Tommy Black Night Factory

Mati
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13
Rejestracja: 12 gru 2017, 07:57
Punkty reputacji: 59
Lokalizacja:
Podziękował: 6 razy
Otrzymał podzięk.: 14 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: Mati » 14 wrz 2018, 01:12

slaviop pisze:Tomek to porno dla vaperów w wersji soft...

Pisane mobilnie


Ważna sprawa co do tych os. Nie zlatują się jak vapujesz? A jeśli tak to jak sobie z tym radzisz? Komuś zawsze może się to przydać.

Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 757
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 795
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 208 razy
Otrzymał podzięk.: 710 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 14 wrz 2018, 16:47

Z przyczyn czysto zdrowotnych - nie czuję smaku i gardełko lekko boli. Dalsze testy a co za tym idzie opisy płynów Tomka powstaną w momencie kiedy zacznę cokolwiek czuć...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9373
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4334
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2643 razy
Otrzymał podzięk.: 8508 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 14 wrz 2018, 20:51

slaviop pisze:...opisy płynów Tomka powstaną w momencie kiedy zacznę cokolwiek czuć...


Cholera, mam nadzieję że jakoś z tego wyjdziesz. Uprzedzałem że to niebezpieczne, ryzykowne zajęcie.Moje ubezpieczenie nie gwarantuje odszkodowania a jedynie kremację. Ale bądźmy dobrej myśli. Niepokoi mnie tylko to "cokolwiek" jeśli chodzi o Twoje czucie...Ale tu też bądźmy dobrej myśli. :-P

*friends*
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 757
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 795
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 208 razy
Otrzymał podzięk.: 710 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 14 wrz 2018, 21:23

Zażyłem już panaceum zrobione przez miejscowego Druida. Zaklęcia rzuciła wiedżma ze słowiańskiego grodziska. Jeszcze tylko muszę o północy iść nago do lasu i rano kochać się z rudą dziewicą w okularach.
Ciężko będzie z tą dziewicą...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 757
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 795
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 208 razy
Otrzymał podzięk.: 710 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 15 wrz 2018, 19:21

Wróciłem z martwych... Tak mi się wydaje bo wczoraj wieczorem i dzisiaj rano umierałem.
Można powiedzieć że nie wapowałem nic a nic aż do teraz.
Ale jak to wszystkim wiadomo nałóg nakłada na nas pewne brzemię a jak ma się jeszcze co wapować (czytaj dużo nowości) to pokusa jest większa.
Postanowiłem tez zmienić driper na kolosa. Limitles 24. baza rda niczym dłużyce do przewożenia drzewa z lasu i ogólnie dużo miejsca na bawełnę.
Poczłapałem do szafki z płynami od Tomka.
Butelka numer 7.
I znowu zdziwienie po pierwszym buchu w płuca. Skądś to znam. Jakiś znajomy smak. A zarzekał się autor płynów że nie lubi mięty a może mi się tylko tak wydaję.
Z racji zamontowanego setupu wymaga to znacznej mocy. tak około 70 watt , wiec kompresacja chmury jest przeogromna. A smak , genialny. Pierwszy raz od lat jadę na gotowym drucie od Vandy Vape. Druga chmura i smak już lepszy. Chłodzik rozchodzi się z ust do płuc. Kurczę aż mi zimno się w palce u stóp zrobiło...
Mięta jest na 100% , ale nie tylko. Coś tam w tle daje o sobie znać. Puka do ścianek dripera i woła. Halo tu jestem i dobrze smakuję.
Wszystko fajnie. Wszystko pięknie. Tylko co ona tam dodał. Oby nic od siebie bo żywe kultury bakterii to ja lubię tylko w Danonkach.
Mam nadzieję że sam wypowie się w kwestii składu płynu bo ciekawość mnie zżera...
Mięta nie jest zła. To smak dla konesera. Kiedyś jarałem tylko mentole a teraz chmurzę. Chmurzę wszystko...
Mint Shot tylko taka nazwa mi się nasuwa bo strzeliło i to bardzo celnie...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9373
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4334
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2643 razy
Otrzymał podzięk.: 8508 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 16 wrz 2018, 19:56

Mięta nigdy nie jest celem samym w sobie bo nie jest żadną sztuką zrobić ( chyba?) miętowy liquid.Ja też mięty nie lubię, może nie lubiłem raczej, bo poszukując jakichś smaków które mógłbym chmurzyć zamiast czystej bazy z nikotyną, trafiam na różne, nawet na rzodkiewkę, sardynki w puszce i bez puszki... ;) Nie znoszę też anyżu a ostatnio zrobiłem, zdaniem przyjaciół,świetny liquid pistacjowo -anyżowy. Połączenie dla mnie całkiem szokujące ale rzeczywiście, dobre to nawet... :P
Cinmar
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 34
Rejestracja: 09 wrz 2018, 09:33
Punkty reputacji: 10
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 12 razy
Otrzymał podzięk.: 23 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: Cinmar » 16 wrz 2018, 20:03

Mięta... Chyba ze 3 lata nie wapowałem nic innego :D
A @Tommy Black miesza jakieś podobno pyszne wynalazki, a sam leci na bazie... Detektyw Cinmar wkracza do akcji :lol:
A tak serio, to sam ostatnio postanowiłem spróbować samej i o dziwo całkiem przyjemnie wchodzi. Muszę tylko zrobić słabszy bimber, bo z tego co czuję, to aromaty potrafią dość skutecznie maskować moc, więc co kilka baniaków tankowanie smakowca to konieczność.
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 757
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 795
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 208 razy
Otrzymał podzięk.: 710 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 17 wrz 2018, 16:57

Butelka nr. 8
Katusze przeżyłem i mordęgę wielka , niczym na mękach w średniowiecznym lochu. A ja przecież niewinny od urodzenia.
Męczyłem się aby wydobyć strukturę smaku z owej butelczyny - niczym alkoholik z resztki napitku. Przyznam że nie udało by mi się bez podpowiedzi szanownego twórcy.
Co my tu mamy...??? Robiłem co prawda podobne kombinację ale z innych aromatów a tu zonk.
Tomek uraczył mnie nutką smaku w postaci leśnej jagody czy też borówki zanurzonej w śmietanie z dodatkami. Moża powiedzieć że w jakimś jogurcie. OBY NIE DODAŁ NIC OD SIEBIE...
Dobra i smaczna kombinacja bo ja runo leśne bardzo lubię. Niczym leśniczy a las za domem stoi. Pochwale się że i mojej rodzicielce smakowało a sama wapuję już kilka lat . Szanowna vaperka liczy sobie 70 wiosen.
Tomek płyn jest dobry i wyrazisty. Nie męczy i nie przytłacza smakiem. Same plusy i jeden minus - dlaczego tak mało...???
Yogurt Happiness butelka została ochrzczona...
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 9373
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 4334
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 2643 razy
Otrzymał podzięk.: 8508 razy
Płeć: nieokreślona

Tommy Black Night Factory

Postautor: Tommy Black » 17 wrz 2018, 20:20

slaviop pisze: A ja przecież niewinny od urodzenia.


Nie ma niewinnych od urodzenia. To mit hodowany przez tajne stowarzyszenia rowerowe.

slaviop pisze:Tomek uraczył mnie nutką smaku w postaci leśnej jagody czy też borówki zanurzonej w śmietanie z dodatkami.


Tak, geneza tej "ósemki" jest taka że przyjaciółkę która jest w ciąży i sama nie wiedziała czego chce, potraktowałem bananem z borówkami i bitą śmietaną z sosem waniliowym.
O mało nie odeszły jej wody... :P

Wtedy pomyślalem że zrobię taki liquid i zrobiłem. Dobrze że ja jednak rzadko myślę... :-P

slaviop pisze: Pochwale się że i mojej rodzicielce smakowało a sama wapuję już kilka lat . Szanowna vaperka liczy sobie 70 wiosen.


Należy ostrożnie przypuszczać że nie jest w ciąży. ;) Z tego powodu dostanie ode mnie 250 ml świetnego liquidu o takim smaku jaki sama wskaże.
Awatar użytkownika
slaviop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 757
Rejestracja: 03 mar 2016, 12:41
Punkty reputacji: 795
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękował: 208 razy
Otrzymał podzięk.: 710 razy
Płeć: Mężczyzna

Tommy Black Night Factory

Postautor: slaviop » 18 wrz 2018, 21:38

9 jeszcze lepsza. Właśnie delektuję się smakiem. Bajka normalnie. Jakbym był gdzieś na wyspie. Już to widzę. Ja - plaża. Piasek i woda - na budowie też bywa. Jakiś bar i drinki z parasolką. Wszędzie upał a ja siedzę w cieniu i sączę płyn... Podziwiam uroki morza i zajmuję się nic nie robieniem. Najlepiej jakby drinki były za darmo i jeszcze by mi płacili. Przydało by się jeszcze jedzonko ale to inna bajka. Zgłoszę się do Geslerowej albo Maklowicza.
Tomek zrobił następny ciekawy zabieracz czasu. Smakuje jak rasowy drink z Wysp Kanaryjskich albo z Majorki. Slodki ale i kwaśny zarazem. Rozgrzewa serce ciało i duszę. Ot taka wiagra all in one. Wyszło mu idealnie. Oby reakcji pobocznych oprócz smaku nie było. Z nazwą mam problem bo nasuwa się ich wiele.
Marek Biliński nagrał kiedyś kaeałek Ucieczka Z Tropiku i ta nazwa będzie adekwatna tylko że ja bym nie uciekał.
Brawo dla mięszacza Tomka...

Pisane mobilnie
Co cię nie zabije - to zginie z twojej ręki...

Wróć do „Liquidy homemade”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości