Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Awatar użytkownika
Madzia
Moderator
Moderator
Posty: 2196
Rejestracja: 21 cze 2015, 19:49
Punkty reputacji: 1485
Lokalizacja: Thalloris
Podziękował: 9226 razy
Otrzymał podzięk.: 2177 razy
Płeć: Kobieta

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Madzia » 14 lis 2019, 01:06

Raz2trzy pisze: :D Tekst z dedykacją dla uprzejmej Madzi. *thankyou*

Dziękuję :db:
Powiem Ci, że jak czytałam, to uśmiech i zachwyt nie schodził mi z buzi.. A już pod koniec, gdy Nico się szeroko uśmiechał.. złapałam się też na takim samym szerokim uśmiechu *mrgreen*
Bardzo fajne to było.. Czekam na c.d.... :smile:
Obrazek

Awatar użytkownika
Pelikan2
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 345
Rejestracja: 06 maja 2018, 00:51
Punkty reputacji: 207
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 234 razy
Otrzymał podzięk.: 238 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Pelikan2 » 14 lis 2019, 01:27

O ja patrzę na ten sad.
obrodził jabłkami, jestem z tego rad.
A z za krzaków wygląda gad.

Ref: 3X
W moim sadzie jest gad, gad, gad

*heart*
Obrazek
Awatar użytkownika
Nikotynos
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 165
Rejestracja: 14 paź 2019, 11:40
Punkty reputacji: 116
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podzięk.: 72 razy
Płeć: Mężczyzna

Re: Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Nikotynos » 14 lis 2019, 10:18

@
Awatar użytkownika
Raz2trzy
Jasny piorun, zapodajesz wysokie loty, nie wiem czy podołam :D. Może ja napiszę część, a Ty w w puste pola dopiszesz resztę, co by podrasować tekst? :-)
Awatar użytkownika
Krasnal45
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 781
Rejestracja: 20 cze 2015, 08:38
Punkty reputacji: 420
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 247 razy
Otrzymał podzięk.: 676 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Krasnal45 » 14 lis 2019, 10:49

Upał zaczął doskwierać niemiłosiernie. A to przecież dopiero była 11.00 przed południem. Do ekipy esbeków targających już teraz tylko zwłoki Maskotki, dołączył Quń. Ekipa uległa więc powiększeniu. Tak właściwie to nikt nie wiedział skąd pochodzi, skąd się wziął, wiadomo było tylko, że posiada tajny skład broni wszelakiej i amunicji do niej. Kangur skocznie wspinał się z drzewa na drzewo i bacznie obserwował okolicę, składając co jakiś czas meldunki. Było spokojnie, ale gdzieś w głębi umysłów czaił się strach. Ekipa Czarnego Toma w każdej chwili mogła zaskoczyć esbeków, a świeże dostawy amunicji ciągle jeszcze nie dotarły. Ksiądz Artur znowu się spóźniał...
__________________________________
Obrazek
__________________________________
Od 22.02.2013 bez analoga w paszczy
Awatar użytkownika
Raz2trzy
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 287
Rejestracja: 02 kwie 2019, 08:27
Punkty reputacji: 106
Lokalizacja:
Podziękował: 93 razy
Otrzymał podzięk.: 118 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Raz2trzy » 14 lis 2019, 11:21

Nikotynos pisze:@Raz2trzy Jasny piorun, zapodajesz wysokie loty, nie wiem czy podołam :D. Może ja napiszę część, a Ty w w puste pola dopiszesz resztę, co by podrasować tekst? :-)


Aj tam, wydaję Ci się. Mi się twój tekst bardzo dobrze czytało i mi się podobał, tyle że za krótki i jestem pewien że jakbyś dał sobie więcej czasu i miejsca do napisania to by było świetne. :D
Awatar użytkownika
Maciejko
Moderator
Moderator
Posty: 490
Rejestracja: 16 cze 2019, 13:36
Punkty reputacji: 1284
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podzięk.: 317 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Maciejko » 14 lis 2019, 19:28

Tomasz z impetem klepnął Nikotynosa w plecy, w geście radości. Zamach był jednak tak silny, że diler po wykonaniu dwóch obrotów w powietrzu, wyleciał przez okno i wylądował w malowniczym ogródku, tuż obok pani ogrodnik, która ponętnie wypięta, plewiła rządek pietruszki. Otrzepał swoje niedzielne dresy, machnął ręką i poszedł w kierunku auta. Kasa za towar i tak już od dawna była na jego koncie.
Tomasz zaczął wędrować wzrokiem w stronę walizki. Jednak jego spojrzenie na moment ponownie zatrzymało się na fotografii w drewnianej ramce. Uniósł ją w dłonie i pogrążył się we wspomnieniach. Zdjęcie to zastało zrobione na wiejskim festynie w miejscowości Borki-Sisiorki. 11-letni wówczas Tomek poszedł tam, aby szukać wrażeń. Myślał, że uda mu się tam poznać jakąś fajną dziewczynę mimo, że już wtedy wiedział, że fajne dziewczyny to tylko wymysł i nieprawda. Ale kim był starzec, który z miną obłąkańca pozował tuż obok niego? Nikim szczególnym, był to jakiś popapraniec, który wróżył na tym festynie, jakiś wróżek Maćko, Maciejko, nie pamiętał dokładnie. Więc czemu Tomasz trzymał tę fotografię na biurku? Powód był prozaiczny, uważał po prostu, że rewelacyjnie na niej wygląda, a dodatkowo w tle jest ładny krajobraz. No i ten cały przygłup-wróżka nadawał zdjęciu bajkowego klimatu, chociaż z aparycji był niezbyt wyjściowy.
Ze wspomnień wyrwał go przyjemny zapach ziół, wydobywający się z walizki nikotyna. Spojrzał na hipnotyzujący obiekt, leżący na wyściełanym atłasem dnie teczki. Pochodzący z XII wieku przed nasz erą, złoty klucz z roślinnymi zdobieniami, który był w posiadaniu samego faraona Ramses'a. To był klucz do wszystkiego, klucz do sukcesu, klucz do nieśmiertelności. Był to tak zwany mityczny klucz francuski. Nikt nie wiedział skąd wzięła się ta nazwa. Ale Tomasz był pewien, że klucz otwiera jedne z drzwi w paryskim Luwrze. Za tymi drzwiami mieści się obiekt pożądania każdego wapera, i nie tylko wapera, na świecie. Za tymi drzwiami, znajdować powinna się komnata Magdaleny...
Awatar użytkownika
Tommy Black
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 13257
Rejestracja: 05 cze 2015, 09:23
Punkty reputacji: 9707
Lokalizacja: Szeroko pojęta Galicja
Podziękował: 4759 razy
Otrzymał podzięk.: 12911 razy
Płeć: nieokreślona

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Tommy Black » 14 lis 2019, 19:34

Maciejko pisze:Za tymi drzwiami mieści się obiekt pożądania każdego wapera, i nie tylko wapera, na świecie. Za tymi drzwiami, znajdować powinna się komnata Magdaleny...


To Magdalena była obiektem pożądania już w tamtych czasach? :facepalm1:

Zaprenumerowałem ten temat. Tak na próbę, boję się go... :boi:
Awatar użytkownika
Nikotynos
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 165
Rejestracja: 14 paź 2019, 11:40
Punkty reputacji: 116
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podzięk.: 72 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Nikotynos » 14 lis 2019, 20:25

Oooookey, a co było w drugiej walizce, w zatopionym azocie? :D
Awatar użytkownika
Maciejko
Moderator
Moderator
Posty: 490
Rejestracja: 16 cze 2019, 13:36
Punkty reputacji: 1284
Lokalizacja: Lublin
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podzięk.: 317 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Maciejko » 14 lis 2019, 20:27

@
Awatar użytkownika
Nikotynos
ie cierpliwość jest cnotą. W mojej głowie rodzi się dalszy plan tej chorej opowieści. Ale na razie są sprawy ważniejsze. :D
Awatar użytkownika
Nikotynos
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 165
Rejestracja: 14 paź 2019, 11:40
Punkty reputacji: 116
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 83 razy
Otrzymał podzięk.: 72 razy
Płeć: Mężczyzna

Tworzymy razem historię! Salonowa zabawa literacka

Postautor: Nikotynos » 14 lis 2019, 23:05

Kiedy Niko już wsiadał do swojego Mustanga, nagle podbiegła zdyszana Pani ogrodnik i zapytała:
- Hej, jurny dresku, może wpadniesz do mnie na małą pogawędkę przy kapuśniaczku, a potem zrobimy to jak dzikie zwierzęta. Nikos spojrzał z lekka podardliwie na dziewuszkę, znaną w okolicy jako - gorąca Ziuta, wyjął pogiętego szluga, odpalił trzęsącą ręką i bełkczocząc wypaplał:
- No dobra, ale tylko jeśli ta zupka będzie taka pieprzna jak Ty. Po czym szybkim krokiem udali się do rozpadającej altany, a zwierzęta w lesie cała noc nie spały. Zupa wystygła.
Tom nagle się ocknął z szarpiących nim emocji i postanowił otworzyć drugą walizkę. Jego oczą ukazały się dwa owalne przedmioty. Wykrzyczał:
- Taaaak!, oooo taaaak!, toż to moje ulubione jądra bizona tasmańskiego. Tego bizona, którego uznano już dawno za wymarły gatunek. Czym prędzej rozpalił grilla, a jądra wedle znanego przepisu Gęsiówki Kręconowłosej posypał szczyptą kurkumy i papryki wędzonej.

Wróć do „Literatura”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości