruszki-wlasc ... zdrowotne/ ciekawostki na temat gruszek.

Gruszkolandia - nie mogłem nazwać tego płynu inaczej...
Ostatnio zmieniony 12 wrz 2018, 20:15 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11816
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 7723
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 3770 razy
Otrzymał podzięk.: 11437 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 12 wrz 2018, 20:28

slaviop pisze:Zdziwiłem się, że Tomek za temat wziął gruszkę - nawet te sklepowe płyny rzadko mają ten smak.


Sam jestem zdziwiony bo nigdy nawet żadnego gruszkowego liquidu nie próbowałem. :-P Przypomniałem sobie jednak jak kiedyś @Azgar twierdził że nic nie istnieje oprócz gruszki. :)
No to ja postanowiłem się z tym zmierzyć... :twisted: To chyba nie był najlepszy pomysł ale przecież nie bedę się wykłócał z towarzyszem Azim. :-P
Gruszkolandia to na pewno nie moja kraina ale cieszy fakt że komukolwiek to smakuje.A jeśli samakuje Sławkowi to tym lepiej.
Awatar użytkownika
Azgar
Moderator
Moderator
Posty: 1154
Rejestracja: 30 sie 2017, 21:49
Punkty reputacji: 1636
Lokalizacja: Michrów
Podziękował: 732 razy
Otrzymał podzięk.: 635 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: Azgar » 12 wrz 2018, 20:58

A ja się bardzo cieszę że wyprowadziliście mnie z błędu i daliście do spróbowania kilka świetnych tytoniówek. Przynajmniej wiem że byłem w błędzie i świat nie kończy się na gruszce. :ok:

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości